Modlitwa za ofiary Katynia i wezwanie do przebaczenia
13 kwietnia 2026 | 15:11 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej RajfurW bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety we Wrocławiu 13 kwietnia odbyły się dolnośląskie obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uroczystości rozpoczęła Msza święta sprawowana w ceremoniale wojskowym. – Pamięć o Katyniu nie może ograniczać się jedynie do wspominania przeszłości, lecz powinna być impulsem do działania – mówił ks. Jerzy Żytowiecki, kapelan Sybiraków i proboszcz parafii św. Bonifacego.
W liturgii uczestniczyli przedstawiciele licznych instytucji, w tym Instytutu Pamięci Narodowej, Związku Sybiraków oraz Dolnośląskiej Rodziny Katyńskiej. Modlitwa była wyrazem pamięci o blisko 22 tys. Polaków – oficerach i cywilach – zamordowanych wiosną 1940 roku przez funkcjonariuszy NKWD na mocy decyzji władz sowieckich.
Oddajemy hołd naszym bohaterom, którzy są już u Boga w wieczności. Ale modlitwa i pamięć o nich jest dla nas bardzo ważna. Cieszę się szczególnie z pocztów sztandarowych, które tworzy młodzież – mówił ks. płk. Janusz Radzik, proboszcz parafii cywilno-wojskowej pw. św. Elżbiety.
W homilii ks. Żytowiecki nawiązał nie tylko do tragicznej historii Katynia, ale także do własnych doświadczeń duszpasterskich z lat 80. XX wieku. Przywołał realia stanu wojennego we Wrocławiu:- Na ulicach młodzież ścierała się z siłami porządkowymi, lała się krew. W tym czasie rodziła się potrzeba ochrony młodych ludzi zaangażowanych religijnie i społecznie – wspominał. Jak dodał, wówczas powierzono mu kierowanie duszpasterstwem młodzieży.
Kaznodzieja przypomniał także o znaczeniu Światowych Dni Młodzieży, zainicjowanych przez św. Jana Pawła II w 1985 roku. To właśnie podczas jednego z pobytów w Rzymie spotkał ks. Zdzisława Peszkowskiego – kapelana rodzin katyńskich, z którym nawiązał wieloletnią współpracę i przyjaźń. – To on uczył mnie, jak wielką siłą jest sumienie. Mówił: każdy człowiek otrzymał od Boga coś niezwykłego – zdolność rozróżniania dobra i zła – relacjonował ks. Żytowiecki. Przywołał również słowa ks. Peszkowskiego o tym, że pamięć o zamordowanych nie pozwalała mu zaznać spokoju i była moralnym zobowiązaniem na całe życie.
W homilii wybrzmiał także trudny temat odpowiedzialności sprawców. – Siła sumienia jest ogromna – wielu oprawców nie potrafiło z nią żyć – mówił duchowny, podkreślając, że refleksja nad historią powinna prowadzić do przemiany serca.
Kapelan Sybiraków zaznaczył, że pamięć o Katyniu nie może ograniczać się jedynie do wspominania przeszłości, lecz powinna być impulsem do działania. – Naszym zadaniem jest budzić sumienia – także wobec tych, których dziś uważamy za wrogów – powiedział. Jednocześnie wskazał na chrześcijańską drogę odpowiedzi na zło: – Można przeklinać, ale lepiej się modlić. Przebaczenie nie oznacza zapomnienia – ono wymaga prawdy i wielkiej modlitwy.
Centralnym przesłaniem uroczystości stało się wezwanie do wierności sumieniu. – Nigdy nie działajcie wbrew niemu. Za to zawsze płaci się bardzo wysoką cenę – przestrzegał kaznodzieja.
Przez całą Mszę świętą przy ołtarzu stała trumna z ziemią z cmentarza katyńskiego. Na koniec zebrani przeszli do kaplicy katyńskiej, gdzie umieszczono tę ziemię.
Tegoroczne obchody, odbywające się również w kontekście niedawnego pogrzebu szczątków ofiar Zbrodni Katyńskiej w tej samej świątyni we Wrocławiu, stały się nie tylko aktem pamięci, lecz także głęboką refleksją nad odpowiedzialnością, prawdą i możliwością przebaczenia.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

