Drukuj Powrót do artykułu

Przewodniczący episkopatu Kamerunu o wizycie papieża: ukazał nam, że istnieją powody do nadziei

19 kwietnia 2026 | 10:58 | jol, SIR, VN | Jaunde Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Podczas swojej wizyty papież wygłosił szereg mocnych apeli: o pokój w dotkniętych konfliktami anglojęzycznych regionach kraju, o odnowione zaangażowanie w walkę z korupcją oraz o zapewnienie godnej przyszłości młodym ludziom. „Papież pokazał nam, że istnieją powody do nadziei” – podkreśla abp Andrew Nkea Fuanya.

Przewodniczący episkopatu Kamerunu nazywa papieską wizytę „ogromnym błogosławieństwem”. Wskazuje na wielkie zaangażowanie wiernych w spotkania z Leonem XIV i wiele ważnych słów, które padło w czasie podróży. „Wszyscy klaskaliśmy – mówi abp Nkea. – Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Co dalej? To pytanie jest bardzo ważne dla nas wszystkich”.

Pierwsze oznaki nadziei

Kameruński hierarcha zauważa, że pojawiły się powody do nadziei. Abp Nkea dostrzega je w tym, że w dotkniętych konfliktami regionach anglojęzycznych, wizyta papieża przywróciła życie na ulicach i sprawiła, że rząd oraz grupy separatystyczne po raz pierwszy od dziesięciu lat „mówiły tym samym językiem”. Przewodniczący episkopatu podkreśla, że Leon XIV przybył do Kamerunu z „bardzo mocnym przesłaniem i z determinacją przekazywał ważną dla Afryki społeczną naukę Kościoła”. 

Dotknąć niegojącej się rany 

Według arcybiskupa Bamendy szczególnie ważne były odwiedziny papieża w tym mieście będącym epicentrum konfliktu separatystycznego na północy Kamerunu. „Nikt nie jest w stanie w pełni zrozumieć tego, przez co przeszliśmy w Bamendzie, z wyjątkiem tych, którzy tam mieszkają i żyją w ciągłej traumie” – mówi kameruński hierarcha. „Przez około osiem lat miasto było opuszczone. Nasze lotnisko nie działało, drogi były zniszczone, nie było wody. Tak więc przyjazd papieża i to, że wszystko to znów zaczęło się dziać, jest dla nas bardzo ważną sprawą” – mówi abp Nkea. Dodaje, że takiej radości, jaka była w czasie wizyty Leona XIV, ten region nie pamięta od dawna. 

Inwestycja w młodzież

Kluczowy element przesłania papieża, dotyczył młodych ludzi – zachęcał ich, by nie rezygnowali ze swojego kraju i mieli nadzieję na przyszłość. Nie jest to łatwe w kraju, gdzie panuje ogromne bezrobocie. „Wielu młodych ludzi kończy studia z bardzo dobrymi dyplomami, ale nie ma pracy. Ponieważ nie mają pracy, myślą tylko o wyjeździe za granicę, stosując wszelkie możliwe metody, próbując przedrzeć się przez Saharę, próbując ukryć się w komorze koła samolotu” – podkreśla przewodniczący episkopatu. Wskazuje, że przesłanie Ojca Świętego było bardzo aktualne, zarówno dla młodzieży, jak i dla władz państwowych: starajcie się inwestować w młodzież jako nadzieję i przyszłość każdego kraju. Papież przypomniał też sprawującym władzę o zasadzie sprawiedliwości, koniecznej przy podziale „krajowego tortu”, tak by nie korzystała z niego jedynie grupa wybrańców. „Leon XIV przypomniał nam, że musimy pytać, co jest dobre dla wszystkich Kameruńczyków – a nie co jest dobre dla mojego plemienia lub moich przyjaciół” – podkreśla abp Nkea.

Co dalej z papieskim przesłaniem?

Przewodniczący episkopatu wskazuje, że wraz z wyjazdem papieża z Kamerunu, zaczyna się drugi, być może ważniejszy etap jego pielgrzymki, jest nim konieczność wprowadzenia w życie papieskiego przesłania. „Co dalej? To pytanie jest bardzo ważne dla nas wszystkich – zauważa abp Nkea. – Myślę, że w całym kraju musimy usiąść i przetrawić wszystkie te przesłania. Po drugie, musimy zastanowić się, co jest potrzebne, aby wdrożyć je w życie”. Kameruński hierarcha przywołuje tu słowa Leona XIV z Bamendy: „Czas na pokój jest teraz, a nie jutro”. „Jeśli czas na pokój – mówi – jest teraz, to jak sprawimy, by to się stało? Jak nawiązać dialog z separatystami w buszu i jak sprawić, by separatystom w buszu udało się nawiązać dialog z rządem? Są to więc rzeczy, które my, członkowie społeczeństwa obywatelskiego i Kościoła, musimy zrobić, aby mieć pewność, że słowa papieża nie pójdą na marne”.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.