1 Tes 3,1-13: Radość z miłości i wiary, która jest „trwaniem w Panu” pośród prześladowań
03 czerwca 2026 | 12:58 | Opracował: ks. dr Paweł Lasek, Instytut Nauk Biblijnych KUL Ⓒ Ⓟ
Fot. WikipediaTekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia (wyd. 5).
(1Tes 3,1-13) Nie mogąc przeto dłużej tego znosić, postanowiliśmy sami pozostać w Atenach, a Tymoteusza, brata naszego i sługę Bożego w głoszeniu Ewangelii Chrystusa, wysłaliśmy, ażeby was utwierdził i umocnił w waszej wierze, tak aby nikt się nie chwiał pośród tych ucisków. Po to bowiem, jak wiecie, zostaliśmy ustanowieni. Albowiem gdyśmy pośród was przebywali, zapowiadaliśmy wam, że będziemy cierpieć ucisk, co też, jak wiecie, się stało. Dlatego i ja, nie mogąc tego dłużej znosić, posłałem go, aby zbadał wiarę waszą, czy przypadkiem nie zwiódł was kusiciel, bo wtedy nasz trud okazałby się daremny. Teraz – kiedy Tymoteusz od was wrócił do nas i kiedy przyniósł nam radosną wieść o wierze i miłości waszej, a i o tym, że zawsze zachowujecie o nas dobrą pamięć i że bardzo pragniecie nas zobaczyć, podobnie jak my was – doznaliśmy dzięki wam, bracia, pociechy: przez wiarę waszą we wszelkiej potrzebie i w naszym ucisku. Teraz bowiem ożyliśmy, gdy wy trwacie w Panu. Jakież bowiem podziękowanie możemy za was złożyć Bogu za radość, którą odczuwamy z waszego powodu przed Bogiem naszym? Gorąco modlimy się we dnie i w nocy, abyśmy mogli osobiście was zobaczyć i dopełnić tego, czego brak waszej wierze. Drogę naszą do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz, Jezus! A Pan niech pomnoży was liczebnie i niech spotęguje miłość waszą nawzajem do siebie i do wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały w nienagannej świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego, Jezusa, wraz ze wszystkimi Jego świętymi.
Krytyka literacka
Kontekst:
W naszym fragmencie Paweł Apostoł przedstawia adresatom przyczynę i cel wysłania do nich swego współpracownika Tymoteusza oraz dzieli się z nimi radością, jaka została wywołana w nim przez skutki jego misji. W poprzednim rozdziale Paweł pisze, że sam chciał (i chce nadal) odwiedzić Tesaloniczan, ale nie dał rady z powodu działania szatana. Wysyła więc do nich Tymoteusza, aby on zastąpił Apostoła. Ponieważ misja Tymoteusza była udana, Paweł wyraża swą radość z tego powodu; wyraża też zachętę dla adresatów do trwania w wierze, którą to zachętę będzie kontynuował w rozdziale następnym.
Kompozycja:
W perykopie można wyróżnić trzy części: wersy 1-5; 6-10 oraz 11-13.
W pierwszej części autor przedstawia adresatom powody i cel wysłania do nich Tymoteusza; w drugiej Apostoł wyraża swoją radość z wiadomości, które przyniósł z Tesaloniki jego współpracownik; trzecia część to Pawłowa modlitwa-prośba o miłość i świętość adresatów..
Objaśnienie egzegetyczne:
„utrapienia” (w. 2-3) – u Pawła często jest to część życia wiary, część życia ucznia Chrystusa; pisze on o tym już wcześniej w liście („wyście się stali naśladowcami Kościołów Boga, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, ponieważ to samo, co one od Żydów, wyście wycierpieli od rodaków” – 1Tes 2,14) oraz w kilku miejscach innych swoich listów (np. Flp 1,29: „Wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć”); jest to również realizacja zapowiedzi Chrystusa (por. Mt 5,11-12; J 15,20). Umacnianie tych, którzy przeżywają utrapienia jest jednym z zadań apostoła (w. 3)
„kusiciel” (w. 5) – jest to synonim słów „szatan oraz „diabeł”; Paweł wie, że wykorzystuje on trudności zewnętrzne, aby oddzielić człowieka od Boga, ponieważ cierpienie sprawia czasem, że ludzie porzucają swoje przekonania i swoją wiarę; zarówno kusiciela, jak i jego działanie, Paweł określa tym samym słowem „kusiciel, kusić” (gr. peiradzo/peiradzon), tym samym, które znajdujemy w Modliwie Pańskiej. Choć zasadniczo czasownik ten oznacza „próbować, badać”, to w przypadku działania, którego celem jest uległość człowieka wobec zła znaczy on „kusić”. Kontekst wypowiedzi Apostoła wskazuje, że w tym miejscu chodzi mu o takie właśnie znaczenie: kusiciela, który skłania człowieka do zła.
