Drukuj Powrót do artykułu

Colloquium Charitativum Novum – o pokoju w epoce wojen i polaryzacji

02 czerwca 2026 | 06:30 | dg | Toruń Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Monika Dejneko-Białkowska

W czasach, gdy wojna wróciła do Europy, demokracje przeżywają kryzys, a debata publiczna coraz częściej zamienia się w przestrzeń agresji i wzajemnych oskarżeń, w Toruniu zainaugurowano nowe międzynarodowe forum dialogu między światem nauki, religii, polityki i kultury. Colloquium Charitativum Novum odbyło się w tym roku się pod hasłem „De pace” – „O pokoju”.

W historycznej Auli Magna toruńskiego Ratusza Staromiejskiego spotkali się przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich, środowisk akademickich, dyplomacji, mediów i polityki. Organizatorzy nawiązali do słynnego toruńskiego Colloquium Charitativum z 1645 r., kiedy katolicy, luteranie i kalwiniści podjęli próbę dialogu w rozdartej wojną Europie. – Chcemy iść śladami naszych wielkich i mądrych poprzedników – mówił prowadzący wydarzenie red. Marek Zając.

Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, inicjator i gospodarz przedsięwzięcia, podkreślił, że ideą nowego Colloquium jest dialog wiary i rozumu, religii i nauki.

– Pierwszą edycję zatytułowaliśmy „De pace”. I nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, dlaczego właśnie to jest najważniejszy temat w dzisiejszych niespokojnych czasach – mówił, podkreślając potrzebę uczciwego odpowiadania na pytanie o wartości i ich źródło.

Prymas Polski abp Wojciech Polak, współgospodarz wydarzenia, wyraził radość z zaproszenia go do tego Colloquium, w nawiązaniu do dzieła prymasa Łubieńskiego, ale i fenomenu Zjazdów Gnieźnieńskich. Nawiązując do nowej encykliki papieża Leona XIV podkreślił wagę pokoju, który jest sprawdzianem moralnej dojrzałości. Wyraził przekonanie, że to spotkanie jest budową wolniejszą, może mniej widoczną i spektakularną, ale z pewnością będzie prowadziło do świadomego i lepiej uporządkowanego wyzwania dla wspólnoty. Zauważył, że debata publiczna zbyt często staje się przestrzenią agresji i wzajemnych oskarżeń, tymczasem pokój wymaga innego środowiska. “Sam fakt, że chcemy razem rozmawiać o pokoju, jest znakiem nadziei” – powiedział prymas.

Historyczny kontekst przypomniał prof. Michał Białkowski, historyk i politolog. – Właśnie w tym miejscu 28 sierpnia 1645 r., z inicjatywy arcybiskupa gnieźnieńskiego, prymasa Polski Macieja Łubieńskiego i przy poparciu króla Władysława IV Wazy, razem zasiedli katolicy, luteranie i kalwiniści. W Europie, ogarniętej pożogą wojny trzydziestoletniej, spotkanie 76 teologów było bezprecedensowym i wyjątkowym wydarzeniem. Było szansą, której nie chciały zaprzepaścić ówczesne polityczne i religijne elity Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Szansą na pokój, stabilizację i zgodę – mówił prof. Białkowski, koordynator Colloquium Charitativum Novum. Zaprezentował imponującą metodologię, jaka towarzyszyła historycznej braterskiej rozmowie, która jednak nie doprowadziła do podpisania wspólnego wyznania wiary, jednak – jak zauważył Jan Paweł II – to wydarzenie dało niejako początek praktycznemu ekumenizmowi.

Prezydent Torunia, dziękując inicjatorom i organizatorom za zorganizowanie wydarzenia, przypomniał o historycznym znaczeniu tego miasta dla dyplomacji, dialogu i pokojowego, wielokulturowego i tolerancyjnego świata.

Najważniejszym punktem inauguracji był wykład włoskiej prawniczki i konstytucjonalistki Marty Cartabia, byłej przewodniczącej włoskiego Trybunału Konstytucyjnego i byłej minister sprawiedliwości Włoch. Została ona trzecią laureatką nagrody Mikołaja Kopernika Fides et ratio, którą odbierze wieczorem podczas uroczystej gali.

Marta Cartabia rozpoczęła od diagnozy współczesnego świata. Przywołując słowa papieża Franciszka o „zmianie epoki”, wskazała na dwa szczególnie niepokojące zjawiska: rozszerzanie się konfliktów zbrojnych i kryzys demokracji. Według przytoczonych przez nią danych, świat doświadcza dziś regresu demokratycznego do poziomu obserwowanego pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. Jednocześnie na świecie trwa około trzydziestu dwóch konfliktów zbrojnych. – Pokój i demokracja nie są nieodwracalnymi zdobyczami – przestrzegała.

Zdaniem włoskiej konstytucjonalistki współczesne demokracje nie umierają w wyniku zamachów stanu, ich erozja ma charakter stopniowy. – Demokracje nie chorują dziś z powodu braku legitymizacji władzy przez lud. Nawet najbardziej autokratyczni przywódcy zostali wybrani w wyborach powszechnych. Demokracje chorują dziś z powodu sposobu, w jaki sprawuje się władzę – mówiła.

Pierwszym zagrożeniem jest „tyrania większości”, drugim – niechęć wobec wszelkich ograniczeń władzy. Cartabia przypomniała, że demokracja nie może sprowadzać się wyłącznie do aktu wyborczego, lecz wymaga rządów prawa, podziału władz i ochrony praw człowieka.

