Drukuj Powrót do artykułu

Abp Przybylski do mężczyzn: waszą najważniejszą misją jest obrona małżeństwa i rodziny

31 maja 2026 | 15:33 | ks. rs | Piekary Śląskie Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Karol Porwich/East News

Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę – powiedział metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

Abp Przybylski w swym słowie społecznym powiedział, że „wiara nie jest fragmentem naszego prywatnego życia, ale jest całym naszym życiem”. – Ona nie jest subiektywnym poglądem na świat, ale jest widzeniem z nieba, widzeniem, które ma wielki wpływ również na życie społeczne, moralne, polityczne, kościelne, na naszą historię i kulturę – mówił. Dodał, że „wiara nie jest dla nikogo zagrożeniem”, zaś chrześcijanie traktują ją integralnie i całościowo, a nie wybiórczo i okazjonalnie.  Nie winni się jej wstydzić, lecz przeciwnie, winni wyzwolić się z lęku przed dawaniem świadectwa o Jezusie – zaznaczył.

Transformacja na Śląsku

Metropolita katowicki zaznaczył, że „Śląska nie da się oddzielić od wiary, więcej, nie da się Śląska i Ślązaków, Polski, Polaków zrozumieć bez odniesienia do Boga” – Trudno sobie wyobrazić nowoczesny i przekształcający się Śląsk i Polskę bez Boga – powiedział. Zaznaczył, że mimo, że na Śląsku przechodzimy kolejną falę przemian i transformacji nie wolno tracić tego, co od dziesięcioleci było cechą niemal każdego mężczyzny na Śląsku: pracowitości, rzetelności, solidarności i wielkiego oparcia się na Bogu. – Śląsk niczego nie musi zaczynać od zera, bo ma ludzi, którzy umieją pracować, uczyć się, organizować, brać odpowiedzialność za innych i budować. Górny Śląsk ma zasoby, które mogą być źródłem przyszłości i nowych branż: ma kompetencje techniczne, kulturę pracy, zdolności organizacyjne, dobre zaplecze akademickie, doświadczenie przemysłowe, odpowiedzialność wspólnotową i przywiązanie do konkretu. A przede wszystkim Śląsk i Polska wciąż mają chrześcijańską duszę i jeśli będą to chrześcijaństwo pielęgnować, pogłębiać i rozwijać, to nie muszą się bać innowacji, nowych technologii, automatyzacji czy nawet sztucznej inteligencji – mówił. – Dodał jednak, że „wszelkie przemiany powinny uwzględniać ciągłość”. Węgiel wciąż jest nam potrzebny, a tam, gdzie są jeszcze optymalne warunki jego wydobycia, trzeba to wydobycie wspierać i ułatwiać, a nie przeszkadzać mu i je zamykać. To węgiel wciąż jest podstawą naszej energetyki i póki co daje nam gwarancje energetycznej stabilności i niezależności. Kopalnie to również miejsce pracy tysięcy ludzi Górnego Śląska, a za tą pracą stoją górnicze rodziny, osiedla i domy. Nie wolno w procesie transformacji zapomnieć o ich sytuacji socjalnej i ekonomicznej – przekonywał. – Kościół na Górnym Śląsku ma świadomość również tego, że nie może patrzeć na śląski świat pracy jedynie przez pryzmat kopalń i przemysłu ciężkiego. Naszą duchową troską chcemy więc objąć nowe, wyrastające branże zawodowe, ludzi nauki, edukacji i kultury, przedsiębiorców, biznesmenów, rzemieślników, budowlańców, ludzi sektora nowych technologii i innych. We wszystkich tych dziedzinach chcemy przede wszystkim widzieć człowieka, a nie tylko zysk, wydajność i karierę zawodową – zaznaczył abp Przybylski.

Fundamenty i więzi

Metropolita katowicki zaznaczył, że „najważniejszym fundamentem życia wspólnego jest rodzina, a siła i szczęście rodziny zależą od godności każdego z jej członków”. Zachęcił do spojrzenia w siebie i wkroczenia na drogę nawrócenia. Wskazał na pierwszą encyklikę „Magnifica humanitas” Leona XIV, w której papież podpowiada, że w poszukiwaniu odpowiedzi na nasze problemy i współczesne wyzwania nie chodzi tylko o to, za kim lub za czym jesteśmy, ale o to, na czym budujemy i dokąd zmierzamy. Pątników pytał: „jak chcecie sprawować rolę głowy rodziny i na czym chcecie budować swoją męskość, swój autorytet ojców, mężów, mężczyzn (…); .na  gonitwie za władzą, pieniędzmi, bogactwem, karierą, bez troski o Boga i o ludzi czy „odbudować świątynię”, aby świat, który współtworzymy, miał coś ze świata Bożego, abyśmy nadal tworzyli cywilizację miłości w naszych lokalnych społecznościach i rodzinach”.

Wskazał na silne i trwałe więzi jako te, które mogą zapewnić stabilność każdej budowy. – Bez silnych więzi i bez osobistego scalenia nie tylko nic trwałego nie zbudujemy, ale wszystko będzie się nam rozpadać- przestrzegł. Nawiązał do Uroczystości Trójcy św. i katolickiej nauki społecznej Kościoła przypomniał, że  człowiek stworzony na podobieństwo Boga jest zaproszony do budowania tej jedności w sobie, w rodzinie i każdej innej wspólnocie, łącznie z tą narodową. – Pośród tysięcy problemów, z jakimi boryka się dzisiejszy świat, wydaje się, że największym jego problemem jest rozbijanie wszelkiego rodzaju więzi. W imię źle pojętej wolności, w imię kultu indywidualizmu i niezdrowej autonomii niszczy się dzisiaj wiele niezbędnych więzi, bez których stajemy się coraz bardziej zatomizowani, skłóceni, podzieleni i samotni – ocenił abp Przybylski. –  Musimy się nauczyć odróżniać więzi miłości od węzłów nienawiści, kłamstwa i zniewolenia – dodał.  Wezwał też do odbudowy fundamentów życia społecznego, rodzinnego i osobistego, zaczynając od odbudowania prawdziwych więzi z Bogiem, z ludźmi i z samym sobą.

