Kard. Ryś: Media o tyle są dobre, o ile służą spotkaniu
20 maja 2026 | 16:13 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
– Wartość mediów jest taka, jakie wartości chce wnieść człowiek, który się nimi posługuje. (…) Tylko człowiek, który za nimi jest, albo jest dobry, albo zły. (…) Media o tyle są dobre, o ile służą spotkaniu – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas panelu dyskusyjnego „W poszukiwaniu wartości mediów”, który odbył się na Kampusie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie w ramach XX Jubileuszowej Konferencji naukowej Etyki Mediów „Wartość mediów – wartości w mediach”.
Konferencję otworzył dziekan Wydziału Nauk o Komunikacji UPJPII ks. dr hab Sławomir Soczyński SDS, prof. UPJPII. Zauważył, że 20 lat konferencji to niezliczona liczba referatów i godzin debat nad kondycją etyczną mediów. Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, ks. prof. dr hab. Robert Tyrała podkreślił wagę konferencji ze względu na to, że „potrzebujemy dobrej komunikacji, potrzebujemy wzajemnie się słuchać, potrzebujemy tego, żeby komunikacja nas budowała, a nie burzyła”.
Konferencja rozpoczęła się od panelu dyskusyjnego „W poszukiwaniu wartości mediów”, który moderowała dr hab. Olga Nadskakuła-Kaczmarczyk, prof. UPJPII. Otworzyła debatę pytaniem o prawdę.
Prof. dr hab. Inż. Maria Mrówczyńska z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zauważyła, że prawda nie jest trudno dostępna, ale jej odbiorcom brakuje dziś zarówno kompetencji do jej odkrywania jak i chęci jej poszukiwania. Zaznaczyła, że rolą uniwersytetu jest kształtowanie odpowiednich postaw społecznych, zwłaszcza umiejętności krytycznego myślenia.
Kard. dr hab. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że medium z definicji jest narzędziem, które pośredniczy w spotkaniu. – Wartość mediów jest taka, jakie wartości chce wnieść człowiek, który się nimi posługuje. (…) Tylko człowiek, który za nimi jest, albo jest dobry, albo zły. (…) Media o tyle są dobre, o ile służą spotkaniu – mówił metropolita krakowski podkreślając, że żaden człowiek nie zna całej prawdy, więc jeśli chce się do niej docierać, tym bardziej potrzeba spotkania z drugim. Zaznaczył, że spotkanie rozpoczyna się od tego, że człowiek wie z kim rozmawia, a w mediach przestało to być powszechne. W tym kontekście wskazał na teksty, pod którymi nie podpisuje się żaden autor a także materiały wytwarzane przy pomocy sztucznej inteligencji, co wywołuje problem odpowiedzialności za tak przygotowane treści.
Red. Brygida Grysiak, zastępczyni redaktora naczelnego TVN24, zwróciła uwagę, że odpowiedzialność, o której mówił kardynał, może spoczywać na profesjonalnych mediach, które kierują się kodeksami etyki. Zauważyła, że za rozwojem mediów społecznościowych, sztucznej inteligencji i stylu w jakim dziś konsumuje się treści stoją konkretni ludzi i ich biznesy. W tym kontekście zaapelowała o zaangażowanie wszystkich stron – państwa, społeczeństwa, mediów i Kościoła, aby przygotować młode pokolenie do krytycznego odbioru mediów.
Prof. dr hab. Iwona Hofman, prezes Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej podkreśliła, że najważniejszą wartością mediów jest tworzenie przestrzeni do spotkania. Niestety dziś media coraz rzadziej wypełniają funkcję budowania wspólnoty. W kontekście braku kompetencji medialnych poinformowała, że wiedza o mediach od 2027 roku będzie przedmiotem najpierw fakultatywnym a później obowiązkowym w polskich szkołach.
