Liturgia Męki Pańskiej w katedrze rzeszowskiej
05 kwietnia 2026 | 19:35 | jn | Rzeszów Ⓒ Ⓟ
„Te tajemnicze słowa o Słudze Jahwe, wzięte dosłownie, wydają się być okrutne i nieludzkie. Jak mogło spodobać się Panu zmiażdżyć cierpieniem swojego umiłowanego Syna? […] Bogu nie podoba się żadne cierpienie, nie podoba się śmierć. On nie stworzył ani śmierci, ani cierpienia. Są to owoce ludzkiego grzechu. Natomiast Panu spodobało się oddanie i miłość Jego jednorodzonego Syna, który nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał” – mówił bp Jan Wątroba w katedrze rzeszowskiej podczas Liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek.
Liturgię wielkopiątkową w katedrze rzeszowskiej rozpoczęło nabożeństwo Drogi krzyżowej. Poprowadził je ks. Karol Migut, wikariusz parafii katedralnej w Rzeszowie. Autorami rozważań Drogi Krzyżowej byli klerycy roku propedeutycznego z Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie. Teksty zostały opracowane w oparciu o nauczanie św. Jana Pawła II.
„Wielki Piątek jest dniem smutku i żałoby, a liturgia Męki Pańskiej surowa, prosta i pełna powagi. Zamiast dzwonków drewniane kołatki, organy milczą, ołtarz ogołocony z ozdób, tabernakulum puste, a kapłan na rozpoczęcie liturgii pada na twarz. Tym wymownym gestem wzywa wiernych do skupienia, do uniżenia i pokory z powodu śmierci Syna Bożego” – mówił bp Wątroba. Kaznodzieja zauważył, że surowość i prostota wielkopiątkowej liturgii nie są przypadkowe, lecz mają prowadzić człowieka do głębokiego skupienia i uniżenia wobec tajemnicy krzyża.
Kaznodzieja podkreślił, że źródłem cierpienia Chrystusa są nie tylko wielkie zbrodnie, ale także codzienne, lekceważone przez ludzi grzechy.
Największym dramatem nie jest sam grzech, lecz przyzwyczajenie do niego i utrata wrażliwości sumienia, zauważył kaznodzieja.
„Te tajemnicze słowa o Słudze Jahwe, wzięte dosłownie, wydają się być okrutne i nieludzkie. Jak mogło spodobać się Panu zmiażdżyć cierpieniem swojego umiłowanego Syna? […] Bogu nie podoba się żadne cierpienie, nie podoba się śmierć. On nie stworzył ani śmierci, ani cierpienia. Są to owoce ludzkiego grzechu. Natomiast Panu spodobało się oddanie i miłość Jego jednorodzonego Syna, który nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał” – mówił bp Wątroba. Cierpienie Jezusa nabiera sensu dzięki miłości – to ona, a nie ból, jest centrum zbawienia.
Kaznodzieja zachęcał, by w chwilach lęku i bezradności naśladować modlitwę Chrystusa oraz uczyć się postawy zawierzenia, przywołując poruszające świadectwo z czasów wojny. „W życiu każdego z nas bywają chwile podobne do tych, jakich doświadczył Jezus w Ogrójcu, gdy nadeszła Go śmiertelna trwoga przed czekającą Go męką. […] W takich chwilach mamy tylko jedno dobre wyjście. Paść na kolana i prosić Ojca, jak czynił to Jezus: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.”
Kaznodzieja przypomniał, że krzyż Chrystusa jest odpowiedzią na grzech człowieka i jednocześnie źródłem nadziei. Zaprosił do pokory, refleksji i zawierzenia, które najpełniej wyraża się w prostym geście – klęknięciu przed Bogiem.
Po homilii w uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół polecał Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Jest także modlitwa o jedność chrześcijan, za Żydów i za niewierzących.
Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej była adoracja krzyża. Zasłonięty fioletowym materiałem krzyż wniesiono przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłaniał ramiona Krzyża i śpiewał trzykrotnie: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, na co wierni odpowiedzieli: „Pójdźmy z pokłonem”. Po liturgii krzyż został wystawiony wiernym do adoracji. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Po adoracji krzyża z ciemnicy przyniesiono Najświętszy Sakrament i wiernym udzielono Komunii.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


