Zabytkowy, stuletni krzyż powrócił na Odrę we Wrocławiu
03 kwietnia 2026 | 12:56 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej RajfurWe Wrocławiu, na wałach nad Odrą w rejonie ul. Malczewskiego, zakończyła się renowacja ponad stuletniego krzyża, ważnego dla mieszkańców Wielkiej Wyspy miejsca o znaczeniu religijnym i społecznym. Odnowiony zabytek powrócił na swoje miejsce, a w Wielki Piątek został uroczyście poświęcony przez ks. Piotra Jakubusia.
Inicjatywa odnowienia krzyża wyszła od ojców redemptorystów. Jak się okazało, obiekt przez lata znajdował się na styku dwóch parafii i formalnie nie należał do żadnej z nich. Dopiero uzgodnienia z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej we Wrocławiu oraz uzyskanie użyczenia terenu umożliwiły przeprowadzenie prac, realizowanych pod nadzorem konserwatorskim.
Stan figury Chrystusa był bardzo zły. – Głowa i ręka zostały dorobione po wojnie, drewno spróchniało. Gdybyśmy poczekali kilka miesięcy, całość mogłaby się rozlecieć – opowiada o. Witold Baran CSsR, proboszcz parafii NMP Matki Pocieszenia. Lepszy niż zakładano okazał się natomiast stan drzewca krzyża, które zachowano jako oryginalne. W trakcie prac odkryto także podpis autora – Józefa Murawskiego, co sugeruje, że figura była dziełem polskiego katolika i mogła stanowić wotum przedwojennych mieszkańców Breslau.
Uroczystości w Wielki Piątek rozpoczęła Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami Wiwulskiego i Biegasa na wały nad Odrą. Uczestniczyło w niej ponad 200 osób. Po dotarciu na miejsce i krótkich wystąpieniach nastąpił obrzęd poświęcenia.
Przedstawiciele instytucji publicznych podkreślali znaczenie współpracy przy realizacji przedsięwzięcia. – Warto zauważyć, że ten krzyż był tutaj wcześniej niż my, czyli Wody Polskie. Więc naturalną rzeczą było to, że na inicjatywę odnowienia krzyża można było zareagować tylko w jeden sposób: nie przeszkodzić – mówił Stanisław Longawa, dyrektor RZGW we Wrocławiu. Dodał również: – Wyznajemy zasadę: „Po pierwsze: nie szkodzić”.
Autorka renowacji Katarzyna Wantuch zwróciła uwagę na wartość artystyczną i symboliczną obiektu: – Przebyliśmy długą podróż, by dzisiaj tutaj stanąć. Bardzo zniszczony przez los, przez czas, ale i przez ludzi. Skupia w sobie wiele opowieści, ale jego historia jakby buduje się od nowa – przyznała K. Wantuch.
O. Witold Baran zaznaczył, że inicjatywa zjednoczyła wiele środowisk. Renowacja kosztowała ok. 90 tys. złotych. – To było spore przedsięwzięcie, ale myślę, że czasami warto wiele dać – dosłownie i w przenośni – do budowania jedności – przemawiał przy krzyżu redemptorysta. Podkreślił, że w prace zaangażowały się osoby o różnych motywacjach, a sam krzyż stał się znakiem integrującym lokalną społeczność. – To nie jest znak tylko ofiary Pana Jezusa. Krzyż sięga głębiej – jest znakiem miłości bez granic – dodał.
Duchowny zwrócił również uwagę na historyczny wymiar miejsca, przypominając, że krzyż był obecny na tym terenie jeszcze przed II wojną światową i przez wielu postrzegany jest jako symbol polskiej tożsamości i wiary dawnych mieszkańców tych ziem.
W proces renowacji włączyli się nie tylko przedstawiciele Kościoła i instytucji publicznych, ale także mieszkańcy oraz osoby prywatne, które wsparły inicjatywę organizacyjnie i materialnie. Dzięki temu możliwe było nie tylko odtworzenie zniszczonych elementów figury, ale również zabezpieczenie jej na przyszłość, tak by mogła przetrwać kolejne lata w zmiennych warunkach atmosferycznych.
Uczestnicy uroczystości podkreślali, że odnowiony krzyż pozostaje nie tylko świadectwem historii, lecz także żywym znakiem obecności wiary w przestrzeni publicznej. Dla wielu mieszkańców Wielkiej Wyspy jego przywrócenie stało się okazją do wspólnego działania i doświadczenia wspólnoty, która – jak zaznaczano – buduje się wokół wartości wykraczających poza codzienne podziały.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