Kościół a świat

Abp Przybylski stwierdził, że to nieprawda, że Bóg i Kościół hamują postęp, zamykają na przemiany i nowoczesne reformy. –  Bóg, a w Jego imieniu Kościół stają się jedynie strażnikami tego, aby w tym zmieniającym się świecie nie zabrakło sprawiedliwości i miłości społecznej. Kościół nie chce nikogo zastępować ani wyręczać, zwłaszcza tam, gdzie chodzi o władzę i zarządzanie sprawami doczesnymi. Kościół chce być głosem sumienia i obrońcą, aby wszelkie przemiany i transformacje opierały się na absolutnym pierwszeństwie i dobru każdego człowieka, zwłaszcza tego najbiedniejszego i najsłabszego – tłumaczył.  Zwrócił się z apelem do polityków i rządzących by troszczyli się o jedność i godne życie wszystkich: „nie dzielcie ludzi, ale łączcie i szanujcie ich wartości, wiarę i tradycję, ich pamięć i dziedzictwo historyczne”. – Nie zapomnijcie o zasadzie pomocniczości, która przypomina, że wszelkie instancje wyższe i wyższe stanowiska mają pomagać i służyć ludziom, a nie wykorzystywać ich do pomnażania własnej władzy i wpływów – prosił.  – Innym niebezpieczeństwem szybkich przemian jest społeczna polaryzacja na coraz bogatszych i coraz biedniejszych. Na Śląsku już można to zobaczyć – przestrzegł.

W trosce o małżeństwo i rodzinę

Metropolita katowicki podkreślił, że „prawda o rodzinie nie jest dziś w modzie, a wręcz przeciwnie, jesteśmy świadkami światowej bitwy o rodzinę”. – Wy, chrześcijańscy mężczyźni, jeśli chcecie się wykazać prawdziwą odwagą, to stańcie do obrony prawdy o małżeństwie i rodzinie. Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę. Dziś niemal każda instytucja deklaruje, że rodzina to fundament życia społecznego, ale jednocześnie wielu uderza w to, co jest rdzeniem tego fundamentu: w więzi małżeńskie i rodzinne. Ta więź to związek kobiety i mężczyzny, ta więź to wierność małżeńska na dobre i na złe, aż do końca życia, ta więź to przekazywanie życia jako najpiękniejszego owocu miłości małżeńskiej. Z wielu stron następuje dziś próba rozerwania lub przynajmniej nadszarpnięcia tych więzi. Proponuje się dzisiaj nazwać małżeństwem związki partnerskie, wolne związki czy tak zwane związki humanistyczne. Zamiast pomagać małżeństwom rozwiązywać ich problemy, szuka się ułatwień, żeby rozwiązać małżeństwo. – mówił abp Przybylski. – Waszą najważniejszą męską misją, męskim zadaniem i powołaniem jest obrona małżeństwa i rodziny! Ta powinność wynika nie tylko z wiary, ale z prawa naturalnego, z troski o dobro wspólne, dobro naszej ojczyzny, a także o Wasze dobro jako dziadków, ojców, mężów, narzeczonych czy braci. Brońcie prawdy o godności małżeństwa i rodziny w mediach, w rozmowach i świadectwie, w tworzeniu pięknego i szczęśliwego wizerunku rodziny, w prawodawstwie i obyczajach. Nade wszystko chrońcie Wasze żony, dzieci, wnuki, troszcząc się o nich nie tylko przez trud pracy, ale również przez bycie w domu, przez pielęgnowanie małżeńskiej miłości i relacji z dziećmi. Na wszystko może Wam zabraknąć czasu, ale nie na rodzinę – kontynuował abp Przybylski.

Obrona życia

Metropolita katowicki zwrócił uwagę, że obrona rodziny zaczyna się od obrony życia. – W tej obronie bardzo ważny jest Wasz głos, a jeszcze ważniejsza jest Wasza odpowiedzialność za przekazywanie życia, za poszanowanie godności kobiet i za niezostawienie nigdy samych, matki i jej poczętego dziecka – zaapelował do mężczyzn. – Życie nienarodzonych jest nie tylko w rękach kobiet i lekarzy, ale zależy również od Was, mężczyzn. Nie stójcie z boku w tej walce, nie umywajcie rąk jak Piłat, udający, że śmierć człowieka to nie jego sprawa – powiedział. – Nikt i nic nie zastąpi ojca w trosce o wychowanie dzieci. Więź między ojcem a dziećmi jest tak samo ważna jak ich więź z matką. Kochani ojcowie, włączcie się aktywnie w wychowanie dzieci, interesujcie się jeszcze bardziej ich życiem, szkołą i wiarą – dodał.

Na zakończenie słowa społecznego pod opiekę Pani Piekarskiej oddał śląski lud. – W 80. rocznicę aktu oddania Polski Twojemu Niepokalanemu Sercu i w 70. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu obiecuję Ci, Maryjo, że 8 grudnia tego roku ponownie oddamy Ci hołd w Twoim piekarskim wizerunku i osobiście złożę akt oddania całej Archidiecezji Górnośląskiej Twojemu Niepokalanemu Sercu – powiedział abp Przybylski.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.