Drukuj Powrót do artykułu

W Hiszpanii papież będzie próbował zjednoczyć podzielony kraj

05 czerwca 2026 | 19:55 | Cyprien Viet | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Alessandra Tarantino/Associated Press/East News

Podróż papieża Leona XIV do Hiszpanii, od 6 do 12 czerwca, obejmie Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie. Oczekuje się, że w państwie, naznaczonym głębokimi podziałami społecznymi, zwłaszcza w kwestii stosunku do Kościoła katolickiego, papieska wizyta zgromadzi wielkie rzesze wiernych.

Poniedziałkowe wystąpienie Leona XIV w Kongresie Deputowanych będzie wydarzeniem bez precedensu: żaden papież nigdy wcześniej nie przemawiał do członków hiszpańskiego parlamentu podczas wspólnego posiedzenia Kongresu Deputowanych i Senatu. Wydarzenie będzie miało historyczne znaczenie, tym bardziej że odbędzie się w wyjątkowo delikatnym kontekście politycznym, naznaczonym napiętymi relacjami między Kościołem katolickim a lewicowymi politykami, które od blisko dekady sprawują władzę w Hiszpanii.

Leon XIV przybędzie do kraju, w którym dużą rolę odgrywa wielowiekowe katolickie dziedzictwo, ale też w którym proces sekularyzacji postępuje niezwykle szybko. Współczesna Hiszpania stanowi więc pewien paradoks: z jednej strony zachowuje swe wyjątkowe bogactwo wiary, praktyki religijne w wielu regionach są niezwykle ożywione, a wiara przyciąga rzesze osób, a z drugiej kraj ten jest rządzony przez środowiska polityczne, opowiadające się za bardzo szeroko rozumianą neutralnością państwa i autonomią jednostki w kwestiach etycznych.

Odkąd w 2018 r. do władzy doszedł tam Pedro Sánchez, relacje między hiszpańskim rządem a episkopatem zaczęły oscylować między pragmatyczną współpracą a ideologiczną konfrontacją. Dotyczyło to zwłaszcza kwestii wykorzystywania  seksualnego, jakiego dopuścili duchowni wobec nieletnich, choć na początku 2026 roku osiągnięto porozumienie dotyczące zadośćuczynień. Przedmiotem sporów pozostają jednak ważne kwestie antropologiczne, a ich kształt odzwierciedla poniekąd historyczne podziały Hiszpanii, które doprowadziły do wojny domowej w latach trzydziestych XX wieku.

Pierwszym źródłem napięć jest miejsce religii w przestrzeni publicznej. Kolejne rządy socjalistyczne prowadziły politykę stopniowej laicyzacji instytucji państwowych, utożsamiając niektóre symbole katolickie z dziedzictwem „narodowego katolicyzmu”, promowanego przez generała Franco, który sprawował władzę w latach 1939–1975.

Do debaty publicznej regularnie powracają także spory, dotyczące finansowania Kościoła, nauczania religii w szkołach czy obecności symboli chrześcijańskich podczas uroczystości oficjalnych. Kilka organizacji opowiadających się za bardziej rygorystycznym rozdziałem państwa od wspólnot religijnych potępiło nawet wizytę papieża w parlamencie, uznając ją za naruszenie konstytucyjnej zasady laickości państwa, choć ich sprzeciw wydaje się dziś mniej gwałtowny niż w przeszłości.

Najbardziej drażliwe pozostają jednak kwestie związane z ochroną życia ludzkiego. Aborcja od dawna stanowi główną linię podziału na linii rząd-Kościół. Obowiązujące w hiszpańskim prawie warunki tzw. „przerywania ciąży” należą do najbardziej liberalnych w Europie. Kolejne reformy jeszcze bardziej umocniły te przepisy. W środowiskach lewicowych pojawiają się głosy domagające się wpisania prawa do aborcji do konstytucji, wzorem tendencji obserwowanych w innych demokracjach zachodnich, m.in. we Francji czy Belgii. Temat ten ma wkrótce trafić pod obrady hiszpańskiego parlamentu.

Drugim powodem niepokoju Kościoła jest prawo do eutanazji. W 2021 roku Hiszpania stała się jednym z pierwszych krajów europejskich, które zalegalizowały medycznie wspomagane samobójstwo. Hiszpańscy biskupi, idąc za nauczaniem papieża Franciszka, nieustannie potępiają od tamtej pory „kulturę odrzucenia”, która ich zdaniem osłabia ochronę, jaka należy się osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym. Stanowczo przypominają, że odpowiedzią na cierpienie nie może być przyspieszenie śmierci, lecz rozwój opieki paliatywnej, wsparcia rodzin i solidarności społecznej.

Do tych kwestii dochodzą debaty dotyczące tożsamości płciowej, prawa do zmiany płci, polityki rodzinnej czy prawa do wolności sumienia w instytucjach publicznych. We wszystkich tych sprawach hiszpański episkopat uważa, że ostatnie reformy prawne odzwierciedlają radykalnie indywidualistyczną koncepcję wolności człowieka, podczas gdy rząd twierdzi, że chodzi o rozszerzenie praw jednostki.

Niemniej jednak błędne byłoby interpretowanie wizyty Leona XIV wyłącznie jako konfrontacji z władzą polityczną. Watykan wydaje się bowiem starannie unikać jakiejkolwiek partyjnej interpretacji tej podróży. Program papieża wskazuje raczej na priorytet kwestii społecznych: spotkanie z osobami bezdomnymi w Madrycie, podróż na Wyspy Kanaryjskie poświęcona problemowi migracji (a w tej sprawie rząd i episkopat ściśle współpracują), wizyty w instytucjach charytatywnych oraz szczególna uwaga poświęcona osobom, żyjącym na marginesie społeczeństwa.

