Kard. Grzegorz Ryś podczas uwielbienia „Jestem”: Eucharystia uzdalnia nas do miłości
04 czerwca 2026 | 08:02 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Flickr– Eucharystia pokazuje innych jako siostry i braci, ludzi, których masz kochać, bo ona Cię do tej miłości uzdalnia. Doświadczasz tego, jak Bóg Cię pokochał do szaleństwa, do śmierci, i musisz się tym podzielić – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie, która poprzedziła uwielbienie „Jestem” na Rynku Głównym.
Na początku Mszy św. administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, ks. Mariusz Słonina powitał wszystkich. Przypomniał, że spotkanie odbywa się w wigilię uroczystości Bożego Ciała. – Niech to nasze spotkanie będzie przestrzenią budowania wspólnoty wspólnot, byśmy na wzór Maryi owocnie opowiadali innym o Bogu – mówił.
Zebranych powitał również kard. Grzegorz Ryś. Metropolita krakowski podkreślił, że uroczystość Bożego Ciała jest dniem, w którym Kościół wychodzi z Jezusem na ulice miasta, aby głosić, że On jest Panem i centrum wspólnoty. Zaznaczył, że doświadczenie Eucharystii nie może zostać zatrzymane wyłącznie dla siebie. – To jest tak ważne, tak istotne, tak ukochane i tak uszczęśliwiające, że nie możemy tego zachować dla siebie – podkreślił.
W homilii metropolita krakowski wskazał, że w czytaniach liturgicznych pojawiają się trzy słowa, które pomagają „zrozumieć i odkryć na nowo wartość Eucharystii”. Pierwszym z nich jest pamięć. – Eucharystia jest pamięcią Kościoła. Eucharystia nam pomaga pamiętać wszystko, co w Kościele się wydarzyło i było ważne – mówił kardynał.
Przypomniał, że Eucharystia nie pozwala zapomnieć o historii Kościoła i świętych, którzy są jej częścią. Odwołując się do myśli papieża Franciszka, zauważył, że przeszłość może być dla człowieka jak korzenie i jak kotwica. – Przeszłość jest dla nas korzeniami, gdy to wszystko, co pamiętasz, w tobie owocuje i jest żywe. (…) Może być także kotwicą, bo możesz wokół niej dryfować, wiedząc, że się z tego nie zerwiesz nigdy – podkreślił.
Kard. Grzegorz Ryś wskazał, że w pierwszym czytaniu Bóg wzywa swój lud do pamięci o tym, jak bardzo Go potrzebuje. Przypomniał doświadczenie Izraelitów, którzy po czterdziestu latach głodu, pragnienia i błądzenia mieli wejść do ziemi obiecanej. – Bóg dał Ci przeżyć głód i pragnienie, po to, żebyś wiedział, jak bardzo Go potrzebujesz. I teraz Bóg powie: „pamiętaj”. Dlaczego? Wchodzisz do kraju, gdzie będziesz miał co jeść, będziesz miał co pić. Będziesz miał wygodnie. Wszystko będzie dostatnie. Łatwo jest w takich momentach zapomnieć o Bogu, którego potrzebujesz – zauważył kardynał. – Chrystus nam ciągle przypomina: potrzebujemy Boga. Także w takich czasach i sytuacjach, kiedy wszystko jest pięknie i dostatek nas otacza – dodał.
Drugim słowem, na które zwrócił uwagę kardynał, było „ciało”. Odnosząc się do drugiego czytania, przypomniał słowa św. Pawła: „Ponieważ bierzemy z jednego chleba, tworzymy jedno ciało”. – Gdy bierzemy z jednego chleba, spożywamy razem Chrystusa. I to z nas czyni Jego ciało – wyjaśnił. Zauważył, że uroczystość Ciała Chrystusa jest także uroczystością wspólnoty Kościoła. – Nie wiem, czy można wychodzić na ulice z Eucharystią, jeśli my nie tworzymy ciała Chrystusowego. Możemy wychodzić z Eucharystią, nawzajem się ścigając, kłócąc, dzieląc i nieraz przeklinając? – pytał.