Red. Marek Zając, wicedyrektor programowy TVP, zwrócił uwagę na określenie „dziennikarstwo zaangażowane”. – Kryło się za tym przekonanie, że dążenie do poznania prawdy jest drugorzędne. Ważniejsze jest dla dziennikarza zmieniać świat na lepszy. Oczywiście wedle własnego przekonania – mówił, zaznaczając, że gdy prawda jest spychana na dalszy plan, to w efekcie odbiorcy poszczególnych mediów żyją w równoległych, nieprzenikających się światach. Podkreślił, że nie chodzi o różne opinie, ale o to, że odbiorcy poszczególnych mediów nie mają nawet „minimalnego świata wspólnych faktów”. – Albo media będą wracały, do tego, do czego zostały powołane i kwestia dążenia do prawdy znowu zacznie odgrywać rolę centralną albo będzie z nami wszystkimi źle – podsumował.
Nieco polemiczny głos zabrała red. Brygida Grysiak. – Dziennikarstwo się nie skończyło ani w Polsce, ani na świecie. Profesjonalne dziennikarstwo jest dzisiaj potrzebne dużo bardziej niż było wtedy, kiedy zaczynaliśmy z Markiem – zwróciła się szczególnie do studentów, podkreślając, że w tym zawodzie są ciągle ludzie, którym zależy na poszukiwaniu prawdy i dostarczaniu sprawdzonych informacji odbiorcom.
Kard. Grzegorz Ryś odniósł się do słów red. Marka Zająca o „równoległych światach”, w których żyją odbiorcy poszczególnych mediów. Zwrócił uwagę, że to same media są równoległymi światami, które nie prowadzą ze sobą dialogu, które się wzajemnie nie słuchają. Jako przykład podał serię wywiadów z ostatnich tygodni, w których powtarzało się pytanie o to, czy odmuruje okno na Franciszkańskiej 3. Wyjaśnił, że pokazuje to, że nie chodzi tu już dłużej o odpowiedź, a o nagranie tej odpowiedzi dla danego medium, mimo, że odpowiedź wciąż jest ta sama.
– Jak nie ma dialogu między Wami, to nie udawajcie, że chcecie nas zaprosić do dialogu. Jeśli nie ma dialogu w Kościele, to nikt nie będzie wychodził z tego Kościoła, by prowadzić dialog ze światem – mówił metropolita krakowski. – Myślę, że to nie jest kłopot, gdy chodzi o te równoległe światy, tylko w tych, którzy korzystają z mediów – to się zaczyna od tych, którzy je tworzą – dodał kardynał.
Prof. Hofman zwróciła uwagę na to, że inną logiką rządzą się media tradycyjne (prasa, radio i telewizja) a inną tzw. media społecznościowe. Ten podział pomógłby też określić, kogo można w tym kontekście nazwać dziennikarzem. Polemizował z tym red. Marek Zając, zauważając, że rola tradycyjnych mediów słabnie, a młodzi ludzie praktycznie nie są ich odbiorcami. Dlatego wprowadzanie jednoznacznego podziału tych mediów w dzisiejszym płynnym świecie jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Wskazał też na radykalnie zmieniające się preferencje odbiorców, którzy – przy różnych ograniczeniach – decydują o treściach, którym chcą poświęcać czas.
Red. Grysiak zauważyła, że gdy dzieje się coś ważnego na świecie, to wyniki oglądalności stacji informacyjnych rosną, bo ludzie sprawdzają w nich to, co zobaczyli w Internecie.
Po debacie jednej z sal na Kampusie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, za którą odpowiada Wydział Nauk o Komunikacji Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II nadano imię ks. prof. dr. hab. Andrzeja Baczyńskiego i ks. prof. dr. hab. Michała Drożdża – twórców dzisiejszego wydziału. – Zawsze chciał przekazywać prawdę w tym, co głosił. (…) Zawsze widział człowieka. Zawsze chciał się z drugą osobą spotkać. To była jego największa siła – mówił ks. prof. dr hab. Robert Tyrała o ks. Baczyńskim, którego nazwał wzorem wykładowcy, a przede wszystkim dobrego człowieka. – Michał zawsze mówił o tym, że na człowieku wszystko się zaczyna i wszystko się kończy. Ta personalistyczna perspektywa pozwalała mu dostrzec w nas tylko dobre cechy – mówiła prof. dr hab. Iwona Hofman o ks. Michale Drożdżu, doceniając jego rolę w budowaniu środowiska naukowego zajmującego się komunikacją społeczną.
Kard. Grzegorz Ryś odsłonił pamiątkową tabliczkę w sali 1.03 z sylwetkami księży profesorów.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