„braki waszej wiary” (w. 10) – Paweł był w Tesalonice krótko, a na dodatek jego misja została gwałtownie i nagle przerwana, dlatego nie przekazał tamtejszym uczniom całego swego kerygmatu, całej treści Ewangelii; nie chodzi oczywiście o to, że Tesaloniczanom brakowało wiary, ale o to, że nie otrzymali jeszcze w pełni wiedzy, która jest jej podstawą, stąd mogły się w nich rodzić (i rodziły) pytania czy wątpliwości (np. co do losu zmarłych przed paruzją – zob. rozdziały 4 i 5), które mogły być zagrożeniem dla wiary. Paweł uzupełnia te braki w swoim liście, ale bardziej chce to uczynić osobiście, stąd pragnienie ponownego spotkania.
„przyjście Pana naszego, Jezusa, wraz ze wszystkimi Jego świętymi” (w. 13) – Paweł używa tu słowa „parusia”, które oznacza radosne przybycie władcy do miasta, a w odniesieniu do Chrystusa – Jego powtórne przyjście na końcu czasów; słowo „święci” odnosi się tu raczej do ludzi, a nie do aniołów; Paweł nigdy nie określa aniołów tym słowem, wielokrotnie natomiast określa tak chrześcijan; w rozdziale czwartym pisze, że zmarli w Chrystusie przed dniem Jego paruzji nie są w gorszej sytuacji niż ci, którzy dożyją tego dnia, gdyż wszyscy zostaną złączeni z Panem (4,16-17, zob. też 2Tes 1,10). W pierwszej części tego wiersza Paweł pisze o konieczności zachowania świętości na przyjście Pana, co tym bardziej wskazuje na chrześcijan, którzy zachowali swą świętość do końca życia, i dlatego w dniu paruzji Chrystusa będą Mu towarzyszyli; można zatem powiedzieć, że Pan powróci „do” wierzących, ale także, że powróci „z” wierzącymi.
Orędzie teologiczne:
Paweł jest zaniepokojony o sytuację wspólnoty chrześcijan w Tesalonice, którą założył niedawno, wśród których przebywał krótko, ponieważ był zmuszony ich opuścić zanim zakończył swoją misję ewangelizacyjną. W związku z tym wspólnota Tesaloniczan nie poznała jeszcze w pełni orędzia Ewangelii a Paweł nie poznał jej w pełni i nie wie, czy jest ona wystarczająco utwierdzona w wierze, zwłaszcza w obliczu trudności (i prześladowań), których on sam doświadczył w tym mieście, a których z pewnością doświadczają od swoich rodaków (i Żydów) chrześcijanie, którzy w nim pozostali i mieszkają.
Nie mogąc ich odwiedzić osobiście wysyła do nich swojego współpracownika Tymoteusza, który ma zbadać i utwierdzić ich wiarę. Nie jest to żadna forma kontroli, ale działanie wynikające z troski o tych, którzy mogą być jeszcze słabi w wierze, którą nie do końca poznali. Tymoteusz przynosi Apostołowi dobre wieści – Tesaloniczanie trwają w wierze mimo ucisków, jakich doświadczają. Oczywiście rodzą się w nich jeszcze pytania, na które nie potrafią sami odpowiedzieć (Paweł robi to w dalszej części listu). Najpierw jednak wyraża dziękczynienie Bogu za siłę i wiarę Tesaloniczan, za to, że „trwają w Panu”, i wyraża swoją radość, która jest tak wielka, że – jak pisze – dopiero teraz „żyje”, kiedy jego obawy zostały rozwiane. Jest to oczywiście hiperbola, która ma przedstawić wielkość radości Apostoła z wiary uczniów, których pozyskał dla Chrystusa.
Pisząc o powrocie Tymoteusza Paweł używa czasownika „euangelidzomai”, który jest tu użyty nie w religijnym znaczeniu „głosić Ewangelię”, ale w swym pierwszym, świeckim „przynieść dobre wiadomości; obwieszczać radosne rzeczy”. Wyrażenie „trwać w Panu” jest charakterystyczne dla Pawła i występuje w jego listach w kilku formach, m.in. „trwać w Chrystusie”, „być w Chrystusie”. Jest to jego forma wyrażenia duchowej łączności człowieka ochrzczonego ze swoim Zbawicielem i życia według Jego Ewangelii.
Perykopę kończy Pawłowe wezwanie i modlitwa o możliwość ponownego spotkania osobistego z adresatami oraz o ciągłą gotowość Tesaloniczan na spotkanie z Chrystusem w Jego paruzji. Wyrażając te pragnienia Paweł nie ma na myśli swojej własnej korzyści czy radości, ale przede wszystkim troskę o wiarę i wytrwanie w niej Tesaloniczan, tak, aby zbawienie było ich udziałem. Głównym powodem działania Pawła (i misji Tymoteusza) jest nie tyle czysto ludzka tęsknota i pragnienie spotkania z chrześcijanami z Tesaloniki, ile troska i obawa, żeby ci nowo nawróceni nie odpadli od Chrystusa i nie stracili swego zbawienia na skutek trudności, jakich doświadczają z powodu przyjętej przez siebie wiary w Syna Bożego. Przecież kiedy jeszcze Paweł był w tym mieście tłum zaatakował dom jednego z nich i oskarżył niektórych z nich o wzniecanie powstania przeciw władzom (Dz 17,5-9). Niemal pewnym było, że po opuszczenia miasta przez Pawła sytuacja ta się nie zakończyła, ale gniew pogan i Żydów został przeniesiony z osoby Apostoła na tych, którzy przyjęli Ewangelię. Przyjmując Chrystusa odrzucali przecież bogów swego miasta i swoich rodzin, co było przyczyną napiętych albo i zerwanych więzi z tymi, którzy Chrystusa nie przyjęli, a być może nawet i prześladowań z ich strony.