Wskazał, że kult Eucharystii nie może stać się jedynie prywatną pobożnością. – Eucharystia jest nam dana po to, żebyśmy się stawali ciałem Chrystusa. Gdy o tym zapominamy, kult Eucharystii staje się prywatną pobożnością – przestrzegał i zauważył, że Ojciec woła wszystkie swoje dzieci do stołu, by wspólnie przy nim zasiadały, w jedności, która zawiera różnorodność.
Trzecim słowem, które wskazał metropolita krakowski to „życie”. Kardynał podkreślił, że Jezus mówi o życiu wiecznym, które otrzymuje ten, kto spożywa Jego ciało i pije Jego krew. – Jak Bóg daje komuś życie, to na wieczność. Bóg nie daje nikomu życia na 12 lat, na 15 minut. To nie może być prawda o Bogu – zauważył.
Przewodniczący Konferencji Rektorów Seminariów Duchownych o spadku liczby święceń: nie czeka nas powolna śmierć
Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że zmartwychwstanie Chrystusa nie dokonało się „dla Niego samego”, ale dla każdego człowieka. – Zmartwychwstał dla mnie, dla Ciebie, dla każdego z nas. (…) Eucharystia cię otwiera teraz na życie, które jest z Boga – podkreślił i wyjaśnił, że życie wieczne jest już obecne w człowieku. – Nosimy w sobie życie wieczne. Z nadzieją, której nic nie zgasi i której nie zniszczy żadna śmierć – mówił.
Na końcu kardynał podkreślił, że życie wieczne oznacza miłość, ponieważ „Bóg jest miłością”. Wskazał, że Eucharystia uczy człowieka tej miłości i nie pozwala jej zatrzymać dla siebie. – Eucharystia pokazuje innych jako siostry i braci, ludzi, których masz kochać, bo onaCcię do tej miłości uzdalnia. Doświadczasz tego, jak Bóg cię pokochał do szaleństwa, do śmierci, i musisz się tym podzielić – mówił.
Podsumowując, kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że Bóg jest miłością, na którą wciąż się należy nawracać. – Jeśli to jest nasze doświadczenie, to po tej Mszy św. wyjdźmy na zewnątrz i opowiedzmy o tym. Jeśli to jest nasze doświadczenie, to musimy o tym powiedzieć innym – zakończył.
W czasie uwielbienia przed bazyliką metropolita odniósł się do słów Jezusa: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię”. Przypomniał, że w Kościołach wschodnich Komunię Świętą podaje się wiernym na łyżeczce. Wskazał, że ten znak odwołuje się do sceny powołania Izajasza, gdy anioł bierze w obcęgi rozżarzony węgiel i dotyka nim ust proroka. – Kościół wschodni czerpie stąd myśl, że Eucharystia jest jak węgiel rozpalony, który można komuś podać tylko obcęgami. Człowiek przełyka węgiel, kiedy przyjmuje Eucharystię – mówił.
Wyjaśnił, że ten obraz jest ważny, ponieważ człowiek nosi w sobie także inne „węgle”, które się w nim palą. Odwołał się do określenia, mówiącego o „potrójnym zarzewiu grzechu”. – Chrześcijaństwo nie mówi o ludziach, że są idealni i fantastyczni. Mówi właśnie, że w człowieku jest skłonność do grzechu. Ta skłonność jest właśnie takim zarzewiem, każdy ma takie trzy węgle w sobie – zaznaczył
Kard. Grzegorz Ryś wskazał, że Eucharystia jest w człowieku przeciwieństwem tego zarzewia. – Pan Bóg przez Kościół daje ci zupełnie inny węgiel, którym jest Eucharystia. Kiedy połykasz ten węgiel i masz go w sobie, on jest przeciwieństwem tamtych trzech – mówił.
