Kard. Ryś do młodzieży: Kto ma przyjaciela w Chrystusie, jest przez Niego ratowany ze śmierci
23 marca 2026 | 07:38 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. BP Archidiecezji Krakowskiej– Kto nie ma Ducha Chrystusa, ten do Niego nie należy. A kto ma przyjaciela w Chrystusie, jest przez Niego ratowany ze śmierci, ale też wtedy, kiedy trzeba przeprowadzany przez śmierć. Tak, żeby stary człowiek w nas umierał – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas bierzmowania w parafii Matki Bożej Królowej Aniołów w Białym Dunajcu.
W parafii Matki Bożej Królowej Aniołów kard. Grzegorza Rysia powitał proboszcz ks. Jan Dolasiński, a rodzice poprosili metropolitę krakowskiego o udzielenie ich dzieciom sakramentu bierzmowania.
W czasie homilii, odwołując się do fragmentu Listu do Rzymian odczytywanego dziś w liturgii, kardynał zaznaczył, że od sakramentu bierzmowania zależy czy człowiek będzie należał do Chrystusa, bo to właśnie sprawia Duch Święty. Metropolita krakowski podkreślił, że w wierze chodzi o przynależność do Chrystusa, a nie o wiedzę o Nim.
Kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że człowiek może należeć do kogoś tylko na mocy własnej decyzji. W tym kontekście podał przykład małżeństwa, które ważnie mogą zawrzeć tylko ludzie, którzy robią to w wolności. Zauważył, że „śleboda” to bardzo ważne dla górali słowo i pytał kandydatów do bierzmowania czy są wolni. – Macie swoje życie w swoich rękach, tak żebyście mogli to swoje życie, które macie w rękach, dać Bogu, drugiemu człowiekowi, Kościołowi? Żeby coś dać, trzeba to najpierw mieć. Nikt nie daje tego, czego nie posiada. Wolność polega na tym, że posiadasz siebie i ponieważ siebie posiadasz, możesz dać drugiemu – wyjaśniał kardynał, podkreślając, że Duch Święty nigdy nikogo nie zniewala.
Metropolita krakowski wspomniał o przedpołudniowym bierzmowaniu w zakładzie karnym. Zauważył, że trzej młodzi mężczyźni, kiedy byli w świecie, nie znaleźli drogi do tego sakramentu. – Pewnie się im wydawało, że są wolni i że robią, co chcą. I kto wie, czy to nie jest tak, że pierwszy raz w życiu doświadczyli, że możesz być wolny paradoksalnie w więzieniu, że dzisiaj własną decyzją powiedzieli do Jezusa: „Chcę być Twój, chcę do Ciebie należeć”. Nigdy poza tym więzieniem nie mieli takiej odwagi – mówił kardynał, zaznaczając, że w życiu często ucieka się od wolności. Podkreślił, że Duch Święty uzdalnia do wolności. – Kiedy jesteś wolny w Duchu Świętym, możesz swoje życie dać. Możesz je także dać Jezusowi. Nie tylko coś o Jezusie wiedzieć, nie tylko o Jezusie gadać, ale być Jezusowym – powiedział kardynał, pytając młodych, czy mają na to ochotę, a starszych już wybierzmowanych pytał, czy są Jezusowi, czy Duch w nich tak działa, że należą do Jezusa.
Wskazując na Ewangelię, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na deklarację Jezusa o przyjaźni z Łazarzem. – Najważniejsze jest to, że z tej przyjaźni do niego, za niego umrze – mówił kardynał. – Widzimy Jezusa jako przyjaciela, który jest gotów życie oddać po to, żeby Łazarz mógł wyjść z grobu – dodawał, zauważając, że Jezus spóźnił się cztery dni na pogrzeb Łazarza. Metropolita krakowski stwierdził, że Chrystus zrobił to po to, żeby nie tylko wyprowadzić Łazarza ze śmierci, ale też przeprowadzić przez doświadczenie umierania. Podkreślił, że Jezus ratuje człowieka od śmierci, jaką jest grzech, który zabija w ludziach Życie Boże. Ale też przeprowadza przez śmierć „starego człowieka”, by rodził się „człowiek nowy”.
– Kto nie ma Ducha Chrystusa, ten do Niego nie należy. A kto ma przyjaciela w Chrystusie, jest przez Niego ratowany ze śmierci, ale też wtedy, kiedy trzeba przeprowadzany przez śmierć. Tak, żeby stary człowiek w nas umierał – podsumował kardynał.
Przed błogosławieństwem bierzmowani podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi za udzielenie sakramentu. – Wierzymy, że moc Ducha Świętego przyczyni się do tego, iż w dojrzałym życiu chrześcijańskim Bóg będzie dla nas zawsze najważniejszy. Wiemy, że jeśli On jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na miejscu właściwym – mówiła przedstawicielka młodzieży. Podziękowała również rodzicom, chrzestnym, świadkom, nauczycielom, wychowawcom, księżom, siostrom i katechetom.
Proboszcz ks. Jan Dolasiński mówił młodym, że Pan Bóg ma dla nich wspaniały plan, a Duch Święty z pewnością poprowadzi ich do właściwego jego zrealizowania. Życzył młodym, by zawsze świadczyli swoim życiem o byciu z Chrystusem, a rodziców zachęcał, by nadal towarzyszyli swoim dzieciom. Podziękował także kardynałowi za obecność i wspólną modlitwę.
Metropolita krakowski podzielił się doświadczeniem sprawowania Eucharystii z młodymi pod szczytem Rysów, gdy akurat była bardzo dobra pogoda i było widać „tysiąc szczytów”. – Patrzyłem na Pana Jezusa na ołtarzu, na góry i na tych młodych, którzy ze mną byli. I powiedziałem im tak, i chcę wam to powiedzieć dzisiaj, młodzi: „Góry są niesamowicie piękne, ale każda i każdy z Was jesteście od nich tysiąc razy piękniejsi. Wy macie w sobie takie piękno, którego góry nigdy nie będą mieć, dlatego że Wy, w przeciwieństwie do gór, potraficie kochać” – mówił kardynał. – Góry muszą czcić Boga – nie mają nic do powiedzenia. Tak je Pan Bóg stworzył, więc są na Jego chwałę. Wy nic nie musicie. Wy czcicie Boga tylko wtedy, kiedy chcecie. A jak chcecie, to robicie to z miłością. Tego Wam bardzo życzę – zakończył.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

