Drukuj Powrót do artykułu

Jak dać dziecku prezent większy niż zabawki i atrakcje?

01 czerwca 2026 | 16:18 | ar | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Carolina BR/Cathopic

– Mocna, ukorzeniona w Eucharystii wiara to najpiękniejszy prezent, w jaki możemy wyposażyć nasze dzieci na dorosłe życie – podkreśla Magdalena Urlich, mama pięciorga dzieci i autorka książki „Eucharystia w opowieściach”. W rozmowie z KAI wskazuje, że najważniejszym darem dla dziecka nie są rzeczy materialne, ale prowadzenie go do spotkania z Jezusem.

Dzień Dziecka kojarzy się najczęściej z prezentami, zabawą i wspólnie spędzonym czasem. Magdalena Urlich zwraca jednak uwagę, że najgłębszym darem, jaki rodzice mogą przekazać dziecku, jest wiara zakorzeniona w Eucharystii. Jak podkreśla, przyjęcie Jezusa w Komunii świętej jest wydarzeniem, z którym nie może równać się żaden materialny prezent.

– Sama myślę, że przyjęcie Jezusa jest takim wydarzeniem, że właściwie nie ma prezentu, który mógłby się z nim równać – mówi Urlich. Dodaje, że w Pierwszej Komunii „sam Bóg fizycznie obecny pod osłoną chleba po raz pierwszy gości w sercu dziecka”.

Rozmówczyni KAI wskazuje, że rodzice powinni pomagać dzieciom odkrywać duchowy wymiar Eucharystii w sposób prosty, naturalny i bliski ich doświadczeniu. Jej zdaniem najlepiej zaczynać od pytań, które same rodzą się w dziecku, np. dlaczego rodzice przyjmują Pana Jezusa, a ono jeszcze nie.

– Warto chwytać takie momenty zainteresowania. To dobry punkt do wyjaśnienia dziecku, czym jest Komunia święta – zaznacza. Jak wyjaśnia, Komunia święta jest „przyjęciem Boga pod postacią Chleba Eucharystycznego, po to, by żyć Bożym życiem”.

Urlich podkreśla, że mówienie dzieciom o Eucharystii nie wymaga skomplikowanego języka. Przeciwnie, najprostszy przekaz jest zarazem najgłębszy. – Pod postacią Chleba eucharystycznego jest obecny Jezus. To pierwsza i podstawowa rzecz, którą chcemy przekazać dzieciom – mówi.

Zwraca też uwagę, że dzieci, choć nie zawsze potrafią formułować teologiczne pytania, bardzo wiele rozumieją sercem i przez doświadczenie. Dlatego ważne są piękno liturgii, świątyni, śpiewu i znaków obecnych podczas Mszy św. – One właśnie w taki sposób poznają Boga – Stwórcę tego wszystkiego – podkreśla autorka.

Zdaniem Magdaleny Urlich dorośli nie powinni mylić dziecięcej ruchliwości czy zmęczenia podczas Mszy św. z brakiem duchowości. Jak zauważa, dziecko ma inną zdolność skupienia i większą potrzebę ruchu, ale nie oznacza to, że nie czuje sacrum. – To nie znaczy, że nie wiedzą i nie czują, że to dom Boga, wyjątkowy czas i miejsce – mówi.

Autorka „Eucharystii w opowieściach” przypomina także, że sakrament pokuty i pojednania nie powinien być przedstawiany dzieciom przez pryzmat lęku czy poczucia winy. Właściwie przeżywany staje się spotkaniem z Bogiem, który kocha i przebacza.

– Patrzymy na niego jako na spotkanie z miłosiernym Ojcem, który z hojnością obdarzył nas swoimi darami i talentami i wzywa nas do dobra – wyjaśnia Urlich. Jak dodaje, człowiek opowiada Bogu o swoich upadkach po to, by doświadczyć przebaczenia i otrzymać łaskę na dalszą drogę.

Szczególnie ważne jest to, aby rodzice nie traktowali Pierwszej Komunii Świętej jako punktu dojścia, po którym można zamknąć etap religijnych przygotowań. – Najważniejszą rzeczą, którą chciałabym zostawić rodzicom do przemyślenia, jest zdanie: sakrament to początek – mówi.

Urlich zaznacza, że po uroczystości komunijnej i białym tygodniu warto wrócić do najważniejszego sensu tego wydarzenia. Dziecko rozpoczęło bowiem drogę, na której jego pokarmem będzie Chleb Eucharystyczny, sam Jezus. Jak mówi, każda niedzielna Msza św. jest zasiewaniem w sercu „ziarenka Bożego życia”. – Może z niego wyrosnąć piękna roślina albo silne drzewo, w którego cieniu znajdziemy wytchnienie we wszystkich trudach życia – podkreśla.

Z perspektywy Dnia Dziecka słowa te przypominają, że rodzice mogą dać dziecku wiele dobrych i potrzebnych rzeczy: czas, czułość, bezpieczeństwo, rozmowę, edukację i materialne prezenty. Jednak najważniejszym darem pozostaje wprowadzenie go w relację z Jezusem, który przychodzi w Eucharystii, by dawać życie w obfitości.

Autorka podkreśla, że wiara nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale procesem, który wymaga towarzyszenia dziecku. – Dzień Pierwszej Komunii nie jest szczytem, do którego doprowadził nas rok przygotowań. Jest dopiero początkiem pięknej wędrówki – zaakcentowała.

Magdalena Urlich jest mamą pięciorga dzieci i autorką książki „Eucharystia w opowieściach”, która powstała jako pomoc dla rodzin w wyjaśnianiu dzieciom sensu Mszy św. Jak mówi, książka ma pomagać nie tylko w przygotowaniu do Pierwszej Komunii Świętej, ale także w późniejszym pogłębianiu duchowości eucharystycznej. – By Msza święta była dla niego miejscem spotkania z Jezusem, który za nas umarł i zmartwychwstał i który w czasie każdej Eucharystii przychodzi, by dawać nam życie w obfitości – podsumowuje.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.