Drukuj Powrót do artykułu

Aby rozbroić sztuczną inteligencję, musimy rozbroić słowa

28 maja 2026 | 08:58 | jodo Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Gregorio Borgia/Associated Press/East News

W wypowiedzi z cyklu #OpinieKAI, ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW analizuje najważniejsze tezy encykliki Papieża Leona XIV „Magnifica humanitas”. Kluczem, jaki zastosował Ojciec Święty do opisu współczesności, jest humanistyczny wymiar technologii. Jako ludzkość nie możemy poddać się działaniu sztucznej inteligencji, bowiem technologia symuluje jedynie ludzkie sposoby tworzenia i myślenia. Mamy do czynienia z mirażami. Aby rozbroić sztuczną inteligencję, musimy rozbroić słowa i powrócić do rozwiązywania problemów twarzą w twarz.

 

W encyklice „Magnifica humanitas” papieża Leona XIV najistotniejsze jest przypominanie o wymiarze humanistycznym w sytuacji, gdy używamy technologii. Jest to drugi dokument kościelny na ten temat. Podkreśla, że mamy do czynienia z technologią, która symuluje ludzkie sposoby tworzenia i myślenia; mamy do czynienia z pewnymi mirażami. Ryzyko, jakie się pojawia, jest takie, że będziemy traktować te algorytmy tak, jak byśmy mieli do czynienia z żywymi osobami, a to może skutkować sytuacją, że odbędzie się to kosztem naszych relacji z ludźmi rzeczywistymi. Może też prowadzić do wyizolowania ze społeczeństwa, ponieważ taki kontakt jest łatwiejszy i wydaje się bardziej owocny. Świat cyfrowy jest stworzony w taki sposób, ze próbuje odwzorować ludzkie myślenie a jego działanie ma charakter zwrotny. Jako ludzie dostosowujemy się do sposobu myślenia sztucznej inteligencji. Jesteśmy jak gdyby przeprogramowani.
Gdy w przypadku technologii mamy do czynienia z błędem, trzeba go po prostu usunąć. W przypadku człowieka, błąd może stać się początkiem rzeczywistej zmiany i okazją, żeby wewnętrznie się rozwijać. Błąd uświadamia nam, gdzie istnieje jakiś problem i gdzie powinniśmy siebie przekraczać. W świecie technologii optymalizacja i efektywność to kryteria kluczowe a w świecie ludzi jest tak, że istotni są ci, którzy są słabi i potrzebują pomocy.

Gdy patrzymy na sztuczną inteligencję, mamy do czynienia z rzeczywistością, która nie odczuwa, nie myśli, nie ma relacji z drugim człowiekiem i nie może sama ponosić odpowiedzialności za swoje działania. Kiedy myślimy o ludziach i rzeczywistej inteligencji, dochodzimy do wniosku, że istotą jej jest ucieleśnienie. Prawdziwa inteligencja jest tylko w ciele. Ciało jest ograniczone w sensie geograficznym, swojej sprawności, ale poprzez ciało nawiązujemy kontakty z innymi ludźmi; poprzez ciało poczuwamy się do odpowiedzialności za drugiego człowieka. Liczymy się ze skutkami własnych działań.
Kolejnym wyróżnikiem ludzkości jest kryterium prawdy. Sztuczna inteligencja oparta jest na rachunku prawdopodobieństwa i w związku z tym nie możemy powiedzieć, że którakolwiek informacja jest prawdziwa. Papież jasno przedstawia, że automaty działają tak, jak ludzie je zaprogramowali. Istotne jest, żeby wskazać i ujawnić tego człowieka, który ponosi odpowiedzialność za skutki działania sztucznej inteligencji.
Papież zwraca uwagę, że technologia sztucznej inteligencji jest dziś w rękach prywatnych i daje to ogromną władzę nad innymi nie tylko w zakresie manipulacji, ale również nad myśleniem i postrzeganiem świata, w aspekcie ekonomicznym i politycznym. Powstaje asymetria pomiędzy właścicielami i użytkownikami.
Na ogól problemem nie jest sama technologia, ale sposób użytkowania przez ludzi. Rolą Kościoła jest być krytycznym sumieniem. Kościół nie mówi, jak mają wyglądać prace nad SI. Pokazuje, gdzie są wyzwania i problemy. I jak można odpowiedzieć w zgodzie etyką i na rzecz godności człowieka.
Papież cytuje Tolkiena. Pisarz stworzył świat fikcyjny (wirtualny) i przedstawił starcie dobra ze złem. Papież wspomina o innych wielkich postaciach – wśród nich wymienia św Maksymiliana Kolbe i Martina Luthera Kinga. Podkreśla, że można być człowiekiem, nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. Można wzrastać duchowo, poprzez pokonywanie trudności. Każde wyzwanie może być okazją , żeby wzrastać duchowo i bardziej być człowiekiem. Dorastać duchowo.
Ważna do papieża jest kwestia niewolnictwa. Wskazuje trzy dokumenty Kościoła, które powstały w XV wieku. Pokazuje, że Kościół uległ wpływom polityków w czasie odkryć geograficznych, kiedy chcieli oni wykorzystywać wszystko, włścznie z ludźmi na tych nowych odkrytych terenach. Nie zawsze stanowisko Kościoła wobec zniewalania niewiernych było oczywiste.
W encyklice nie ma przejawów pesymizmu. Nie ma w Kościele strachu o przyszłość, bo jest ona w rękach Boga i nie może być lepiej. Gdy papież mówi o kwestiach wojny, wizja jest bardzo optymistyczna. Papież przeciwstawia się tezie, że wojna jest stanem nieuchronnym. Papież mówi, ze wojny są tym, czemu można zapobiec. A sposobem zapobiegania są negocjacje. Ludzie muszą rozmawiać ze sobą twarzą w twarz. To ważne stwierdzenie pada w encyklice kilka razy. Technologie sztucznej inteligencji powodują, że możemy krzywdzić drugiego człowieka nie patrząc mu w oczy. Również w obszarze wojny wszystko wygląda na grę komputerową.
Jeżeli chcemy troszczyć się o pokój, musimy stanąć twarzą w twarz. Patrząc w oczy, człowiek się jakoś rozbraja.
Pojęcie rozbrajania jest kilkukrotnie przywołane. Trzeba rozbroić sztuczną inteligencję a może być to zrobione, jeśli rozbroimy słowa, którymi się posługujemy. Słowa powinny być rozbrojone. Nie powinny być narzędziem walki. Jest to dzisiaj w naszym kraju szczególnie ważne.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.