Polski redemptorysta z Madrytu: Hiszpanie głodni papieża
01 czerwca 2026 | 15:33 | tom | Madryt Ⓒ Ⓟ
Fot. Carlos Luján/Associated Press/East NewsOstatnim papieżem, który odwiedził Hiszpanię, był Benedykt XVI. Od tego czasu minęło piętnaście lat i dorosło pokolenie, które nigdy osobiście nie spotkało papieża stąd doping, by na wydarzenia z Leonem XIV przybyło jak najwięcej młodych ludzi. Wskazuje na to ojciec Marek Raczkiewicz, podkreślając ogromne zainteresowanie pielgrzymką.
„Gdy w Madrycie ogłoszono nabór 12 tys. wolontariuszy, system przyjmowania zgłoszeń padł, tak wielu było chętnych. W krótkim czasie zgłosiło się ponad 20 tys. osób” – mówi polski redemptorysta w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną. Wskazuje, że w rekordowo krótkim czasie udało się też zebrać 15 mln euro potrzebnych na organizację wydarzeń związanych z wizytą Ojca Świętego.
Madryt w papieskich kolorach
Na kilka dni przed przybyciem papieża stolica, a zarazem największe hiszpańskie miasto tonie w ferworze przygotowań. „Ograniczono ruch metra, a prace prowadzone w miejscach papieskich spotkań sprawiają, że Madryt stoi w korkach” – relacjonuje redemptorysta. Miasto ubrało się w papieskie kolory. Na ulicach i placach ustawiono sto tysięcy biało-żółtych kwiatów, z których ułożono imię papieża Leona. W jednym ze stołecznych parków ustawiono maszt z ogromną watykańską flagą, którą podobno widać z samolotów przelatujących nad miastem.
Czy potężny upał wpłynie na frekwencję?
Ojciec Raczkiewicz wskazuje, że poważne obawy budzą wysokie temperatury panujące w tych dniach w Hiszpanii. „Miejmy nadzieję, że upał odpuści, bo wiele osób może odstraszyć od udziału w spotkaniach pod gołym niebem” – mówi zakonnik. Zauważa, że episkopat Hiszpanii liczy na setki tysięcy wiernych na głównych wydarzeniach z Leonem XIV, a arcybiskup Madrytu podkreśla, że Hiszpania jest głodna papieża. „Słyszę jednak głosy, że ludzie wolą wybrać domową kanapę i oglądać relacje w telewizji” – wskazuje redemptorysta. Zakonnik dodaje, że studenci, z którymi pracuje, oczekują po wizycie papieża umocnienia w wierze i tego, że Leon XIV powie coś, co nada kierunek ich życiu. „Wielu liczy, że papież przyniesie pragnienie pokoju i pojednania, co w spolaryzowanej Hiszpanii jest bardzo ważne” – podkreśla ojciec Raczkiewicz.
Hiszpania czeka z otwartymi ramionami
Na papieską podróż akredytowało się ponad 4 tys. dziennikarzy. Organizatorzy wskazują, że jest to historyczna liczba, mówiąca o ogromnym zainteresowaniu papieską podróżą. Niektóre jej praktyczne aspekty w ostatniej chwili zostały zmienione. Na tydzień przed Mszą św. w Madrycie organizatorzy unieważnili wejściówki, informując, że zostaną przyznane nowe. Na tym wydarzeniu organizatorzy spodziewają się miliona wiernych. Pielgrzymka przygotowywana jest w rekordowym tempie, dlatego też ostatnie prace wciąż trwają. Podróż została zapowiedziana pod koniec lutego, a w połowie kwietnia dopinany był jeszcze jej program. „Myślę, że tak szybki termin wizyty zaskoczył samych Hiszpanów, spodziewali się papieża raczej jesienią” – mówi ojciec Raczkiewicz. Wskazuje, że kraj jest dumny z przyjazdu Leona XIV, a w komentarzach wybrzmiewa radość z tego, że właśnie od Hiszpanii papież zaczyna swe pielgrzymowanie po Europie.
Podnieście oczy
Hasłem papieskiej podróży są słowa „Podnieście oczy”, które znalazły swe odzwierciedlenie w spocie reklamującym pielgrzymkę. Zrealizowany jest on w madryckim metrze i pokazuje Hiszpanów zagłębionych w wirtualnym świecie, wpatrzonych w ekrany telefonów. „W pewnym momencie pada hasło «podnieście oczy», żeby zobaczyć, kto siedzi obok ciebie czy naprzeciwko ciebie, czyli żeby przejść do realnego świata, ale jest też zachęta do skierowania spojrzenia w górę, żeby zobaczyć Kto jest nad nami” – mówi ojciec Raczkiewicz. Drugi spot reklamujący pielgrzymkę zatytułowany jest „Amigos”, czyli przyjaciele i zostały do niego zaproszone osoby o różnych poglądach i w różnym wieku. „To wyraźne pokazanie, że można żyć razem i wyjść poza polaryzację, która naznacza życie społeczne, polityczne a także religijne” – podkreśla redemptorysta.
Ułatwiona komunikacja
Ojciec Raczkiewicz wskazuje na plus, jakim w czasie tej podróży będzie znajomość hiszpańskiego przez Leona XIV. W tym języku papież wygłosi swoje przemówienia. „Ta możliwość bezpośredniej komunikacji, bez uciekania się do tłumaczy, może być szczególnie ważna w czasie wielu prywatnych wydarzeń, jakie zaplanowano na trasie podróży, jak np. spotkania z ofiarami wykorzystywania seksualnego przez duchownych” – mówi redemptorysta. Zakonnik wskazuje, że dużym wyzwaniem stojącym przed organizatorami podróży jest zapobieżenie temu, by nie została ona wykorzystana do celów politycznych, gdyż takie próby miały już miejsce. W obliczu ogromnego napływu migrantów wyzwaniem pozostaje też kwestia bezpieczeństwa pielgrzymów podczas głównych spotkań z papieżem. Związki zawodowe policji w Madrycie i innych miastach ogłosiły, że nie są w stanie tego zagwarantować, podczas gdy organizatorzy pielgrzymki zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą. „Czekamy na Leona XIV i jego słowa. Kościół w Hiszpanii potrzebuje przebudzenia z letargu i przypomnienia, że obowiązkiem Kościoła jest głoszenie Ewangelii oraz tego, że Ewangelii nie można rozwadniać” – wskazuje ojciec Raczkiewicz. Zakonnik liczy, że papieska wizyta pomoże hiszpańskiemu Kościołowi na nowo stać się jasnym, odważnym i wyraźnym głosem w społeczeństwie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

