Były ceremoniarz papieski: Jan Paweł II łączył humor z duchowością
29 maja 2026 | 14:08 | ts | Wiedeń Ⓒ Ⓟ
Fot. PinterestW życiu codziennym żartował i był zupełnie normalny. „Ale w kaplicy był jakby w innym świecie” – tak były ceremoniarz papieski, 74-letni ks. Bolesław Jan Krawczyk, wspomina św. Jana Pawła II (1920-2005), który w wyjątkowy sposób łączył humor z głęboką duchowością.
Ks. Krawczyk, który obecnie mieszka w Wiedniu obchodzi w tym roku 50. rocznicę święceń kapłańskich. Mszę św. z tej okazji z udziałem nuncjusza apostolskiego abp Pedro Lopeza Quintany, sprawowano 27 czerwca w wiedeńskim kościele klasztornym ojców bonifratrów.
W rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress kapłan, który w latach 1997-2022 pełnił funkcję proboszcza w jednej z wiedeńskich parafii i nadal mieszka w Wiedniu, wspominał lata spędzone u boku papieża-Polaka.
Czas spędzony u boku Jana Pawła II ukształtował go na całe życie – powiedział ks. Krawczyk. Znał już wcześniej kardynała Karola Wojtyłę. „Jeszcze przed wyborem na papieża, gdy był kardynałem i arcybiskupem krakowskim spotykaliśmy się regularnie w Polsce podczas różnych wydarzeń kościelnych” – wspominał kapłan. Szczególnie pamięta festiwal Sacrosong w Warszawie w 1975 roku, który prowadził. Wydarzenie to wsparł również ówczesny prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński. „Jan Paweł II był bardzo zainteresowany nowymi formami muzyki kościelnej” – powiedział ks. Krawczyk. W tamtych czasach, w komunistycznej Polsce, Kościół był jednym z niewielu miejsc, gdzie takie rzeczy były możliwe.
Bolesław Jan Krawczyk urodził się w 1951 roku w Szczecinku, wcześnie wstąpił do zgromadzenia pallotynów i przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Wyszyńskiego w 1976 roku. Wkrótce potem wyjechał na studia do Rzymu. Tam również był świadkiem wyboru Jana Pawła II 16 października 1978 roku: „Kiedy padło imię Wojtyły, mój ojciec natychmiast padł na kolana”. Na placu Świętego Piotra panowało niesamowite napięcie, które całkowicie nas przytłoczyło”. Wkrótce potem Jan Paweł II wprowadził 27-letniego wówczas księdza do służby liturgicznej w Watykanie, a później do grupy ceremoniarzy papieskich. W latach 1979–1995 ks. Krawczyk towarzyszył Papieżowi w licznych podróżach i nabożeństwach liturgicznych. „Ojciec Święty był otwarty, niekiedy zaskakująco spontaniczny, ale jednocześnie bardzo zdyscyplinowany” – wspominał ks. Krawczyk.
Gęsia skórka i milczenie
Szczególne wrażenie zrobiły na nim kazania Jana Pawła II, na przykład na Sycylii, przeciw mafii, czy w Radomiu, przeciw aborcji. „To były momenty, kiedy miałem gęsią skórkę” – przyznał ks. Krawczyk. Jednocześnie w życiu codziennym papież pokazywał inną stronę. „Potrafił żartować, był bezpośredni i przystępny, który mimo to wiele rzeczy traktował bardzo poważnie”. To napięcie było szczególnie wyczuwalne w kontekście liturgicznym. „W kaplicy dokonała się w nim przemiana”. „Odnosiło się wrażenie, że już nie całkiem jest na tym świecie” – powiedział pallotyński zakonnik. Na zewnątrz i w kontaktach z innymi Jan Paweł II emanował normalnością, ale w modlitwie okazywał niezwykłą głębię.
Dla Jana Pawła II był również ważny międzynarodowy wymiar Kościoła. „Papież chciał słyszeć wiele języków w liturgii” – wspominał ks. Krawczyk. Kiedyś, po celebracji, skrytykował fakt, że w modlitwach wiernych nie było żadnego języka słowiańskiego. „Powiedział wówczas: 'Tak nie może zostać’”. Za tym kryła się jego wizja Kościoła jednoczącego Europę Wschodnią i Zachodnią, „obraz dwóch płuc, którymi oddycha Kościół”.
Intensywna wizyta w Austrii w 1988 roku
Jednym z najważniejszych momentów ich wspólnych lat była wizyta papieża w Austrii w 1988 roku, podczas której ks. Krawczyk pełnił funkcję ceremoniarza. Trasa obejmowała Wiedeń, Salzburg, Innsbruck, Gurk i Burgenland. Podróż była bardzo intensywna i dobrze przygotowana. – wspominał ks. Krawczyk. Szczególnie pozostały mu w pamięci nieszpory w katedrze św. Szczepana w Wiedniu z muzyką Petera Planyavsky’ego. „Nie wszyscy od razu zrozumieli tę ideę, ale było to bardzo silne przeżycie liturgiczne”.
Reakcje na papieża były różne: w Burgenlandzie bardzo otwarte, wręcz euforyczne, zwłaszcza ze względu na liczne przybycie osób z Węgier i Słowacji dzięki specjalnemu otwarciu granic. W Salzburgu natomiast wyczuwalny był pewien dystans podczas przygotowań, który zaniknął w trakcie wizyty. W Karyntii, szczególnego charakteru nabrała msza w Gurk dzięki Ruchowi Focolari. W Salzburgu delegacja zatrzymała się w klasztorze kapucynów na Kapuzinerberg, a w Innsbrucku toczyły się dyskusje na temat historycznego pastorału opatów z Wilten. „Musiałem wyjaśnić, że papież używa własnego pastorału” – wspomina ks. Krawczyk.
Kościół powszechny, młodzież i kanonizacja
Przełomowe były również podróże do Polski i krajów bałtyckich po upadku bloku wschodniego „Wdzięczność ludzi była ogromna” – wspominał ks. Krawczyk. Jednocześnie papież nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach i regularnie spotykał się z dawnymi kolegami ze szkoły w Wadowicach. Jan Paweł II, szczególnie poprzez Światowe Dni Młodzieży, głęboko odmienił Kościół dzięki swemu „niezwykłego dostępu do młodzieży”.
Po latach spędzonych w Rzymie, ks. Krawczyk pełnił posługę w USA, Salzburgu, a od 1997 roku w Wiedniu, między innymi jako proboszcz parafii św. Leopolda i w kościele św. Józefa ojców bonifratrów. W 2022 roku przeszedł na emeryturę. Kapłan nie jest zaskoczony kanonizacją Jana Pawła II przez papieża Franciszka w 2014 roku. Jego zdaniem, decydującym czynnikiem nie było pojedyncze wydarzenie, ale całościowy obraz jego życia. „Wszystko było zwrócone ku Bogu”. Dla niego Jan Paweł II był „papieżem, który szukał Boga i ludzi”.
Sposób, w jaki polski papież kontaktował się z innymi – w tym z rodzinami i chorymi – ukształtował wielu ludzi, w tym jego samego i jego rozumienie kapłaństwa – wyjaśnił polski brat zakonny. „Zawsze słuchał, ale nie zawsze odpowiadał. Zawsze pozostawał zagadką, zawsze skrywał jakąś tajemnicę i często myślałem, że wie więcej, niż nam dawał do zrozumienia”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