W tej perspektywie należy oczekiwać na papieskie przemówienie do parlamentarzystów i tematy, jakie może w nim poruszyć.

Pierwszym może być godność osoby ludzkiej — pojęcie centralne dla całej Katolickiej Nauki Społecznej oraz główny motyw jego encykliki „Magnifica humanitas”. Społeczeństwu podzielonemu na płaszczyźnie debat bioetycznych, Leon XIV może przypomnieć, że wartość każdego człowieka nie zależy ani od jego autonomii, ani od produktywności, ani od stanu zdrowia.

Takie stwierdzenie pozwoliłoby pośrednio odnieść się do kwestii aborcji i eutanazji bez wchodzenia w spór legislacyjny. Wypowiedzi Leona XIV na te tematy będą uważnie śledzone również we Francji, którą papież odwiedzi we wrześniu i gdzie debata nt. końca życia wywołuje nieoczekiwane podziały, także wewnątrz rządu.

Drugim prawdopodobnym tematem może być dobro wspólne. W silnie spolaryzowanej politycznie Hiszpanii, papież może wezwać odpowiedzialnych za życie publiczne do przezwyciężenia logiki ideologicznej konfrontacji i do odzyskania poczucia służby narodowi. Napięcia terytorialne, zwłaszcza wokół Katalonii, oraz rozdrobnienie sceny politycznej sprawiają, że takie przesłanie jest szczególnie istotne, zwłaszcza że papież uda się następnie do Barcelony.

W stolicy Katalonii wskazanie następcy osiemdziesięcioletniego kard. Omelli wydaje się zadaniem skomplikowanym, ze względu na podziały wśród miejscowego duchowieństwa: pomiędzy zwolennikami niepodległości Katalonii a księżmi lojalnymi wobec króla i jedności Hiszpanii.

Ważne miejsce może również zająć kwestia migracji. Wybór Wysp Kanaryjskich jako etapu podróży wyraźnie pokazuje, że Leon XIV chce zwrócić uwagę na dramat osób, pokonujących atlantyckie szlaki migracyjne. Zgodnie z treścią obecnego nauczania papieskiego, Leon XIV może zaapelować i o podjęcie inicjatyw, łączących ochronę granic, współpracę międzynarodową i poszanowanie godności migrantów.

Papież prawdopodobnie podejmie też temat wyzwań społecznych, związanych z przemianami technologicznymi. W kraju, zmagającym się ze zmianami na rynku pracy, niepewną sytuacją młodych ludzi i nierównościami terytorialnymi taka refleksja może znaleźć szczególny oddźwięk.

Wreszcie, można przypuszczać, że Ojciec Święty zwróci się do parlamentarzystów z apelem o zachowanie duchowych i kulturowych korzeni Hiszpanii. Nie domagając się żadnych przywilejów wyznaniowych, może przypomnieć, że historia Hiszpanii jest nierozerwalnie związana z chrześcijaństwem i że sama demokracja potrzebuje fundamentów etycznych, których nie da się stworzyć wyłącznie za pomocą procedur politycznych.

Podobnie jak Benedykt XVI w Westminsterze czy Franciszek w Parlamencie Europejskim, Leon XIV może wybrać bardziej zasadniczy ton — odwołując się do zasad, pozwalających demokratycznemu społeczeństwu pozostać prawdziwie humanistycznym. W Hiszpanii naznaczonej sekularyzacją, podziałami kulturowymi i debatami bioetycznymi jego przesłanie wpisywałoby się w linię wyznaczoną przez jego opublikowaną niedawno pierwszą encyklikę.

Na znak jednoczącego charakteru papieskiej wizyty, rząd zmobilizował wszystkie swoje służby, aby przyjąć ogromne tłumy, być może porównywalne lub nawet większe od tych, które zgromadziły się podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011 r. Premier Pedro Sánchez, który określa papieża jako „moralny kompas”, będzie uczestniczył we Mszy świętej odprawionej przez papieża w bazylice Sagrada Família 10 czerwca. Komentatorzy ironicznie nazwali tę decyzję „cudem”, przypominając, że podczas swoich rządów nie uczestniczył on w żadnej katolickiej uroczystości, nawet w czasie wielkich tragedii narodowych.

Przyjęta przez papieża w Watykanie 1 czerwca, pięć dni po premierze, główna liderka opozycji prawicowej i przewodnicząca Wspólnoty Madrytu, Isabel Díaz Ayuso, wyraziła nadzieję, że papieska wizyta ukaże zdolność Hiszpanii do „odłożenia na chwilę różnic i świętowania w jedności”. Ma nadzieję, że Ojciec Święty wyjedzie z Hiszpanii „bardzo dumny z Hiszpanii i wspólnot hiszpańskojęzycznych (hispanidad)” – pojęcia, obejmującego także Amerykę Łacińską.

Zapewniła również, że katolicy z Ameryki Łacińskiej mieszkający w Madrycie, przygotują dla Leona XIV szczególnie „spektakularne” przyjęcie. Bowiem papież, który posiada obywatelstwo peruwiańskie, uzyskane podczas posługi biskupiej w Chiclayo w latach 2015–2023, jest jednym z nich.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.