Ojcowie Kościoła
„Czuwajcie nad życiem waszym! Niech pochodnie wasze nie gasną, nie rozluźniajcie pasów na biodrach waszych, lecz bądźcie gotowi, nie znacie bowiem godziny, w której Pan nasz przyjdzie”. Didache XVI,1.
„Zbliżmy się do Pana z duszą świętą, wznosząc ku Niemu ręce czyste i nieskalane. Kochajmy naszego Ojca łaskawego i miłosiernego, który uczynił nas swoim wybranym dziedzictwem”. Św. Klemens Rzymski, List do Kościoła w Koryncie XXIX,1.
„Bądźmy nieustannie z Tym, kto jest nadzieją naszą i zadatkiem naszej sprawiedliwości, z Jezusem Chrystusem. On dla nas, abyśmy z Nim żyli, wycierpiał wszystko. Bądźmy więc naśladowcami Jego cierpliwości, a gdy cierpimy dla Imienia Jego, wtedy właśnie Go chwalmy. Taki bowiem wzór dał nam w samym sobie i w to też uwierzyliśmy”. Św. Polikarp ze Smyrny, List do Kościoła w Filippi VIII, 1-2.
„Musimy z wielką starannością zbadać wszystko, co dzieje się obecnie i znaleźć to, co może nas zbawić”. List Barnaby IV,1.
Odniesienia w kulturze:
Willem Drost – Tymoteusz ze swoją babcią Lois
Aktualizacja orędzia teologicznego
„Szatan kusząc człowieka czyni dwie rzeczy: najpierw nie skłania do jakiegoś oczywistego zła, lecz do czegoś, co ma pozory dobra, by na samym początku choć troszkę odstąpił od swego postanowienia, bo potem łatwo będzie doprowadzić go do grzechu, gdy już się nieco ugiął. Następnie zaś, gdy doprowadzi op grzechu, tak go wiąże, by nie pozwolić mu podnieść się z grzechów. Tak więc dwie rzeczy czyni szatan: zwodzi i zwiedzionych trzyma w grzechu”. Św. Tomasz z Akwinu, Wykład Modlitwy Pańskiej, czyli „Ojcze nasz” 79.
„Czy Panu Jezusowi cierpiącemu mękę i za mnie ukrzyżowanemu mogę czego odmówić? czy mogę odmówić męki dla Niego i krzyża, gdybym je z łaski i woli najświętszej miał cierpieć i mógł? czybym chciał cierpieć? gdyby w tym była jaka chwała Boska? […] Uncja krzyża jest warta 10 funtów modlitwy”. Św. Brat Albert Chmielowski, Notatnik rekolekcyjny.
„O, wielka to dusza, gdy wśród cierpienia stoi wiernie przy Bogu i pełni Jego wolę, i wśród największych tęcz i burz jest bez pocieszenia, bo czysta miłość Boża słodzi jej dolę. Niewielka to rzecz, kochać Boga w pomyślności i dziękować Mu, jak wszystko się nam dobrze dzieje, ale wielbić Go wśród największych przeciwności. I kochać Go, dla Niego samego, o położyć w Nim nadzieję”. Św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, 995.
„Chrześcijańska nadzieja, wyrastająca z mocnej wiary w Słowo Chrystusa, jest naszym jedynym ratunkiem pomagającym nam pokonywać trudności, które pozornie nie mają rozwiązania, i pozwalając nam wznosić się ponad ciemności bólu i śmierci dostrzegać światło radości”. Benedykt XVI, Homilia, 16.10.2006 r.
Refleksja:
Na czym polega troska i obawa o zbawienie innych ludzi, zwłaszcza moich bliskich?
W jakim stopniu trudności, szyderstwa lub nieprzychylne komentarze związane z wiarą chrześcijańską wpływają na moją wierność Chrystusowi i Jego Ewangelii?
Jak wygląda moja „nienaganna świętość wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego, Jezusa”?
Literatura poszerzająca:
J. Wilk, „Charakterystyka Tymoteusza w 1Tes 3,2”, Collectanea Theologica 84/3(2014), s. 19-30.
S. Wronka, „Stosunek św. Pawła do niechrześcijan” (2009). [https://theo-logos.pl/bitstreams/ad80cd15-2645-485c-8e80-f006877e6ca4/download]
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