Metropolita krakowski podkreślił, że od człowieka zależy, co będzie w sobie podsycał. – Jeśli „dmuchasz” w Eucharystię, to ona się w tobie rozpala ogniem – zauważył. – Jeszcze możecie dzisiaj do snu wiele razy ożywić w sobie pamięć o tym, że przyjęliście Komunię Świętą. Rozpalcie ją w sobie, wtedy nie będzie w was płonąć to potrójne zarzewie, które jest pychą, chciwością i nieczystością – mówił.
Następnie wskazał na biblijne obrazy spotkania Boga z człowiekiem w ogniu. W tym kontekście przywołał obraz Maryi jako płonącego krzewu. – Pan Bóg Maryję zapalił, ale niczego w niej nie zniszczył. Ona zgodziła się być matką dla Boga, ale też chciała prowadzić życie dziewicze. I Bóg uszanował jej pragnienie życia dziewiczego, choć uczynił ją matką – mówił kardynał.
Kard. Grzegorz Ryś przypomniał także postaci Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy oraz Jeremiasza, który mówił o ogniu płonącym w sercu. Wyjaśnił, że Bóg przychodzi do człowieka jako ogień, ponieważ człowiek jest wychłodzony. Zaznaczył, że Bóg przychodzi jako ogień, by wyprowadzić człowieka z duchowego wychłodzenia. – Pan Bóg przychodzi jako ogień, bo jest taka zasada leczenia człowieka, że przeciwne leczy się przez przeciwne. Jak jesteś zamarznięty, to Cię trzeba zagrzać – zauważył.
Wyjaśnił, że ogień, który Jezus przyszedł rzucić na ziemię, jest miłością. – Ten ogień, który Jezus rzucił na ziemię, to jest ostatecznie zawsze miłość. To jest Duch Święty. Duch Święty jest miłością. Daj człowiekowi zmarzniętemu doświadczenie ciepła, a nie mów mu o tym, że jest wyziębiony – mówił.
Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że gdy robi się zimno, człowiek może ogrzać tylko siebie albo rozpalić ognisko. – Jeśli włożę kożuch, będzie ciepło tylko mnie jednemu. Jeśli zapalę ognisko, ogrzeją się ze mną inni – mówił. – Palcie ogniska, nie chodźcie w kożuchach – podsumował.
Na zakończenie wydarzenia bp Robert Chrząszcz wyraził wdzięczność organizatorom i zgromadzonym. – Dziękuję, że dziś tutaj jesteście w tę trudną pogodę. Bóg jest łaskawy i nam pobłogosławił: padało, kiedy byliśmy w środku, w kościele, a gdy się modliliśmy, pogoda się poprawiała. Tak to jest: gdy się modlimy i oddajemy Bogu chwałę, pogoda staje się lepsza i jest więcej spokoju oraz radości – mówił i zaprosił zebranych na procesję Bożego Ciała. – Musimy nieść radość, że Chrystus jest z nami. Nie jesteśmy sami, On z nami jest i ciągle powtarza: „Jestem” – dodał, życząc wszystkim dobrej nocy.
Uwielbienie „Jestem!” odbywa się tradycyjnie w wigilię uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa Chrystusa na Rynku Głównym w Krakowie, przed Bazyliką Mariacką. Wydarzenie było przygotowaniem do Bożego Ciała przez modlitwę, uwielbienie i słuchanie Słowa Bożego. Hasło „Jestem!” nawiązuje do słów Chrystusa Zmartwychwstałego: „To Ja jestem. Nie bójcie się”.
O godz. 16.00 na rynku i w jego okolicach rozpoczęła się ewangelizacja uliczna. W tym czasie można było skorzystać ze spowiedzi i porozmawiać z kapłanem m.in. na Placu Szczepańskim oraz w kościele św. Wojciecha. Przed Bazyliką Mariacką wystąpili artyści z Teatru Tańca „Lilia”. O godz. 18.00 Mszy św. w Bazylice Mariackiej przewodniczył kard. Grzegorz Ryś. Od godz. 19.00 na scenie na Rynku Głównym trwało uwielbienie.
Organizatorem wydarzenia był Sekretariat ds. Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Krakowskiej, ale włączyły się w nie także różne wspólnoty z całej diecezji.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

