Prezentacja książki „Kronika świętokradczej wojny” abp Szewczuka
26 maja 2026 | 13:13 | tom | Madryt Ⓒ Ⓟ
Fot. Archiwum UKGKPrzed niebezpieczeństwem instrumentalizacji religii i przekształcania jej w broń, która usprawiedliwia zabijanie – przestrzega arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk. Na Uniwersytecie św. Pawła w Madrycie odbyła się 25 maja prezentacja hiszpańskojęzycznego wydania książki „Kronika świętokradczej wojny”, zbioru codziennych przemówień zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) z pierwszego roku pełnoskalowej inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Abp Szewczuk zwrócił uwagę, że obecnie niezwykle trudno jest przekonać polityków, by nie wykorzystywali ludzkiego cierpienia i strachu do zdobycia władzy lub realizacji własnych interesów.
W prezentacji wzięli udział przedstawiciele środowiska akademickiego uniwersytetu, społeczności ukraińskiej w Madrycie, dyplomaci, duszpasterze oraz wszyscy zainteresowani tematyką wojny, duchowego oporu i świadectwa Kościoła w obliczu współczesnego zła.
Moderatorka spotkania, Maria Jose Atienza, redaktorka naczelna katolickiego czasopisma „Omnes”, na początku spotkania podkreśliła, że prezentacja stała się „wspaniałą kontynuacją współpracy na rzecz świadectwa Kościoła, który jest prześladowany w potrzebie”, a także zacytowała słowa z encykliki papieża Leona XIV o powołaniu chrześcijan do bycia nosicielami nadziei w świecie zranionym przemocą i strachem.
Podczas wystąpienia abp Szewczuk podzielił się osobistymi wspomnieniami o początku wojny i powstaniu książki. Wyznał, że nigdy nie sądził, iż przeżyje wojnę, opublikuje książkę ani, że będzie ją prezentował w języku hiszpańskim. „Jest dla mnie przyjemnością i zaszczytem być tutaj, wśród was, na katolickim uniwersytecie, i stąd dzielić się z wami nadzieją, bólem i ranami wojny” – powiedział zwierzchnik UKGK.
Przypomniał, że rosyjska agresja na Ukrainę rozpoczęła się nie w 2022 roku, ale już w 2014 roku, a konkretnie wtedy, gdy Ukraińcy zostali wygnani z katedry w Doniecku. Podkreślił, że wojna stała się doświadczeniem spotkania z „wcielonym złem”, którego ludzki umysł nie jest w stanie do końca pojąć.
Abp Szewczuk podzielił się również swoimi osobistymi przeżyciami dotyczącymi powołania ukraińskich chrześcijan po wyjściu z podziemia i prześladowaniach ze strony reżimu sowieckiego. „Dlaczego, Panie, nas wskrzesiłeś? Dlaczego zmartwychwstaliśmy po komunizmie, aby ponownie zostać skazani na śmierć?” – wielokrotnie zadawał to pytanie Bogu. Dodał też, że odpowiedź na nie usłyszał od Ojca Świętego, papieża Franciszka: „Ukraińcy mają szczególną misję – szukać odpowiedzi na najtrudniejsze pytania współczesności”.
Właśnie dlatego poruszył w książce szereg dramatycznych tematów, które stały się podstawą jego codziennych przemówień: jak być chrześcijaninem w kontekście wojny; jak pozostać człowiekiem w świecie, w którym wojna dehumanizuje osobę; jak być Kościołem-matką w czasie ciągłego zagrożenia; jak świętować Wielkanoc pośród cierpienia i śmierci – z radością czy ze smutkiem.
Abp Szewczuk wyjaśnił, że książka powstała jako codzienne słowo otuchy dla ludzi, którzy z każdą chwilą balansowali na granicy życia i śmierci. „Jeszcze żyjesz?” – pytali się nawzajem ludzie. Odpowiadasz, ale nie wiesz, czy za godzinę będziesz jeszcze żył. Dlatego nagrywaliśmy filmy tylko po to, aby pokazać: „żyję”. Tak właśnie powstało pierwsze nagranie wideo” – wspominał pierwszy dzień pełnej inwazji Rosji na Ukrainę.
Kilka miesięcy po rozpoczęciu wojny na pełną skalę abp Szewczuk dowiedział się, że jego przemówienia są tłumaczone na wiele języków świata – włoski, portugalski, angielski, niemiecki, polski, hiszpański, chorwacki i inne. Podkreślił, że stało się to znakiem, że ukraińskie doświadczenie bólu i nadziei jest zrozumiałe dla wielu narodów.
Zwierzchnik UKGK podkreślił, że sensu ludzkiego cierpienia nie da się wyjaśnić bez wiary chrześcijańskiej. Zwrócił uwagę, że ukraińskie doświadczenie cierpienia ma również głęboki wymiar ekumeniczny, ponieważ wojna zjednoczyła w wspólnym bólu i służbie przedstawicieli różnych wyznań chrześcijańskich Ukrainy. Świadczy o tym w szczególności przedmowa do książki autorstwa prawosławnego patriarchy ekumenicznego Bartłomieja I.
Ponadto do wstępów do wydania książki dołączyli: ukraińska pisarka Oksana Zabużko, amerykański publicysta i intelektualista George Weigel, a autorem epilogu jest światowej sławy historyk Timothy Snyder.
Tłumaczeniem i opracowaniem hiszpańskojęzycznego wydania zajęła się s. Maria Christianka (Demianczuk) ze Zgromadzenia Sióstr Słowa Wcielonego.
W trakcie dyskusji uczestnicy poruszyli kwestię możliwości dialogu ze złem oraz roli ideologii „ruskiego świata” we współczesnej wojnie. Odpowiadając na pytanie byłej ambasador Hiszpanii na Ukrainie Sylvii Josefiny Cortés Martín dotyczące tego, czy można „prowadzić dialog ze złem”, abp Szewczuk ostrzegł, że człowiek, dyskutując ze złem, ryzykuje, że sam stanie się jego niewolnikiem. „Zło nie jest wszechmocne. Pokonać je można jedynie dobrem” – podkreślił.
Zwierzchnik UKGK zwrócił również uwagę na niebezpieczeństwo instrumentalizacji religii i przekształcania jej w broń, która usprawiedliwia zabijanie. Właśnie dlatego tytuł książki – „Kronika świętokradczej wojny” – wskazuje na głębokie duchowe wypaczenie, kiedy to świętość jest wykorzystywana do usprawiedliwiania przemocy.
Zauważył, że obecnie niezwykle trudno jest przekonać polityków, by nie wykorzystywali ludzkiego cierpienia i strachu do zdobycia władzy lub realizacji własnych interesów. Jego zdaniem współczesna wojna w Ukrainie dotyka nie tylko Ukraińców, ale cały świat, dlatego zjawisko „ruski mir” powinno być poważnie badane na uniwersytetach jako globalne zagrożenie.
Na zakończenie spotkania abp Szewczuk podkreślił, że bycie dobrym chrześcijaninem oznacza dziś przede wszystkim umiejętność rozróżniania dobra od zła oraz zachowanie człowieczeństwa nawet w najciemniejszych czasach wojny.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

