Kard. Ryś do uczestników EDK: zobacz tej nocy w Jezusie przyjaciela, który wyciąga cię ze śmierci i zbiera z innymi
22 marca 2026 | 07:00 | pra | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej– Może to jest noc po to, żeby pomyśleć, z kim mnie Jezus chce jakoś duchowo zgromadzić, pojednać, usunąć między nami wrogość – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. dla uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej sprawowanej w kościele parafialnym Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Nowym Ruczaju.
– Można powiedzieć, że część z nas idzie w ciemność, aby o poranku dojść do celu. Będziemy się wspólnie modlić o błogosławieństwa dla was, abyście szczęśliwie dotarli do swojego celu, w intencji nas wszystkich, abyśmy idąc przez ten świat, przez to życie również doszli do tego poranka zmartwychwstania – mówił na początku Mszy św. ks. Grzegorz Odrzywołek, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Nowym Ruczaju, który powitał kard. Grzegorza Rysia.
Metropolita krakowski w czasie homilii zwrócił uwagę, że Ewangelia Piątej Niedzieli Wielkiego Postu nie stawia pytania o śmierć Łazarza, ale o śmierć Jezusa. – Łazarz może wyjść z grobu tylko za cenę śmierci Jezusa – mówił kardynał wskazując na podobieństwo opisu obu grobów. Zaznaczył, że pytanie o sens śmierci Jezusa powinni postawić sobie wszyscy wychodzący tej nocy na Ekstremalną Drogę Krzyżową. Dał trzy podpowiedzi.
Pierwszym motywem jest oddanie życia za przyjaciół. Jezus nazwał Łazarza swoim przyjacielem. – Przyjaźń to jest niesłychane słowo. W świecie, w którym żyjemy, coraz rzadsze. A może słowo jest coraz częstsze, tylko nic się za tym nie kryje – stwierdził metropolita. – Otwórzcie się na to, żeby zobaczyć w Jezusie swojego przyjaciela, który jest gotów życie za was oddać – zachęcał.
Drugim motywem śmierci Jezusa jest uratowanie od śmierci każdego człowieka. – Ceną tego, żebym ja mógł wyjść ze śmierci, jest Jego śmierć, Jego cierpienie, Jego krzyż – mówił kard. Grzegorz Ryś zachęcając, by zmierzyć się z prawdą o śmierci, która jest w nas, z prawdą o naszym grzechu. – Nie trzeba się bać rozmowy z Jezusem na temat swojego grzechu – śmierci, która jest we mnie, bo On mówi najpierw tak: „jesteś martwy” i zaraz potem mówi: „zobacz, umieram, żebyś żył” – stwierdził metropolita.
Zauważył, że trzeci motyw ukryty jest w słowach Kajfasza: „Jezus umarł nie tylko za naród, ale aby wszystkie rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno”. – Krzyż jest Jezusowym narzędziem gromadzenia ludzi. Krzyż jest Jezusową odpowiedzią na rozpraszanie ludzi, jakiego się dopuszcza zły – mówił kardynał. – Może to też jest noc po to, żeby pomyśleć, z kim mnie Jezus chce jakoś duchowo zgromadzić, pojednać, usunąć między nami wrogość – podpowiadał metropolita.
– Przyjaciel, który wyciąga mnie ze śmierci i zbiera z innymi. Po to umarł. Taki jest sens Jego śmierci – podsumował kard. Grzegorz Ryś.
Przed błogosławieństwem ks. Jacek Stryczek wywołał razem ze zgromadzonymi w kościele hasło: „Nie ma, że się nie da” i stwierdził, że to głos w debacie synodalnej. Zaznaczył, że rozważania tegorocznej EDK przygotowywał przez trzy miesiące – zatytułował je „Podróż w głąb siebie” – 14 kroków do spotkania z Brokiem. Podkreślił, że bardzo mu zależy na tym, żeby wybrzmiało przesłanie EDK, że to nie jest ani sport, ani turystyka, ale tu jest najważniejsza cisza i wchodzenie w głąb. – Cały czas cisnę na to, aby to nie było tylko przejście, tylko żeby to było wejście w zmianę, w to, aby się stać pięknym człowiekiem, żeby zacząć od ducha, od tego, co mamy w środku – mówił twórca EDK. – Życzę wam, abyście podążając za tymi rozważaniami też spotkali Boga, ale zdecydowali się na zmianę życia. Może i jest dobrze w waszym życiu, ale na pewno może być lepiej i można przynieść dobre owoce – stwierdził.
Następnie przeprowadził krótki wywiad z kard. Grzegorzem Rysiem, który o swojej pracy biskupiej powiedział, że to „full-time job”. Pytany o „przeoranie diecezji” w kontekście synodu kardynał zwrócił uwagę, że sensem istnienia Kościoła jest ewangelizacja, ale żeby Kościół mógł skutecznie wyjść do ewangelizacji, musi tworzyć wewnątrz siebie realną, braterską wspólnotę. – Jeśli czegoś sobie życzę, to żebyśmy taką wspólnotę budowali, tak konkretną, żeby ona była skutecznie ewangelizacyjna – mówił metropolita krakowski. Zaznaczył, że kluczem synodalnym jest słuchanie i ograniczenie gadania. – Żyjemy w takim świecie, w którym wszyscy domagają się, żeby uszanowano ich prawo do przemawiania. Kłopot polega na tym, że każdy chce mieć prawo przemawiać i kompletnie go nie obchodzi, co ma drugi do powiedzenia. I to jest rzeczywisty kłopot w naszym świecie. W naszym Kościele też – zauważył kardynał podkreślając, że w synodalności chodzi jeszcze o to, żeby tak słuchać ludzi, żeby usłyszeć, co Duch Święty ma do powiedzenia przez nich. – Synodalność w Kościele jest wzajemnym słuchaniem siebie, ale też wspólnym słuchaniem Ducha – mówił metropolita zaznaczając, że metodą pracy podczas synodu będzie tzw. rozmowa w Duchu Świętym. Zachęcił do tworzenia grup synodalnych.
Na koniec liturgii kard. Grzegorz Ryś pobłogosławił uczestników na EDK.
Ekstremalna Droga Krzyżowa powstała w 2009 roku w środowisku ks. Jacka Stryczka. Pomysł był odpowiedzią na kryzys męskości i kryzys konsumpcjonizmu. EDK nie dogadza, ale wymaga. Proponuje przekraczanie własnych ograniczeń. 40 km oznacza, że ma być daleko. Nocą, być poza strefą komfortu (np. snu). Samotnie lub w skupieniu, bo to czas na własne przemyślania.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