Zwróciła uwagę na kwestię granic. Odwołując się do etymologii łacińskiego słowa limes, tłumaczyła, że granice nie są jedynie przeszkodą, ale również warunkiem wolności i bezpieczeństwa. – W demokracjach konstytucyjnych granice władzy nie są jedynie więzami. Są zarazem warunkami jej możliwości i trwałości w czasie – podkreśliła.

Według niej ten sam brak granic prowadzi zarówno do polaryzacji wewnętrznej, jak i do wojen między państwami. – W nieobecności granic porządek wewnętrzny wydany jest na pastwę polaryzacji, a porządek międzynarodowy – wojnie – stwierdziła.

Za encykliką papieża Leona XIV nawiązała do biblijnego Nehemiasza odbudowującego mury Jerozolimy podkreślając, że budowanie pokoju nie dokonuje się przez spektakularne gesty, ale codzienną odpowiedzialność.

Refleksją podzielił się maltański filozof i etyk ks. prof. Emmanuel Agius. Punktem wyjścia była biblijna idea szalom – pokoju rozumianego jako pełnia życia, sprawiedliwości i pojednania. Profesor przypomniał, że pokój nie oznacza jedynie braku wojny. – Prawdziwy budowniczy pokoju nie tylko unika konfliktu, ale bierze odpowiedzialność za jego przezwyciężenie przez sprawiedliwość i pojednanie – mówił.

Odwołując się do św. Augustyna, św. Tomasza z Akwinu, Mahatmy Gandhiego, Nelsona Mandeli oraz nauczania św. Jana Pawła II, przekonywał, że trwały pokój rodzi się przede wszystkim z moralnej formacji człowieka i wierności fundamentalnym wartościom.

Profesor apelował, by współczesna refleksja etyczna mniej koncentrowała się na pytaniu, kiedy wojna może być usprawiedliwiona, a bardziej na sposobach jej zapobiegania: “Mamy obowiązek zatrzymać wojnę. Dość demonstrowania siły! Dość wojny!”.

Przywołując wiersz „Koniec i początek” Wisławy Szymborskiej, przypomniał o ogromnych i nieodwracalnych kosztach każdej przemocy.

Była premier RP Hanna Suchocka zwróciła uwagę na znaczenie prawa międzynarodowego. Przypominając myśl św. Augustyna i św. Tomasza, zauważyła, że nie każde prawo jest sprawiedliwe, ale równocześnie brak wspólnych reguł prowadzi do chaosu. Nawiązała do Pawła Włodkowica, który podczas Soboru w Konstancji bronił prawa narodów do wolności i sprzeciwiał się wojnom prowadzonym dla zdobycia terytorium, bogactwa czy narzucania religii. Zdaniem premier współczesne zagrożenia dla pokoju wynikają między innymi z instrumentalnego traktowania prawa, rosnącego autorytaryzmu i populizmu.

Ks. prof. David Wilkinson, brytyjski astrofizyk i teologa metodystycznego, podzielił się anegdotą o pasażerze pociągu, który nie mógł zrozumieć, jak można być jednocześnie naukowcem i chrześcijaninem. To, zdaniem profesora, przykład wciąż żywego mitu konfliktu między nauką a religią. Przekonywał, że zarówno nauka, jak i wiara mogą stać się narzędziami budowania pokoju.

Przypominając słynne zdjęcie „Earthrise” wykonane podczas misji Apollo 8, wskazywał, że spojrzenie na Ziemię z kosmosu pomaga dostrzec wspólne człowieczeństwo.

W kontekście debat o sztucznej inteligencji, energetyce czy ochronie środowiska apelował o odrzucenie skrajności. – Kościół może i powinien tworzyć przestrzenie rozmów, w których panuje złożoność, niuans i wzajemne zaufanie – przekonywał.

Przypomniał również, że sam postęp technologiczny nie gwarantuje postępu moralnego. Ta sama nauka, która pozwala leczyć choroby, może zostać wykorzystana do budowy narzędzi masowej zagłady.

O wychowaniu do pokoju mówił niemiecki polityk i duchowny ks. Stephen Gerhard Stehli. Przypomniał słowa wpisane do konstytucji UNESCO: „Ponieważ wojny rodzą się w umysłach ludzi, w umysłach ludzi należy budować obronę pokoju”. Jego zdaniem edukacja pokojowa nie może ograniczać się do deklaracji – liczy się praktyczna realizacja.

Wskazywał na potrzebę uczenia dialogu, kompromisu, krytycznego myślenia oraz przezwyciężania „baniek informacyjnych”, które szczególnie silnie rozwijają się w epoce mediów społecznościowych.

Szwedzki dyplomata Jan Henrik Amberg analizował wyzwania stojące dziś przed dyplomacją. Jako najważniejsze wskazał narastającą polaryzację, fragmentaryzację ładu międzynarodowego, populizm oraz rosnącą wielobiegunowość świata. Jego zdaniem coraz większym zagrożeniem stają się także dezinformacja, cyberwojny i niekontrolowany rozwój sztucznej inteligencji.

– Pokój nie rodzi się wyłącznie przy stołach negocjacyjnych, ale także w sposobie, w jaki myślimy o innych, w języku, którego używamy, i w wartościach, które uznajemy za fundamentalne – mówił. Podkreślił także, że największym problemem współczesności staje się kryzys prawdy i zaufania, bez których niemożliwa jest skuteczna dyplomacja.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.