Drukuj Powrót do artykułu

Kardynał wikariusz Rzymu: Pokój nie najeżdża i nie zabija. Leon XIV świadkiem łagodności

08 maja 2026 | 18:32 | rj, La Stampa | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. TIZIANA FABI/AFP/East News

„Pokój, podobnie jak miłość, nie krzyczy i nie atakuje, nie najeżdża i nie zabija” – mówi kard. Baldo Reina, który jest wikariuszem generalnym diecezji rzymskiej. Komentując pierwszy rok pontyfikatu Leona XIV, podkreśla, że „dzisiaj jesteśmy świadkami eskalacji przemocy i agresji na wszystkich poziomach, a papież wzywa do rozbrojenia języka i serc”. W rozmowie z dziennikiem „La Stampa” włoski hierarcha wskazuje na jedno z najważniejszych przesłań pontyfikatu: „nigdy nie będzie świętej wojny, ponieważ tylko pokój jest święty”.

„La Stampa”: Rok temu wybrano Leona XIV. Jakie były odczucia Księdza Kardynała podczas konklawe?

Kard. Baldo Reina: Trudno opisać emocje związane z wyborem papieża Leona. Moje pierwsze konklawe, poczucie przebywania w sercu Kościoła i bycia bohaterem prawdziwego spotkania z historią. Doświadczenie obecności Ducha Świętego w kolegium kardynalskim, powołanym, by po rozeznaniu, wskazać Następcę Piotra. Spotkanie z oczekiwaniami i modlitwą całego Kościoła w chwili ogłoszenia imienia papieża z loggii watykańskiej. Leon XIV jest człowiekiem Boga i Ewangelii, jego historia, pochodzenie, powołanie augustiańskie, doświadczenie misyjne oraz służba w watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów stanowią teraz dziedzictwo i bogactwo dla jego posługi w Kościele rzymskim, a stąd także w Kościele powszechnym.

Szybko nazwano go „łagodnym papieżem”, ale w kwestii krytyki Trumpa nie ustępuje…

Łagodność jest błogosławieństwem, a nie tylko cechą charakteru. Spojrzenie i sposób, w jaki papież Leon zbliża się do ludzi, są wyrazem głębokiej gościnności sumienia i wielkiej zdolności do słuchania. Jego historia augustiańska ujawnia się w całej swojej wewnętrznej sile, ponieważ wyraźnie widać, że Leon XIV naprawdę żyje duchowym wymiarem „habitare secum”. Wejście w głąb siebie jest duchowym miejscem sumienia, gdzie rozeznawanie znaków czasu staje się źródłem jego nauczania. W słuchaniu Boga i historii. Jest to lekcja uniwersalna

Czy Kościół potrzebował papieża „dyrygenta”?

Kościół ma tylko jednego papieża, ale nigdy nie ma papieża samotnego. Konsystorz nie jest po prostu kościelnym narzędziem rządzenia politycznego, jest strukturą komunii. To znaczy, jest to rzeczywistość, w której relacje między kardynałami, dialog i rozeznanie, dzięki działaniu łaski, stają się zdolne do przyjęcia odpowiedzialności za dobro wspólne i powszechne, za rodzinę ludzką i życie Kościoła.

Jaki jest styl Roberta Prevosta?

Pokój, podobnie jak miłość, nie krzyczy i nie atakuje, nie najeżdża i nie zabija. Łagodny styl Leona XIV nawiązuje z pewnością do Leona XIII, od którego pochodzi jego imię, ale jeszcze bardziej, w swoich wewnętrznych korzeniach czerpie z postawy Jezusa wobec władzy świata – wystarczy pomyśleć o procesie farsie przed Piłatem. Związek Leona XIV z prawdą Ewangelii, z Ewangelią godności ludzkiej i pokoju, sprawiedliwości i solidarności, czyni go wiarygodnym i odważnym świadkiem rozsądku i łagodności królestwa Bożego tu i teraz wśród nas. Jego słowa „nie boję się głosić Ewangelii” są proroczym echem polecenia Jezusa: „nie bójcie się, to Ja jestem, idźcie i głoście Ewangelię wszystkim”. Czujemy się chronieni przez Boga, dbamy o brata i troszczymy się o stworzenie z odpowiedzialnością tego, kto wie, że nic mu się nie należy, jeśli nie miłość otrzymana i ofiarowana. To ważne, gdyż znajdujemy się w kontekście społecznym podlegającym ciągłym i szybkim zmianom, przy nieustannym rozpadaniu się solidnych punktów odniesienia oraz w międzynarodowej atmosferze konfliktów i napięć.

