Sekretarz włoskiego episkopatu o Leonie XIV: jego misją jest budowanie pokoju i jedności
07 maja 2026 | 14:19 | joł, Avvenire | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. IMAGO/Catholic Press Photo/Imago Stock and People/East NewsTen rok z Leonem XIV pokazuje nam, że mamy ciągłość stylów, akcentów i metod właściwych dla każdego papieża, a jednocześnie pozostajemy w ramach pewnej ciągłości, która dodaje otuchy i potwierdza, że pasterzem Kościoła jest Chrystus. Wskazuje na to abp Giuseppe Baturi, podkreślając, że w centrum pierwszego roku pontyfikatu znajdowało się budowanie pokoju i jedności oraz troska o umieszczenie Chrystusa w krwioobiegu dzisiejszej ludzkości.
Sekretarz włoskiego episkopatu zauważa, że pierwszy amerykański papież wskazuje na konieczność odważnego głoszenia Ewangelii ludziom naszych czasów. W rozmowie z dziennikiem „Avvenire” abp Baturi podkreśla znaczenie papieskich odwiedzin w parafiach Rzymu, a także synodalnego stylu, na który Leon XIV stawia od chwili swego wyboru.
Chrystus
Abp Bettori wyznaje, że w ciągu minionego roku szczególnie poruszyła go wytrwałość, z jaką Leon XIV za każdym razem podkreśla potrzebę powrotu do fundamentów naszej wiary, czyli do obecności Chrystusa wśród nas. „To tak, jakby poruszał wszystkie tematy, wychodząc od centralnej roli Zmartwychwstałego. I czyni to w ramach drogi, która nie zaczyna się od zera, ale zbiera to, co ją poprzedza, i nadaje temu nowy wymiar: Kościół jest w drodze, krok jest rozpoznawalny, głos następcy Piotra wnosi nową tonację” – wskazuje włoski hierarcha. Dodaje, że jedną z głównych trosk papieża jest jedność Kościoła. Stąd ciągłe przypominanie, że „refleksja nad byciem chrześcijaninem oznacza również łączenie różnych wrażliwości”.
Ewangelizacja
Abp Baturi wskazuje, że zachęta wypowiedziana przez papieża do włoskich biskupów a wskazująca na pilną potrzebę ewangelizacji, jest wezwaniem dla całego Kościoła. „Głoszenie wymaga ciągłego odnawiania się. W Nicei papież zachęcał, byśmy potrafili zadawać sobie pytanie, kim jest dla nas Chrystus. Odpowiedzi nie da się udzielić raz na zawsze: nie będzie ona taka sama w wieku 10 lat podczas drogi inicjacji chrześcijańskiej jak w wieku 60 lat. W przeciwnym razie popadamy w rutynę” – mówi abp Baturi. Wskazuje, że papież przypomina, iż głoszenie nie jest po prostu werbalnym powtórzeniem wydarzenia chrześcijańskiego, ale wyzwaniem, by wpleść je w oczekiwania, nadzieje, smutki i lęki dzisiejszej ludzkości.
Przestrzeń spotkania
„Narasta język nienawiści i podziału na przyjaciół i wrogów. Dlatego nasze wspólnoty muszą być miejscami społecznej przyjaźni i pojednania: w dzielnicach, w miejscach pracy, w szkole i na uniwersytecie, wśród młodzieży, wśród ubogich i osób starszych, w środkach komunikacji” – mówi abp Baturi, podkreślając, że dotyczy to zarówno rzeczywistości kościelnej, jak i mocno spolaryzowanego świata polityki. „Obowiązkiem Kościoła jest oferowanie przestrzeni, w których mogą się zmierzyć racje, a nie emocjonalne wypowiedzi, wychodząc od tematów życia społecznego, takich jak obrona osoby czy dobro wspólne” – zauważa włoski hierarcha. Wskazuje znaczenie na tej drodze papieskich wizyt, jak ta zbliżająca się na Lampedusie, jak i tych, które odbyły się już w rzymskich parafiach. „Poprzez te spotkania – mówi – papież chce nam wskazać to, czym już żyje, a mianowicie wprowadzenie Chrystusa w krwioobieg ludzkości”.
Aktualne „rerum novarum”
Abp Baturi wskazuje, że tematami bliskimi papieżowi są granice w cyfrowym świecie. Włoskim biskupom przypomniał, że sztuczna inteligencja i media społecznościowe mogą głęboko zmienić nasze doświadczenie życia. „Perspektywa papieża polega na tym, by umieć dostrzegać możliwości wynikające z aktualnych «rerum novarum» i przeżywać je bez obaw” – wskazuje. Dodaje, że Leon XIV pokazuje, iż sztuczna inteligencja musi postrzegać nas jako protagonistów. A to może się zdarzyć tylko wspólnie, dzięki synergii umysłów i sił. „Towarzyszymy diecezjom w procesie refleksji, który łączy formację, rozeznanie duszpasterskie oraz uwagę poświęconą obszarom informacji i szkoły. Nie chodzi o to, by gonić za technologią, ale by ją kwestionować, wychodząc od pytania antropologicznego: co to znaczy być mężczyzną i kobietą w czasach, gdy uczą się maszyny?” – mówi abp Baturi. Wskazuje, że nota „Antiqua et nova” oferuje kompas, a nauczanie Leona XIV pobudza do przełożenia odpowiedzialności za „strzeżenie ludzkich głosów i twarzy” na konkretne wybory w naszych wspólnotach.
Prawda w harmonii z wolnością
Włoski hierarcha zauważa, że w nauczaniu Leona XIV szczególne miejsce zajmuje troska o młode pokolenia, a szczególnie konieczność formacji młodzieży. „W Gwinei Równikowej papież określił edukację jako wytrwałe poszukiwanie prawdy w harmonii z wolnością, któremu towarzyszy zdolność do zachwytu nad światem: to właśnie do tego wysiłku powinien dążyć Kościół” – podkreśla arcybiskup. Wskazuje, że jednym z wyzwań, które wyłoniły się podczas Drogi Synodalnej we Włoszech, była właśnie kwestia młodzieży. „Gdybym miał wskazać – mówi – motyw przewodni pontyfikatu, powiedziałbym, że jest nim serce. Jako Kościół musimy zamieszkać w sercu człowieka z istotą spojrzenia Chrystusa i podejmować radykalne decyzje, które mogą zaskoczyć młodych ludzi”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

