Abp Zoria: w Rosji od dziesięcioleci ma miejsce negatywna selekcja duchowieństwa
04 maja 2026 | 15:57 | RISU, tom | Kijów Ⓒ Ⓟ
Fot. Viktor SOLOMONIK / Unsplash„Ośrodki religijne działające w Rosji pełnią w istocie funkcję instrumentów państwowych i mogą stanowić zagrożenie dla wolności religijnej w innych krajach” – powiedział abp Jewstratij Zoria, metropolita Białej Cerkwi, rzecznik Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU) i zastępca kierownika Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych PKU podczas konferencji „Element religijny bezpieczeństwa narodowego w warunkach wojny rosyjsko-ukraińskiej” w Kijowie.
Abp Zoria podał przykład Korei Północnej, gdzie z inicjatywy władz powstała wspólnota prawosławna, formalnie posiadająca wszelkie cechy wspólnoty religijnej, lecz w rzeczywistości pełniąca funkcję demonstracyjną. „Kapłani i wszyscy członkowie wspólnoty są tam mianowani przez władze, aby pokazać istnienie religii w warunkach dyktatury. To przykład, jak struktury religijne mogą być wykorzystywane przez państwo” – zauważył.
Zdaniem rzecznika PKU, problem ten ma charakter systemowy w Rosji, gdzie historycznie nie istniał podział na instytucje państwowe i kościelne. „Przez wieki ośrodki religijne na terenie państwa moskiewskiego służyły przede wszystkim interesom władzy. I ten model przetrwał do dziś” – podkreślił.
Zwrócił uwagę na fakt, że obecny Patriarchat Moskiewski powstał w 1943 roku decyzją władz sowieckich, co wpłynęło na jego dalszy rozwój. „Przez dziesięciolecia trwała tzw. selekcja negatywna, podczas której osoby najbardziej lojalne wobec państwa awansowały na stanowiska kierownicze” – wyjaśnił.
Abp Zoria podkreślił również, że obecnie struktury religijne Federacji Rosyjskiej aktywnie wspierają politykę państwa w kontekście wojny z Ukrainą. „Widzimy, jak retoryka religijna usprawiedliwia zbrodnie wojenne i promuje ideę tzw. `świętej wojny`, co jest sprzeczne z samą istotą chrześcijaństwa” – powiedział. Jednocześnie, jego zdaniem, społeczeństwo ukraińskie jest świadome tych zagrożeń: według danych socjologicznych ponad 80 proc. obywateli popiera ograniczenie działalności ośrodków religijnych związanych z Rosją. „Nie ma to nic wspólnego z ograniczaniem wolności sumienia. Chodzi o przeciwdziałanie strukturom, które wykorzystują religię jako narzędzie agresji hybrydowej” – podkreślił i wskazał na potrzebę propagowania tego stanowiska na arenie międzynarodowej.
„Dziś stoimy przed nowym wyzwaniem – koniecznością ochrony wolności religijnej nie tylko przed presją państwa, ale także przed ośrodkami religijnymi, które same stały się narzędziami państwa” – podsumował rzecznik PKU.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

