Drukuj Powrót do artykułu

W Warszawie upamiętniono Stanisławę Leszczyńską – bohaterską położną z Auschwitz

08 maja 2026 | 21:14 | tk, lk, pra | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. archwwa.pl

W 130. rocznicę urodzin Stanisławy Leszczyńskiej w Warszawie uczczono postać bohaterskiej położnej z Auschwitz-Birkenau. Przed szpitalem kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie stanął pomnik kandydatki na ołtarze, który  poświęcił abp Adrian Galbas. Wcześniej w kościele sióstr wizytek metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy św. z udziałem m.in. rodziny niezłomnej położnej.

W Mszy św. oraz uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli przedstawiciele rodziny Stanisławy Leszczyńskiej, delegacje pielęgniarek z kilkunastu szpitali w całej Polsce, przedstawiciele Prezydenta RP, ministerstwa zdrowia i władz Warszawy. Obecna była m.in. Ewa Machaj-Antosiewicz, która przyszła na świat w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, a jej poród odebrała właśnie słynna położna.

Stanisława Leszczyńska sprzeciwiła się rozkazowi doktora Mengele, który nakazał zabijanie nowonarodzonych dzieci i w nieludzkich warunkach obozowych przyjęła 3 tysiące porodów. 8 maja, dzień jej urodzin jest obchodzony jako Dzień Polskiej Położnej.

Mszy św. w 130. rocznicę urodzin Stanisławy Leszczyńskiej przewodniczył kard. Grzegorz Ryś. W homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę na słowo z Listu św. Pawła do Rzymian: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”. Wskazywał, że Bóg nie tylko jest z nami, ale jest dla nas. Bóg jest darem z siebie. Bóg nie potrafi inaczej istnieć, jak istniejąc dla nas – mówił metropolita krakowski podkreślając, że miłość Boga przejawia się wydaniu dla człowieka Jego własnego Syna. Św. Paweł pisze też, że Bóg jest tym, który wybacza, nie oskarża i nie potępia.

Kardynał postawił serię pytań, czy łatwo jest przyjąć taką nowinę o Bogu, kiedy dwa lata żyje się w Auschwitz i jest się położoną w Birkenau. – Kiedy widzisz rzeczywistość, która jest tak naprawdę fabryką śmierci, łatwo jest myśleć o Bogu, który jest z nami i który jest dla nas? I czy łatwo jest myśleć o Bogu, że wybacza, że nie osądza, że nie oskarża, że nie potępia, kiedy wszystko w tobie krzyczy, że Bóg powinien ocenić, oskarżyć, potępić? – pytał metropolita krakowski.

Kard. Ryś zwrócił uwagę że o takim Bogu dawała świadectwo Stanisława Leszczyńska, która długo po wojnie nie chciała mówić o obozie, bo nie chciała wzbudzać nienawiści do Niemców. A kiedy już mówiła o tych, których spotkała w obozie, to bardziej widziała w nich ofiary systemu niż katów. – Miała w sobie zdolność nie tylko nie oskarżania, ale jeszcze bronienia – mówił kardynał.

Zauważył, że Boga, który jest bezinteresownym darem dla innych Stanisława Leszczyńska w obozie widziała na przykład w lekarzach-więźniach, którzy „oddawali swoje życie za życie stracone”, którym zabrano nawet poczucie satysfakcji z własnej pracy, bo mieli przecież świadomość, że dzięki ich trosce dziś ocalony człowiek, jutro mógł trafić do komory gazowej.

Metropolita krakowski zaznaczył, że Stanisława Leszczyńska była w podobnej sytuacji – przyjęła 3000 porodów, a tylko 30 dzieci przeżyło obóz. – To, co ona mogła zrobić, to przyjąć poród w absolutnie niegodziwych warunkach, ale w najbardziej człowieczy sposób – przyjąć, być przy kobiecie, która rodzi, dać jej poczucie bezpieczeństwa na ten jeden moment – mówił kard. Grzegorz Ryś. – Ona nie tylko znała Boga, który jest darem z siebie, ale była jego obrazem – dodawał. Zachęcał też do pamięci o tej postaci, ponieważ położna  z Auschwitz pokazuje gdzie jest sens.

Po Mszy św. przed stołecznym szpitalem klinicznym im. Ks. Anny Mazowieckiej odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika słynnej polskiej pielęgniarki. Przedstawia  on postać, która w obronnym geście trzyma na rękach dwoje noworodków. Artysta nawiązał do chwili, kiedy jako położna przyjmująca porody w obozowym baraku, Stanisława Leszczyńska sprzeciwiła się rozkazowi doktora Mengele, który nakazał zabijanie nowonarodzonych dzieci. Kobieta ubrana jest w pasiak z widocznym obozowym numerem ewidencyjnym oraz fartuch.

W uroczystości uczestniczyła m.in. Ewa Machaj-Antosiewicz, która 20 grudnia 1944 roku przyszła na świat w Auschwitz-Birkenau, a jej poród odebrała właśnie słynna położna. “Dziś mówię jeszcze raz: dzięki ci, dzięki Stanisławo. Boże, dziękuję Ci za to, że pozwoliłeś mi wyjść z tego piekła” – mówiła wzruszona pani Ewa.

Pomnik autorstwa artysty rzeźbiarza Andrzeja Renesa poświęcił abp Adrian Galbas. Metropolita warszawski wskazał, że pomniki nie są tylko ozdobą miasta, rodzajem epitafium czy lekcją historii lecz także drogowskazem.

“Pomniki są po to, żeby nadać kierunek, żebyśmy nie stracili orientacji, żebyśmy wiedzieli, w która stronę powinniśmy podążać” – powiedział hierarcha przypominając, że pod pomnikiem znajdują się słynne słowa położnej z Auschwitz: “Nie, nigdy. Nie wolno zabijać dzieci!”.

