Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była przełomem dla Kościoła

31 marca 2026 | 14:37 | tom | Wiedeń Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Kardinal Christoph Schönborn/Facebook

Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.

Papież Franciszek stwierdził w „Amoris laetitia”, że osoby ponownie zawarte w związek małżeński nie powinny być już kategorycznie wykluczane z dostępu do sakramentu pokuty i pojednania oraz komunii św. w Kościele katolickim; od tego czasu duszpasterze mogą decydować w zależności od konkretnego przypadku. Według kardynała i arcybiskupa seniora Wiednia nie oznacza to ani relatywizacji nauczania Kościoła, ani tego, że od tego czasu sakramenty są udzielane „za darmo”. Jak powiedział kard. Schönborn, kiedy wyjmuje ten dokument z biblioteczki lub nawet tylko o nim myśli, „nadal łzy napływają mu do oczu”. Dla wielu ludzi w Kościele, a także dla niego osobiście, dokument ten był „ogromną ulgą”: „Nie dlatego, że papież zmienił cokolwiek w nauczaniu Kościoła, ale dlatego, że mówi o życiu”.

Kardynał zwrócił uwagę na fragment dokumentu, w którym papież zachęca księży, by zwracali uwagę na rodziny, które w najtrudniejszych okolicznościach starają się prowadzić życie rodzinne. „Nie wolno tym ludziom zakładać knebla i oceniać ich według rygorystycznych kryteriów, lecz trzeba dostrzegać ich heroizm – w jakich okolicznościach rodzą i wychowują dzieci, w jak trudnych warunkach życiowych próbują budować związek” – powiedział kard. Schönborn. Bardzo często wiąże się to z porażką, ale właśnie w najtrudniejszych warunkach.

Kardynał odrzucił również krytykę, że „Amoris laetitia” stoi w sprzeczności z encykliką „Familiaris consortio” o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w dzisiejszym świecie, wydaną przez papieża Jana Pawła II w 1981 roku. Widzi on raczej ciągłość. Papieżowi Janowi Pawłowi II chodziło o „zabezpieczenie fundamentów, nierozerwalności małżeństwa, świętości małżeństwa, a także świętości przekazywania życia”. Są to bardzo uzasadnione i fundamentalne kwestie, „ponieważ Kościół w świetle Ewangelii musi nieustannie przypominać o tych realiach i do nich zachęcać”. Jednak według kard. Schönborna w „Familiaris consortio” zbyt mało uwagi poświęcono okolicznościom, intencjom i wysiłkom.

Podczas gdy „Familiaris consortio” rozczarowało wielu, „ponieważ często było dalekie od rzeczywistości ludzi, którzy dzień w dzień próbują założyć, utrzymać i wyżywić rodzinę”, Franciszek właśnie na tym teraz położył nacisk. Nie jest to bynajmniej żadne zerwanie z tradycją, podkreślił kard. Schönborn: „Jeśli czyta się `Familiaris consortio` w świetle `Amoris laetitia`, dostrzega się w tej idei wiele elementów zmierzających w tym kierunku”. Chodzi teraz właśnie o uwzględnienie warunków życia. W tym sensie kard. Schönborn uznał „Amoris laetitia” za nowy klucz do interpretacji „Familiaris consortio”.

Debata wokół przypisu

W „Amoris laetitia”, w rozdziale ósmym, Franciszek w przypisie (nr 351) uznał za możliwe przyjmowanie komunii przez osoby rozwiedzione i ponownie zawarły związki małżeńskie pod pewnymi warunkami. Kard. Schönborn podkreślił, że nie należy czytać „Amoris laetitia” zaczynając od rozdziału ósmego, „ale trzeba ją czytać od początku, od podstaw”. W rozdziale ósmym, który dotyczy kwestii, jak radzić sobie z porażką, papież Franciszek wyraźnie podkreśla, że nie potrzeba nowych norm. „Nie potrzebujemy nowej nauki Kościoła. Jest ona jasna i opiera się na nauczaniu Jezusa. Potrzebne jest jednak dokładniejsze przyjrzenie się i rozróżnienie, prawdziwa uwaga i wczucie się w daną sytuację”. Dodał: „To, że papież Franciszek kwestię, czy osoby rozwiedzione i ponownie zawarły związek małżeński mogą przystępować do komunii świętej, poruszył właściwie tylko w małym przypisie, osobiście mnie niezwykle poruszyło”.

Kard. Schönborn przypomniał, że już w 2000 r. opublikował dla archidiecezji wiedeńskiej dokument zatytułowany „Pięć punktów uwagi”. Nie poruszał w nim kwestii przyjmowania sakramentów przez osoby ponownie zawarte w związku małżeńskim, lecz mówił o drodze uważności i rozeznania. „I oczywiście byłem głęboko poruszony tym, że Franciszek właśnie te pięć kwestii szczegółowo rozwinął”.

Pierwsza kwestia dotyczyła na przykład tego, jak małżonkowie w konflikcie traktują swoje dzieci. I tę myśl podjął również papież Franciszek. Trzykrotnie powtórzył: „Nigdy, nigdy, nigdy nie wolno wam brać swoich dzieci jako zakładników waszego osobistego konfliktu”. „Kiedy to przeczytałem, naprawdę popłynęły mi łzy” – powiedział kard. Schönborn. Jest to bowiem kwestia decydująca, o czym wspomniał on również w 2000 roku wszystkim dziekanom archidiecezji podczas niezapomnianego spotkania w Kardinal-König-Haus.

Drugą kwestią, o której pisze również Franciszek w swoim dokumencie, jest los partnera, który pozostał w związku? „A co z wdowami i wdowcami po rozwodzie, którzy pozostają sami, być może stracili wszystko?” Jeśli ta kwestia nie znajdzie się w centrum duszpasterstwa, „to czym właściwie zajmujemy się w ramach duszpasterstwa?”.

Kard. Schönborn stwierdził: „W rozdziale ósmym Franciszek nie wprowadził sakramentów na rynek po obniżonych cenach. Nakazał nam wszystkim zbadanie sumienia. Aż do ostatniego, decydującego pytania – piątej uwagi: `Jak wygląda twoje sumienie przed Bogiem?`”

Papież zaprasza na konsultacje do Rzymu

Papież Leon XIV chce ponownie poddać pod dyskusję kwestię postępowania wobec osób rozwiedzionych i które ponownie zawarły związek małżeński oraz inne kwestie dotyczące małżeństwa i rodziny w Kościele. W opublikowanym kilka dni temu orędziu papież napisał, że w październiku zamierza omówić treść „Amoris laetitia” z przewodniczącymi wszystkich konferencji biskupów na całym świecie. Konsultacje papieża z przewodniczącymi wszystkich konferencji biskupów są bardzo rzadkie.

W orędziu papież Leon XIV sugeruje, że zamierza kontynuować reformy zapoczątkowane przez swojego poprzednika. Pisze on, że dokument „Amoris laetitia” oferuje „cenną naukę, którą musimy dziś pogłębiać: biblijną nadzieję na miłującą i miłosierną obecność Boga, która pozwala przeżywać `historie miłości`, nawet gdy przechodzi się przez `kryzysy rodzinne`”. W odniesieniu do kontrowersyjnych fragmentów tekstu Leon XIV przypomina, że jego poprzednik „wzywa Kościół, aby „towarzyszył, rozeznawał i integrował to, co kruche przezwyciężając redukcyjne pojmowanie normy i promując duchowość wypływającą z życia rodzinnego”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.