Jasna Góra: Pielgrzymka Rodzin Więźniarek Ravensbrück
11 kwietnia 2026 | 17:37 | ap, BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna GóraRodziny więźniarek niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück pielgrzymowały na Jasną Górę. Kobiety, podczas pobytu w obozie przyrzekły Pani Jasnogórskiej dziękczynną pielgrzymkę, po szczęśliwym ocaleniu i powrocie do ojczyzny. Dziś w dużym stopniu pielgrzymowanie kontynuują ich rodziny. Maria Lorens, córka byłej więźniarki Katarzyny Matei podkreśliła, że te kobiety uczą nas, że są wartości, które od pokoleń pozwalały przeżyć i świadczyły o godności człowieka, że ich siłą była wiara i wierność.
Pierwsza pielgrzymka więźniarek do Sanktuarium odbyła się w maju 1946 roku. Inicjatorką spotkań była Józefa Kantor, harcerka ze Śląska, więziona przez cały okres okupacji w obozie. Byłe więźniarki wypełniały swoje ślubowanie i przez lata przyjeżdżały na Jasną Górę.
– Wiem, jak one się modliły, widziałam to, bo przyjeżdżałam tu jeszcze jako dziecko z moją mamą. Pamiętam jaki tutaj był tłum więźniarek z różnych miejsc Polski. Po takich przeżyciach, po takiej traumie i nie słyszałam, żeby któraś pytała, gdzie był Bóg. Widoczne było ogromne zawierzenie Matce Boskiej Częstochowskiej – wspominała Maria Lorens. Dodała, dzisiejsze pielgrzymowanie w grupie dzieci, wnuków, przyjaciół jest okazaniem pamięci o tych kobietach, ale też przypominanie, że zwyciężyły wartości.
W niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbrück były więzione kobiety różnych narodowości. Najwięcej było Polek – ponad 40 tysięcy, przeżyło z nich 8 tysięcy. Dziś żyje kilka więźniarek. W pielgrzymce z powodu stanu zdrowia nie uczestniczyły, ale każdego roku przybywa pani Irena Cyrankiewicz, która była więziona w obozie Auschwitz-Birkenau.
– Staram się być na tej pielgrzymce dlatego, że my się tak uzupełniamy, jesteśmy jak jedno ciało, wykruszmy się pomału, ale ja dzisiaj reprezentuję to pokolenie – mówiła pani Irena i podkreślała, że Jasna Góra dla niej jest i była bardzo ważnym miejscem.
Eucharystii przewodniczył ks. Stanisław Michałowski, kapelan więźniarek. Duchowny zauważył, że przypominają one o tym, jak ważna jest prawda. – Więźniarki Ravensbrück, w tym obozie znalazły się też dlatego, że naczelnym hasłem dla nich był Bóg, honor, ojczyzna. One wówczas jako harcerki, gimnazjalistki, walczyły o polskość. Mija 81 lat od wyzwolenia obozu, ale wciąż trzeba je wspominać, w tych dzisiejszych czasach potrzeba nam właśnie głosić, że są jakieś ideały, są osoby, o których nie możemy zapomnieć. One tam w obozie, później po powrocie z niego zachowały się tak jak trzeba. Ich postawa pozostaje godną podziwu dla dzisiejszej młodzieży – podkreślał ks. Michałowski.
Obecnie pamięć o więźniarkach pielęgnuje Stowarzyszenie Rodzin Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück. Prezes Stowarzyszenia, Elżbieta Kuta wyraziła wielką radość, z obecności młodego pokolenia na pielgrzymce. – Patrząc na młodzież dzisiaj tutaj, wierzymy, że nigdy echo ich głosów nie zamilknie. Nasze stowarzyszenie powstało właśnie po to, żeby pamięć o tych kobietach przetrwała. Kiedy powoli więźniarki odchodziły na wieczną wartę, a wśród nich moja mama, wtedy dokładnie dziewięć lat temu z inicjatywy kilku więźniarek m.in. prof. Wandy Półtawskiej, pani Syczowej, Osiczko powstało stowarzyszenie. One nas o to prosiły, pamiętajcie, nie zapomnijcie o nas. No i tak się dzieje – zauważały Prezes Stowarzyszenia.
Poprzez udział w pielgrzymce pamięć o więźniarkach wyraziła młodzież z 5. Tarnowskiej Drużyny Harcerskiej im. Janusza Korczaka z Żabna. – Przyjeżdżamy na pielgrzymki, opiekujemy się też grobami kobiet, które po powrocie z obozu mieszkały w Tarnowie. My jako harcerze też podążamy śladami więźniarki Józefy Kantor, która pochodziła z naszego regionu. Ważne jest przekazywanie tej historii młodemu pokoleniu. Jasna Góra to ważne miejsce dla więźniarek i dla nas – mówiła podharcmistrz Renata Kawula.
Arkadiusz Szlachetko, jest prawnukiem Marii Ratajczak, więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, która nigdy z niego nie powróciła. – Nie miałem oczywiście możliwości poznania prababci. Poznałem ją mając 6 lat, kiedy moja babcia, czyli jej córka opowiedziała mi o niej, wtedy moja babcia mając 9 lat była świadkiem aresztowania swojej mamy i od tamtego momentu nigdy więcej jej nie spotkała. Po ponad 70 latach udało się odnaleźć miejsce, właśnie w Ravensbrück, zbiorową mogiłę, w której spoczywają szczątki mojej prababci – wspominał Arkadiusz.
Na Jasnej Górze pamięć o martyrologii II Wojny Światowej jest nadal żywa. Ta dotycząca konkretnie „Dziewczyn z Ravensbrück” zachowana jest między innymi w wotum złożonym w 2021 r. To urna z prochami zamordowanych kobiet.
Obóz Ravensbrück został założony w marcu 1939 roku. Najcięższy i najokrutniejszy obóz koncentracyjny dla kobiet. Był miejscem pracy przymusowej i eksperymentów medycznych.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