***

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. w Łodzi. Matka, Henryka Zambrzycka, pracowała w fabryce Poznańskiego, zaś ojciec, Jan Zambrzycki, dorywczo zajmował się pracami stolarskimi. Mieszkali na Bałutach, przy ulicy Żurawiej 7. Stanisława rozpoczęła edukację w wieku 7 lat, najpierw indywidualnie, a po dwóch latach w progimnazjum Wacława Maciejewskiego. W tym czasie jej ojciec trafił na 5 lat do carskiej armii. 17 października 1916 r. Stanisława wyszła za mąż za Bronisława Leszczyńskiego, znanego łódzkiego zecera. Po roku przyszedł na świat ich pierwszy syn Bronisław, dwa lata później córka Sylwia.

Do stolicy Stanisława Leszczyńska przeprowadziła się w 1920 r., gdzie wstąpiła do Szkoły Położniczej przy ulicy Karowej. Mąż i dwójka dzieci, znajdujące się także pod opieką dziadków, zostali w Łodzi. Po skończeniu szkoły (z wyróżnieniem) zaczęła pracować jako położna. Urodziła też jeszcze dwóch synów – Stanisława i Henryka, którzy trafili do obozów w Gusen i Mauthausen, natomiast Stanisława z córką została wywieziona do Oświęcimia (17 kwietnia 1943 roku). Otrzymały numery obozowe – 41335 i 41336.

Jak podkreślają biografowie, Stanisława okazała się bardzo przewidująca. W proszku do zębów przemyciła do obozu certyfikat ukończenia szkoły dla położnych. Gdy dowiedziała się, że pełniąca funkcję obozowej położnej Niemka zachorowała, zaproponowała doktorowi Mengele, że może ją zastąpić. Oprawca z Oświęcimia zgodził się, ale zapowiedział, że każde urodzone dziecko ma być traktowane jako martwe. To wtedy Leszczyńska miała powiedzieć „Nie, nigdy. Nie wolno zabijać dzieci!”. Robiła wszystko, by chronić je przed okrutnymi eksperymentami, stara się wspierać matki i ratować niemowlęta.

Dramatyczne wspomnienia spisała w „Raporcie położnej z Oświęcimia”, opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl „Oratorium oświęcimskie”.

Przyjmowała porody w nieludzkich warunkach obozowych. Dzieci trzeba było także ukrywać przed niemieckimi esesmanami. Według relacji świadków, Leszczyńska odbierała porody zazwyczaj samodzielnie. Jednak niemal wszystkie dzieci narodzone w obozie umierały z głodu. Na ponad 3 tys. uratowanych przez Leszczyńską dzieci – obóz przeżyło ok. 30. Do dzisiaj na całym świecie żyje kilkanaście osób, którym dzięki bohaterskiej położnej udało się przeżyć Auschwitz.

Funkcję położnej pełniła aż do opuszczenia obozu przez Niemców, czyli 26 stycznia 1945 roku. Wszyscy, nawet Niemcy, nazywali ją „Mateczką” – można przeczytać w licznych dokumentach opisujących bohaterkę obozu koncentracyjnego.

Stanisława Leszczyńska pracowała jako położna do 1958 r. W 1973 r. stan jej zdrowia znacząco się pogorszył. Zmarła 11 marca 1974 r., a jej pogrzeb odbył się na cmentarzu św. Rocha na Radogoszczy w Łodzi.

W marcu 1992 r. został wydany dekret otwierający proces beatyfikacyjny Stanisławy Leszczyńskiej w archidiecezji łódzkiej. Wówczas rozpoczęła się mozolna praca związana ze zbieraniem dokumentów i świadectw. Jednak – jak informował postulator procesu beatyfikacyjnego Stanisławy Leszczyńskiej ks. Dominik Sujecki – ze względu na brak możliwości badawczych archiwów oraz sytuację polityczną w kraju związaną z pracami nad Konstytucją RP, zwłaszcza jej zapisami odnoszącymi się do ochrony ludzkiego życia, w listopadzie 1997 r. proces został wstrzymany. Wznowił go dopiero metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, mianując w maju 2020 r. postulatorem ks. Sujeckiego (pierwszym był ks. Ireneusz Pękalski, późniejszy biskup pomocniczy łódzki). Po zakończeniu etapu diecezjalnego akta procesu zostały przekazane Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

W 1996 r. w podziemiach kościoła na Placu Kościelnym zorganizowano kryptę, w której zostały złożone doczesne szczątki Stanisławy Leszczyńskiej. Zostały tam przeniesione z cmentarza na Radogoszczy.

Diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego położnej z Auschwitz został zamknięty 11 marca 2024 r., w 50. rocznicę śmierci Stanisławy Leszczyńskiej.

Stanisława Leszczyńska jest cioteczną prababką Anny Lewandowskiej, żony piłkarza Roberta Lewandowskiego. Mama Anny Lewandowskiej, Maria Stachurska, napisała o zmarłej krewnej książkę „Położna. O mojej cioci Stanisławie Leszczyńskiej”. Powstał też film dokumentalny „Położna” w jej reżyserii, który był wyświetlany m.in. w dniu zakończenia diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego w Łodzi.

Każdego roku w okolicy dnia 11 marca w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Łodzi sprawowana jest Msza święta w intencji beatyfikacji Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, w której uczestniczą nie tylko łodzianie, ale i położne zrzeszone w Izbach Pielęgniarek i Położnych z całej Polski, którym patronuje łódzka bohaterka z Auschwitz. Jest też ona nieformalną patronką odbywających się od lat Marszów dla Życia i Rodziny, które przechodzą ulicami Oświęcimia.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.