Drukuj Powrót do artykułu

Olsztyn – Wielkoczwartkowe świadectwo wielkiej miłości

03 kwietnia 2026 | 11:43 | bg | Olsztyn Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Bartosz Gołębiowski

Za nami Msza Wieczerzy Pańskiej w olsztyńskiej konkatedrze Świętego Jakuba. Modlitwie przewodniczył bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej. – Ta eucharystyczna ofiara przypomina nam Ostatnią Wieczerzę Chrystusa, na której ustanowił On sakrament Eucharystii i sakrament kapłaństwa. Otwórzmy się na Bożą miłość, która przebacza każdy grzech – mówił do zebranych bp Ostrowski. Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczęła w Kościele powszechnym Triduum Paschalne.

Czwartkowy wieczór, tuż przed Zmartwychwstaniem Chrystusa jest obchodzony na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy. To właśnie wtedy Chrystus podając Apostołom swoje ciało i krew, ustanowił sakrament Eucharystii. Natomiast mówiąc „To czyńcie na moją pamiątkę”, ustanowił też sakrament kapłaństwa. W tych wydarzeniach uczestniczył Judasz – ten, który zdradził Jezusa. Ale Chrystus wiedząc, że zasiada do stołu ze zdrajcą, nie potępił go, nie odrzucił. Mało tego: jemu również umył nogi na znak wielkiej miłości. I właśnie do tego wydarzenia nawiązał w kazaniu biskup Ostrowski.

– Nie trzeba więcej dowodów na to, że miłość Boga do człowieka jest bezwarunkowa. Może właśnie Judaszowi najbardziej potrzebne było obmycie nóg. Tylko, że Judasz nie otworzył swojego serca. Nawet nie miał poczucia szacunku do swego Mistrza. Judasz nie rozumiał co się dzieje. I my często też nie rozumiemy co się dzieje. Nie dopuszczamy myśli, że jeśli Bóg nas prowadzi, to nie przegramy życia – mówi biskup Janusz Ostrowski.

Dalej biskup pomocniczy, przyrównał postawę Judasza do naszej codzienności. – Jezus zaprosił Judasza na ostatnią wieczerzę, dał mu swoje ciało i krew w Eucharystii, obmył mu nogi, a on nic nie zrozumiał. Ale czy ja, przystępując do Eucharystii, mam świadomość tego, kogo przyjmuję? Czy ja wiem, że w tym doczesnym, zewnętrznym obrazie chleba i wina jest prawdziwe ciało i prawdziwa krew Chrystusa Pana? Czy ja wiem, że to nie jest symbol, że to nie jest umowne, ale prawdziwe ciało i prawdziwa krew Chrystusa Pana.  Tego samego, który później zawisł na krzyżu i zmartwychwstał. Bo mogę tak jak Judasz przyjmować Eucharystię, a to nic w moim życiu nie zmieni. Wyjdę z kościoła i nadal będę go zdradzał, przekonany, że jestem dobrym uczniem Chrystusa – podkreśla bp Ostrowski.

Na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, biskup Ostrowski umył nogi grupie mężczyzn. – „Wykąpany potrzebuję tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Czy w tym „nie wszyscy”, przypadkiem ja się nie znajduję? To pytanie trzeba nam dzisiaj sobie postawić, gdy bierzemy udział w ostatniej wieczerzy Chrystusa, w której w sposób bezwarunkowy daje się w swojej miłości człowiekowi pod postacią ich chleba i wina. I obmywając nie tylko nasze nogi, ale obmywając nasze serce i duszę z grzechów naszych – zauważył bp Ostrowski.

Następnie po zakończonej Mszy Wieczerzy Pańskiej, Chrystus w Najświętszym Sakramencie procesyjnie został odprowadzony do ołtarza przechowania – na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Jego modlitwie w Ogrójcu. Wierni mogli jeszcze do późnego wieczora adorować Zbawiciela w tak zwanej ciemnicy. W Wielki Piątek z koeli, Najświętszy Sakrament zostanie przeniesiony do grobu, na pamiątkę tego gdzie został złożony Chrystus po śmierci. Wielkopiątkowa liturgia będzie jedynym dniem w roku, gdzie w kościołach nie jest odprawiana Msza święta. Adorowany jest krzyż jako symbol naszego zbawienia.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.