Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Studenski o Zmartwychwstaniu: od przylądka trwogi do przylądka nadziei

05 kwietnia 2026 | 08:19 | rk | Bielsko - Biała Ⓒ Ⓟ

Od ludzkiej tęsknoty za pokonaniem śmierci ku prawdzie o zmartwychwstaniu Chrystusa, które realnie zmienia los człowieka prowadzi słuchaczy w swojej wielkanocnej medytacji ks. Marek Studenski. Autor popularnego programu internetowego podkreśla, że śmierć – niezależnie od wieku – zawsze pozostaje dramatem i niespełnieniem. Jednak dzięki zmartwychwstaniu nie jest już końcem. – Chrystus nie tylko zmienia nasze spojrzenie na śmierć, ale przede wszystkim na życie – zauważa wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej.

Punktem wyjścia medytacji jest poruszająca scena z filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Niewidomy zegarmistrz konstruuje zegar, który cofa czas – w nadziei, że polegli na wojnie powrócą do życia. Ta symboliczna wizja ukazuje głęboki bunt człowieka wobec przemijania oraz pragnienie, by wszystko mogło zacząć się od nowa.

– To tylko film. Tymczasem w Wielkanoc dokonuje się coś rzeczywistego: Jezus zmartwychwstał. Nie cofa jednak czasu ani nie przywraca świata do „pierwotnego stanu”. Jego rany pozostają, ale są przemienione. Chrystus wprowadza człowieka w nową rzeczywistość – świat odkupiony – zauważa kaznodzieja.

Ks. Studenski przywołuje obraz Przylądka Dobrej Nadziei, który dawniej nazywano „Przylądkiem Burz” – miejscem lęku i katastrof. Dopiero wyprawa Vasco da Gamy otworzyła przez niego bezpieczną drogę, zmieniając jego znaczenie. – Podobnie jest ze śmiercią – tłumaczy kapłan. – Była „przylądkiem trwogi”, dopóki Chrystus jako pierwszy nie przeszedł przez nią zwycięsko. Od tej chwili staje się „przylądkiem nadziei”.

Jako przykład tej nowej perspektywy przywołuje duchową przyjaźń między Wenantym Katarzyńcem a Maksymilianem Kolbem. Po śmierci o. Wenantego jego wstawiennictwo – jak podkreślał św. Maksymilian – przynosiło realną pomoc w dziele wydawania „Rycerza Niepokalanej”. – To znak, że śmierć nie kończy relacji, lecz może je jeszcze pogłębić – zaznacza ks. Studenski.

Duchowny sięga po starożytny hymn wielkanocny, który nazywa Chrystusa „słońcem nieznającym zachodu”. W tej perspektywie świat bez Jezusa przypominałby ziemię oderwaną od słońca – pogrążoną w ciemności i zimnie. – Oddzielenie od Chrystusa nie od razu przynosi widoczne skutki, ale z czasem prowadzi do duchowej pustki i lęku – przestrzega.

Na zakończenie przywołuje świadectwo życia Heleny Kmieć, która mimo trudnych doświadczeń promieniowała radością i wiarą. Jej postawa – pełna nadziei nawet wobec śmierci – ukazuje, czym jest życie oświetlone światłem zmartwychwstałego Chrystusa.

– Dopóki pozostajemy w zasięgu tego światła, jesteśmy bezpieczni – podsumowuje ks. Studenski.

Najnowszą medytację z cyklu „Szklanka dobrej rozmowy” można zobaczyć na diecezjalnym kanale You Tube:

https://www.youtube.com/watch?v=aceaAC7YmOw

 

 

rk/Bielsko-Biała

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.