Arabska chrześcijanka z izraelskim paszportem: wyczerpany Bliski Wschód woła o pokój
01 kwietnia 2026 | 18:17 | jol, Avvenire | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. IBRAHIM AMRO/AFP/East NewsZwątpienie w możliwość przywrócenia pokoju jest największą pokusą naszych czasów. Bliski Wschód jest wyczerpany, ale zakorzenione w tej ziemi braterstwo może kiełkować nadzieją. Mówi o tym Margaret Karram, która ponownie została wybrana na przewodniczącą Ruchu Focolari. 64-letnia absolwentka judaistyki w Los Angeles, jest palestyńską chrześcijanką i ma izraelski paszport.
„Moje serce płacze i cierpi z powodu każdej wojny na świecie. Każdy konflikt jest otwartą raną w sumieniu tych, którzy wierzą i żyją dla jedności” – mówi Margaret Karram, odnosząc się do charyzmatu Ruchu Focolari, z którym związana jest od 40 lat. Ta wspólnota narodziła się w czasie koszmaru i zniszczeń II wojny światowej pragnąc przywrócić pokój i jedność. Sercem działania Ruchu jest modlitwa Jezusa: „Aby wszyscy stanowili jedno”. Dziś Ruch jest obecny w 182 krajach, co jest znakiem powszechności i pilnej potrzeby jedności i braterstwa w tych podzielonych i tragicznych czasach. Należą do niego chrześcijanie różnych Kościołów, wyznawcy wielu religii i ludzie bez wyraźnego odniesienia religijnego.
Odtworzyć mozaikę braterstwa
Odnosząc się do kolejnej wojny wykrwawiającej Bliski Wschód, Margaret Karram podkreśla: „Jestem Arabką, chrześcijanką i obywatelką Izraela, trwająca wojna jest dla mnie osobistą raną”. Jak mówi, stara się robić wszystko, co w jej mocy, aby stać się narzędziem pokoju. „Mogę być elementem mozaiki, która odtworzy obraz braterstwa między naszymi narodami, połączonymi miłością do tego samego Boga, niestety podzielonymi przez dramatyczne okoliczności bolesnej historii, która wymaga zdecydowanego kroku w kierunku znalezienia sprawiedliwych rozwiązań dla wszystkich”. Fokolarynka wyznaje, że całe jej życie upływa pod znakiem dialogu między religiami i kulturami.
Braterstwo i pokój naszym horyzontem
Margaret Karram wyraża głęboki smutek z powodu trudności, na jakie napotykają chrześcijanie w przeżywaniu Wielkiego Tygodnia w ziemi Jezusa i w innych częściach Bliskiego Wschodu. Wskazuje, że właśnie „w tych ciężkich, niewyobrażalnych i absurdalnych próbach po raz kolejny odczuwa impuls, by odnowić swój wybór podążania zawsze i wszędzie drogą dialogu”, ponieważ, jak mówi, naszym horyzontem pozostaje braterstwo i pokój. „To właśnie tam prowadzi nas Ewangelia, przemieniając ból i śmierć w nadzieję, w Zmartwychwstanie” – mówi w rozmowie z włoskim dziennikiem „Avvenire”.
Religie przestrzenią pojednania
Arabska chrześcijanka przywołuje słowa Leon XIV o tym, że „Bóg nie może być zwerbowany przez ciemność”. Odnosi się tym samym do prób wprowadzenia do trwającego konfliktu religijnej retoryki. „Żadna wojna nie może czerpać uzasadnienia z religii. Bóg jest miłością. Miłość nie zabija, nie niszczy. Miłość daje życie, a nie je odbiera. Miłość się oddaje, a nie narzuca. Miłość się ofiarowuje, a nie obraża” – mówi Margaret Karram. „Jeśli wojownicza propaganda powołuje się na Boga, to oczywiste jest, że nie tylko popełnia błąd polityczny, ponieważ wojna jest zawsze porażką, jak często podkreślał papież Franciszek, ale także rozpowszechnia zniekształcony przekaz – mówi przewodnicząca Ruchu Focolari. – Dlatego dialog ma fundamentalne znaczenie. Fundamentalne znaczenie ma to, aby religie wspólnie odnalazły swoje pierwotne powołanie: bycie przestrzenią pojednania”.
Praca na rzecz zbliżenia narodów
Mówiąc o dramacie ludności Bliskiego Wschodu wyczerpanej kolejnym konfliktem, Margaret Karram wyraża nadzieję, że „dyplomacja zdoła położyć kres konfliktom” i że walczący „zechcą wysłuchać apelu społeczności międzynarodowej”, by zaprzestali używania broni. „Nie możemy jednak pozostawić dyplomacji i polityki samym sobie: naszym zadaniem jest intensywniejsza praca na rzecz zbliżenia narodów, które wciąż mają trudności z uznaniem się za braci”. Dlatego też, jak mówi, Ruch Focolari, we współpracy z innymi wspólnotami kościelnymi i organizacjami międzynarodowymi, dąży do wzmocnienia inicjatyw sprzyjające dialogowi między narodami, pomagając w ten sposób, na poziomie społecznym, w ich drodze ku pokojowi. „Dialog nie jest taktyką: jest jedyną realną alternatywą dla logiki wojny – podkreśla Karram. – Należy go odbudowywać z cierpliwością, również od podstaw, poprzez konkretne relacje i w atmosferze zaufania. Bez tych elementów żadne negocjacje nie mają szans powodzenia”.
Bliskość drogą do pokoju
Światło dzienne ujrzała właśnie najnowsza książka Margaret Karram, zatytułowana: „Bliskość drogą do pokoju”. Fokolarynka podkreśla, że „bliskość to pierwszy krok, by się spotykać, słuchać siebie, uznawać się nawzajem”. „Można – mówi – pozostać różnymi i zdecydować się, żyć w jedności poprzez budowanie braterskich relacji, nawet między religiami”. Tylko w ten sposób, jak podkreśla, pokój jest w stanie powrócić na Bliski Wschód, a braterstwo zastąpić wzajemne uprzedzenia i wynikającą z nich nienawiść.
Bliski Wschód woła: dość wojny!
„Narody Bliskiego Wschodu wołają: dość wojny. Ludzie są wyczerpani: nie chcą już być ofiarami niekończących się konfliktów. Domagają się wolności, szacunku i błagają o spokojną przyszłość. Jest to wołanie, które błaga o rozwiązanie” – wskazuje Margaret Karram. Podkreśla, że Ziemia Święta jest miejscem symbolicznym dla wszystkich, dla całego świata. „Jeśli tam otworzą się drogi pojednania, ich wpływ będzie globalny – zauważa. – Jedność staje się proroczą siłą dla świata”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

