Bp Józef Szamocki: ratujecie nasze człowieczeństwo!
08 maja 2026 | 12:04 | em | Toruń Ⓒ Ⓟ
Fot. Ewa Melerska / Diecezja ToruńskaW Toruniu obchodzono jubileusz 30-lecia działalności Fundacji Hospicjum Nadzieja. W Pałacu Dąmbskich spotkali się przedstawiciele władz, samorządu, Kościoła, a także fundatorzy i przyjaciele Fundacji Hospicjum Nadzieja.
Prezes Fundacji Hospicjum Nadzieja Aleksandra Ruszczak wielokrotnie podkreślała, że dzieci są dla niej najważniejsze. W toruńskim Hospicjum przebywają dzieci, które doświadczone losem walczą o każdy oddech czy uśmiech. Często są to dzieci skrzywdzone przez dorosłych, opuszczone, zaniedbane czy niechciane. Ruszczak mówiła, że szacunek człowieka musi być bezwarunkowy, bo każdy zasługuje na miłość, cierpliwość i życzliwe spojrzenie.
Zapytana o to jaki jest jej główny cel odpowiedziała: – Pomagać! Istotą Fundacji jest pomagać najmłodszym i ich rodzinom oraz każdemu, który do nas zapuka i powie, że potrzebuje pomocy. I każdy tę pomoc otrzymuje. Dalej dodała: – Traktuję te wszystkie dzieci jak moje. Podkreśliła, że otacza ją bardzo oddany personel, który poświęca się dla potrzebujących. – Ten, kto nie kocha dzieci, nie może u mnie pracować – mówiła. Zwracając się do fundatorów Fundacji mówiła: – Mamy przyjaciół, którzy nam pomagają, a Bóg nam błogosławi.
Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki zapytany o to, dlaczego Fundacja Hospicjum Nadzieja jest dla niego ważna odpowiedział: – Ponieważ jest ona ważna dla dzieci i ich rodziców, bez ich pomocy byliby skazani na bardzo trudne warunki życia i zostawione bez pomocy. Jest to nasz obowiązek, jako samorządowców, wspierać tego typu działalność, ponieważ ona uzupełnia luki systemowe. Następnie dodał, że dzięki tej Fundacji od 30 lat na twarzach podopiecznych pojawia się uśmiech i nadzieja.
Biskup Józef Szamocki wyraził wielką radość i dziękczynienie, że może być obok i modlitwą wspierać toruńskie Hospicjum Nadzieja. Nawiązał do ostatniej książki kard. Roberta Saraha „Czy Bóg istnieje?”, w której autor stwierdza, że to nie Bóg umarł, ale umarł człowiek. – To, co się dzieje w dzisiejszym świecie pokazuje, że zagubiliśmy własne człowieczeństwo. Widać to mocno w mediach – brakuje człowieka – mówił. Dalej opowiedział o kolejnym fragmencie tej książki, który mówi o cierpieniu i umieraniu bezbronnych, dzieci. Wytłumaczył, że wszelkie trudności są pełne sensu, ale są też tajemnicą. Zwrócił się z apelem do prezes Fundacji Hospicjum Nadzieja Aleksandry Ruszczak: – Ratujcie nasze człowieczeństwo.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