W jaki sposób reaguje na to papież?

Jego nauczanie jest głoszeniem pojednania. Wystarczy przypomnieć sobie jego ostatnią podróż do Afryki czy decyzję o udaniu się na Lampedusę czwartego lipca. Gramatyka geopolityczna mówi o multilateralizmie i międzynarodowej szachownicy, a wszystko to w Kościele jest przeżywane jako uniwersalny, a nie tylko lokalny, wymiar własnej tożsamości i misji. W Gazie, na Ukrainie, jak i we wszystkich innych wojnach, Kościół nadal ma nadzieję, że przeważy logika spotkania i szacunku dla każdego życia ludzkiego. Powszechna misja Kościoła wymaga rozeznania znaków czasu. Opiera się na sensie świata i historii. Jest to przesłanie soborowe z konstytucji „Gaudium et spes”.

Czy jest to pontyfikat społeczny?

Magisterium Leona, zwłaszcza w zakresie nauczania społecznego, jest całkowicie i wewnętrznie przeniknięte tym sensem historii i sensem świata, a w swoim globalnym przekazie umieszcza pełne wolności i wyzwalające słowo Ewangelii. Religie mogą odgrywać fundamentalną rolę w promowaniu pokoju bezbronnego i rozbrajającego. Bez podjęcia refleksji nad tym, jak uczymy się żyć razem, toczą się, nawet w imię Boga, wojny, które powodują śmierć. Potrzebne jest nam braterstwo, a nie agresja i arogancja.

Dlaczego papież zaproponował, że może być gospodarzem negocjacji pokojowych?

Kościół zawsze głosił, że pokój to nie tylko brak wojny, ale także poszanowanie godności życia ludzkiego, obecność sprawiedliwości i prawdziwego braterstwa. Wartości te mogą w pełni się urzeczywistnić tylko wtedy, gdy są wspierane przez kulturę, która niczym życiodajne soki nieustannie je podtrzymuje i odżywia. Rozbrojenie jest kwestią kulturową, a dopiero potem praktyczną. Natomiast dzisiaj świat woli uciekać się do broni, by uzasadnić potrzebę bezpieczeństwa narodów; w ten sposób uruchamia się błędne koło, które szybko przechodzi od posiadania broni do podsycania przemocy i powodowania śmierci. Spójrzmy też na rany zadane środowisku przez ślepy i drapieżny rozwój. Konsekwencje ponoszą zawsze najbiedniejsi. Na południu świata, na peryferiach.

Co dla Leona XIV oznacza bycie biskupem Rzymu?

Kościół rzymski ma zadanie i odpowiedzialność przewodniczenia innym Kościołom w miłości i wzorcowej wspólnocie. Kościół rzymski jest zatem granicą Ewangelii, która dla całego Kościoła i ludzkości wyznacza różnicę między władzą a służbą, między logiką panowania a logiką bliskości, między prymatem bogactwa a prymatem solidarności, między gestami arogancji a gestami łagodności. W konkretnej codziennej posłudze duszpasterskiej nasz biskup Leon, poprzez swoje nauczanie o pojednaniu i gesty ojcowskiej troski, wnosi miłość w rany i zakamarki życia Rzymu, pozwalając mu doświadczyć czułości i poczucia bycia kochanym. Papież głęboko kocha Rzym.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.