Drukuj Powrót do artykułu

Bp Barron: katolicy nie mogą wycofywać się do sfery prywatnej

16 maja 2026 | 15:27 | st | Winona Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. YouTube/Bishop Robert Barron

Musimy walczyć o cywilizację demokratyczną opartą na obiektywnych wartościach moralnych, a ostatecznie na Bogu, który czuwa nad tą wolnością, z której korzystamy – powiedział w wywiadzie dla Fox News Digital biskup Robert Barron. Hierarcha znany ze swego zaangażowania medialnego zwrócił uwagę na przesuwanie się Partii Demokratycznej na stanowiska skrajnie lewicowe.

Bp Barron, który kieruje diecezją Winona-Rochester w stanie Minnesota i jest założycielem odnoszącej ogromne sukcesy organizacji Word On Fire Ministries, ostro skrytykował „niemal komunistów” w Partii Demokratycznej, wyjaśniając, dlaczego uważa, że „skrajny zwrot w lewo” w polityce stanowi poważne zagrożenie dla amerykańskiego stylu życia.

Już wcześniej występował on przeciw socjalistycznemu burmistrzowi Nowego Jorku. Zohranowi Mamdaniemu, za to, że w swoim przemówieniu inauguracyjnym wychwalał „ciepło kolektywizmu”. W rozmowie z Fox News Digital bp Barron wyznał, że usłyszenie tej wypowiedzi wychwalającej kolektywizm „coś w nim wyzwoliło”. Nawet w Kościele katolickim słyszał głosy oskarżające kapitalizm, o to że  jest „gospodarką, która zabija”.

„Kapitalizm, jak wszystkie systemy gospodarcze, ma wady, ponieważ tworzą go niedoskonali ludzie, ale gospodarka, która zabija? Socjalizm jest odpowiedzialny za śmierć setek milionów ludzi” – przypomniał, dodając, że „kolektywizm to koncepcja katastrofalna”. Bp Barron wyjaśnił, że jest „przeciwny socjalizmowi właśnie jako katolik”, podkreślając, że nauczanie społeczne Kościoła jednoznacznie potępia tę teorię.

Przyznał, że zaskoczyło go skrajne przesunięcie Partii Demokratycznej w lewo w ostatnich latach, czego dowodem jest szersza akceptacja kandydatów socjalistycznych, takich jak Mamdani.

„Mamy system dwupartyjny. Jeśli jedna z naszych dwóch partii posunęła się tak daleko w lewo, że jako poważnych kandydatów proponuje się jawnych socjalistów, a nawet, powiedziałbym, osoby z pogranicza komunizmu, to myślę, że mamy problem w naszej polityce” – stwierdził.

Hierarcha wyznał, że z niepokojem obserwował, jak postacie takie jak senator Bernie Sanders, niezależny polityk ze stanu  Vermont, który współpracuje z Demokratami, przeszły od bycia odizolowanymi samotnymi wilkami do stawania się normą wśród nowych członków partii.

„Kiedy Bernie Sanders pojawił się po raz pierwszy, pomyślałem. Że on nigdzie nie zajdzie, ale odniósł spory sukces” – zauważył. „Jednak przejście od, powiedzmy, Partii Demokratycznej w stylu Billa Clintona do Berniego Sandersa to dość duża zmiana w stosunkowo krótkim czasie” – stwierdził.

W tej sytuacji bp Barron wezwał chrześcijan, by nie „wycofywali się do sfery prywatnej”, ale raczej „stawali w obronie przed socjalizmem”.

„Istnieją siły, które chcą, abyśmy wycofali się do prywatności, abyśmy znaleźli się na marginesie społeczeństwa. Myślę jednak, że właśnie teraz ludzie wierzący muszą zaznaczyć swoją obecność w przestrzeni publicznej” – powiedział, dodając iż oznacza to „mówienie o wierze publicznie, z pewnością siebie i z rozmachem”.

„Oznacza to wchodzenie w dialog i debatę. Oznacza to publiczne przeżywanie swojej wiary. Oznacza to wkraczanie w kulturę uniwersytecką i instytucje naszego kraju w sposób, który nie jest agresywny, ale jednocześnie nie jest przepraszający” – wyjaśnił.

Zauważył, że przeniesienie wiary do sfery publicznej jest „niespełnionym marzeniem” Soboru Watykańskiego II. „Musimy walczyć o cywilizację demokratyczną opartą na obiektywnych wartościach moralnych, a ostatecznie na Bogu, który czuwa nad tą wolnością, z której korzystamy” – powiedział. „Walczcie o tę kulturę w rozrywce, polityce, komunikacji i każdym aspekcie życia. To jest wojna kulturowa, o którą warto toczyć boje” – zachęcił hierarcha.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.