Abp Bettencourt: papież w Afryce to błogosławieństwo, wizyta przyniesie owoce
27 kwietnia 2026 | 18:09 | Joseph Tulloch i Francesca Sabatinelli, Vatican News | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East NewsNiedawno zakończona podróż apostolska Leona XIV do Afryki pozwoliła papieżowi doświadczyć trudnej i bolesnej rzeczywistości czterech odwiedzonych krajów, które kontynuowały swoją drogę ku samorealizacji i rozwojowi, sprawiedliwości społecznej i prawom człowieka. Jednocześnie pozwoliła Kościołowi lokalnemu na zdecydowane potwierdzenie pełnej komunii z Kościołem powszechnym. Nuncjusz apostolski w Kamerunie i Gwinei Równikowej, abp José Avelino Bettencourt, który towarzyszył papieżowi w jego wizycie, w rozmowie z Vatican Newes podkreśla głębokie znaczenie podróży do krajów Afryki.
Vatican News: Ekscelencja, towarzyszył Papieżowi podczas jego wizyt w Kamerunie, a następnie w Gwinei Równikowej. Zacznijmy od pierwszego kraju: jak przebiegała wizyta?
Abp José Avelino Bettencourt: Kamerun to rozległy kraj. Rozciąga się od Atlantyku po Saharę i ma 26 diecezji oraz około 300 zgromadzeń zakonnych, od trapistów po najbardziej aktywne społecznie. Podczas wizyty Ojciec Święty mógł poruszyć kilka ważnych aspektów, od celebracji eucharystycznych po wizytę w ogarniętym wojną regionie Bamendy.
Orędzie pokoju papieża Leona XIV było mocne. Wierzę, że pozostanie ikoną tej pierwszej wizyty w Afryce. Przypominało ono jego pierwsze słowa wypowiedziane z balkonu Bazyliki św. Piotra: „Pokój z wami”, które powtarzał na wiele sposobów w Afryce. Papież przemierzył ulice Bamendy, co było bardzo silnym symbolem. W Duali odwiedził szpital katolicki, który przyjmuje wszystkich potrzebujących. W Jaunde, oprócz wizyt w instytucjach rządowych, odwiedził również sierociniec, położony w sercu muzułmańskiej dzielnicy, gdzie katolicy i muzułmanie mieszkają obok siebie. Dzięki temu mógł poruszyć wiele tematów oraz dotknąć realiów i wierzę, że pozostawił nam wiele do przemyślenia na przyszłość.
Co zrobiło na Ekscelencji największe wrażenie podczas wizyty w Gwinei Równikowej?
Gwinea Równikowa z utęsknieniem wyczekiwała tej wizyty. Pamiętam, że kiedy składałem listy uwierzytelniające, pierwsze pytanie, jakie mi zadano, brzmiało: „Kiedy przyjedzie tu Ojciec Święty?”. Oczywiście, jest to kraj w przeważającej mierze katolicki, niewielki, liczący około dwóch milionów mieszkańców, znacznie mniejszy niż inne miejsca, które Ojciec Święty odwiedził podczas tej podróży.
Papież mógł odwiedzić więzienie w Bacie, władze wykonały gesty humanitarne, a uroczystości przebiegały w euforycznej atmosferze. Ludzie byli pełni wiary i z niecierpliwością oczekiwali tej wizyty.
Podczas wizyty papieża w tych dwóch krajach wysłuchaliśmy bardzo poruszających przemówień na temat potrzeby promowania równości ekonomicznej, poszanowania praw i zapewnienia młodym ludziom przyszłości. Czy Ekscelencja uważa, że te słowa mogą przynieść owoce?
Ojciec Święty głosił Ewangelię, nawiązywał do czytań i odnosił je do rzeczywistości. Kościół nigdy nie milczy. Za każdym razem, gdy sprawujemy Eucharystię, słuchamy Słowa Bożego, głosimy Słowo Boże. Jest to kontynuacja zaangażowania Kościoła na rzecz postępu i rozwoju i wierzymy, że przyniesie to pozytywne rezultaty.
W Jaunde papież odwiedził sierociniec. W Malabo odwiedził szpital psychiatryczny. Czy w ten sposób papież chciał dotrzeć do ludzi w tych krajach, którzy przeżywają trudne chwile?
Tak, Ojciec Święty naprawdę chciał poznać niektóre społeczne aspekty Kościoła. Kościół jest głęboko zaangażowany w opiekę zdrowotną, edukację i pracę socjalną, a Ojciec Święty chciał, aby Ewangelia znalazła konkretne zastosowanie w praktyce, a jednocześnie wspierała osoby pracujące w tych sektorach. Jego wizyta pokazała, jak wiele Kościół robi w tych krajach, i stanowiła zachętę i inspirację do dalszego angażowania się w życie społeczne. Jesteśmy za to głęboko wdzięczni Ojcu Świętemu.
Ekscelencjo, jakie będą priorytety w stosunkach dyplomatycznych między tymi dwoma krajami a Stolicą Apostolską po tej podróży apostolskiej?
Oba kraje podpisały ze Stolicą Apostolską umowy ramowe dotyczące prawnego funkcjonowania Kościoła i jego instytucji, a także współpracy w zakresie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy społecznej. Są to obszary, w których będziemy nadal rozwijać naszą współpracę.
Umowy te obowiązują zaledwie od 10 lat. To proces; Stolica Apostolska z wielką troską i uwagą wspiera lokalny Kościół i zakony, które są tu naprawdę hojne w swojej pracy. Stolica Apostolska jest w tym względzie bardzo bliska Kościołowi i mamy nadzieję, że uda nam się osiągnąć coś konkretnego. W tej kwestii pojawiły się bardzo zachęcające sygnały ze strony władz.
Można zatem powiedzieć, że podróż papieża Leona XIV do czterech różnych krajów afrykańskich nabrała swoistego wymiaru uniwersalnego…
W Algierii, Kamerunie, Angoli i Gwinei Równikowej papież zetknął się z różnorodnymi realiami i sytuacjami kulturowymi. Wizyta w tych czterech krajach uwydatniła ich uniwersalność.
Podczas wizyty na afrykańskim kontynencie Ojciec Święty poruszył radości i smutki Ciała Chrystusowego w tej części świata. Jednocześnie Kościół ten zwrócił się do Kościoła powszechnego z prośbą o modlitwę i solidarność w obliczu sytuacji, w jakiej się znajduje. Było to piękne i znaczące doświadczenie, które jeszcze bardziej nas zjednoczyło jako Kościół.
Wierzę, że wizyta była sukcesem dzięki Bożej Opatrzności. Obecność Ojca Świętego w Afryce w pierwszym roku jego pontyfikatu była prawdziwą łaską i błogosławieństwem, a owoców tej wizyty z pewnością nie zabraknie. Dzięki nieustającemu zaangażowaniu Kościoła i wszystkich zaangażowanych instytucji, zobaczymy wiele pozytywnych rezultatów.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

