Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Ryś odprawił Mszę Wieczerzy Pańskiej w katedrze na Wawelu

02 kwietnia 2026 | 22:47 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP Archidiecezji Krakowskiej

– Fundamentalną zasadą, która nam jest zadana, to: powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Potem przychodzi wszystko inne, łącznie z błogosławieństwami, z przykazaniami, z przepisami, z prawem kościelnym. Tak, to wszystko jest ważne, tylko że jest coś, co jest fundamentem każdej z tych zasad – umywanie nóg – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze na Wawelu.

Na początku liturgii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na wyjątkowość liturgii Triduum Paschalnego. Zaznaczył, że rozpoczęła się znakiem krzyża podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej a zakończy się błogosławieństwem rezurekcyjnym. – Ta logika liturgii sprawia, że wszystko, co robimy przez te dni – czy jemy, czy śpimy, czy pościmy, czy pracujemy – jest liturgią – mówił metropolita krakowski i zachęcał, żeby o tym pamiętać. – Każde nasze słowo, każdy nasz czyn, w tym czasie jest na uwielbienie Boga. Ale ważniejsze jest to, że w każdym momencie dnia i nocy Pan Bóg ma nam coś bardzo ważnego do przekazania i do podarowania – mówił kardynał.W czasie homilii, komentując fragment Księgi Wyjścia, zwrócił uwagę, że Słowo Boże zapowiada „absolutny początek”. – To jest noc, w której Bóg czyni nas wolnymi. Pascha to największe święto wolności. Niewolników czyni wolnymi – mówił kardynał. Zauważył, że wszyscy chcą zredukować Jezusa do niewolnika (Judasz dostał za Niego trzydzieści srebrników – cena niewolnika; zostanie ukrzyżowany – śmierć niewolnika; myje nogi – czynność niewolnika). –Tak jest postrzegany, ale On sam o sobie wie, że Ojciec oddał mu wszystko w ręce. To jest ktoś, kto jest wolny. Wolny jest ktoś, kto ma wszystko w rękach. Łącznie ze sobą samym – mówił metropolita, zaznaczając, że dzisiejsza liturgia stawia pytanie o to, czy cenimy sobie wolność, czy budzi się w nas pragnienie wolności.Kardynał wskazał także na fragment, który mówi o Passze jako najważniejszym wydarzeniu w dziejach Izraela, które będzie corocznie świętowane przez kolejne pokolenia. Metropolita zauważył, że przekaz o tym święcie nie został powierzony historykom czy artystom, żeby go spisali w formie kroniki czy wykonali malowidło, ale konkretnym ludziom, aby opowiadali tę historię swoim dzieciom i wnukom i robili to w taki sposób, żeby kolejne pokolenie miały poczucie, że uczestniczą w tych wydarzeniach. Kardynał zaznaczył, że kiedy Jezus z uczniami zajmował miejsce przy wieczerzy paschalnej, ta tradycja miała już trzynaście wieków. Od dwóch tysięcy lat przekazują ją także chrześcijanie. Metropolita krakowski podkreślił, że nikt z dzisiejszej liturgii nie może wyjść z przekonaniem, że może zostawić dla siebie to, co przeżył, ale musi to przekazać dalej.

Trzeci fragment z liturgii Słowa, na który zwrócił uwagę to ten o obmyciu nóg uczniów przez Jezusa. Kardynał zaznaczył, że Jezus tą postawą dał przykład każdemu wierzącemu. Wyjaśnił, za papieżem Benedyktem XVI, że słowo „hypodeigma” znaczy więcej niż „przykład”, bo odnosi się do prawd absolutnie fundamentalnych. – Fundamentalną zasadą, która nam jest zadana, to: powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Potem przychodzi wszystko inne, łącznie z błogosławieństwami, z przykazaniami, z przepisami, z prawem kościelnym. Tak, to wszystko jest ważne, tylko że jest coś, co jest fundamentem każdej z tych zasad – umywanie nóg – mówił kard. Grzegorz Ryś.

Wskazał na mądrość Kościoła, który w Wielki Czwartek nie czyta Ewangelii o ustanowieniu Eucharystii, ale przypomina coś wcześniejszego, głębszego. Zauważył, że Kościół przez wieki tego dnia wieczorem nie sprawował Eucharystii a jedynie obrzęd, który do dzisiaj nazywa się „mandatum”, czyli umycie nóg. Podkreślił, że ten znak ma dziś pierwszeństwo przed celebracją. W tym kontekście zaprosił do tego doświadczenia każdego, kto chce przeżyć ten gest.

– My nie odgrywamy Wielkiego Czwartku, my go przeżywamy – mówił kardynał. Zachęcił do modlitwy w ciszy, aby każdy w duchu zobaczył Jezusa klęczącego przed jego stopami. – Spróbujmy to zobaczyć, bo to jest istota, to jest paradygmat. Na tym można dopiero budować. Jak ktoś nie przyjmie, nie ma czego przekazywać. Każdy w duchu niech ten moment przeżyje, że Jezus mu myje nogi. Bez tego nie damy rady funkcjonować tak, jak Jezus nam każe. Musimy to wszyscy przeżyć – zakończył.

Obrzęd „mandatum” w katedrze na Wawelu rozpoczął się od obmycia nóg dwunastu mężczyzn z domu pomocy społecznej. Później kardynał uczynił ten gest wobec wszystkich chętnych.

Kardynał Grzegorz Ryś sprawował Eucharystię w intencji powołań. Msza św. odprawiana była również z okazji rocznicy święceń kapłańskich kardynała Franciszka Macharskiego.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.