Przewodniczący episkopatu Hiszpanii: po zawrotnej sekularyzacji zaczynamy szukać Boga
06 czerwca 2026 | 13:59 | rj, Avvenire | Madryt Ⓒ Ⓟ
Fot. Conferencia Episcopal Española/WikipediaChrześcijańskie korzenie, pokój, Sagrada Família i migranci – to według przewodniczącego episkopatu Hiszpanii, główne klucze do zrozumienia papieskiej pielgrzymki do tego kraju. Abp Luis Javier Argüello García wskazuje, że Leon XIV przypomni Europie, iż nie można żyć bez korzeni, oraz że wierność tradycji nie oznacza zamknięcia na nowoczesność. Dotknie też tematu duchowego kryzysu demokracji, który szczególnie widoczny jest na Półwyspie Iberyjskim.
Według hiszpańskiego hierarchy ważnym etapem pielgrzymki będzie wizyta na wyspach, na których lądują uchodźcy. „Oni muszą poruszyć nasze sumienia, musimy w nich zobaczyć oblicze Chrystusa” – mówi abp Argüello w rozmowie z włoskim dziennikiem „Avvenire”. Gazeta przypomina, że w 2024 roku na Wyspy Kanaryjskie dotarło 47 tys. migrantów głównie z Mali, Senegalu, Mauretanii i państw Sahary Zachodniej, przy 10 tys. ofiar śmiertelnych, co czyni tę trasę jedną z najbardziej niebezpiecznych i śmiertelnych w ucieczce przed nędzą, wojnami, kryzysami środowiskowymi.
„Avvenire”: Po piętnastu latach do Hiszpanii powraca kolejny papież: ostatnim był Benedykt XVI podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011 roku. Czy kraj, który zastanie Leon XIV, jest nadal katolicki?
Abp Luis Javier Argüello García: W ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat Hiszpania doświadczyła głębokich i zawrotnych zmian. Sekularyzacja postępuje i daje o sobie znać. Liczba osób, które deklarują się jako obojętne lub są wyznawcami innych wyznań chrześcijańskich i innych religii, znacznie wzrosła. Z drugiej strony praktyka religijna znacznie się zmniejszyła, a brak wspólnego systemu wartości etycznych rodzi niepewność i konflikty polityczne. W rzeczywistości znajdujemy się dziś w punkcie zwrotnym, który jako Kościół pobudza nas do odnowy: odczuwamy wdzięczność za to, co otrzymaliśmy, ale nie żyjemy tęsknotą za przeszłością.
Mottem podróży są słowa z Ewangelii św. Jana: „Podnieście wzrok”. Kto powinien podnieść wzrok?
Każda osoba, Kościół, a także społeczeństwo. Musimy podnieść wzrok, aby uwolnić się od izolacji i bronienia naszych stanowisk. Musimy patrzeć na Pana, który nas zbawia, nie odrzucając nas, który nas jednoczy, nie ujednolicając nas, który pomaga nam odkryć fundament i horyzont wspólnego projektu.
Jakie wyzwania stoją przed Kościołem hiszpańskim?
Nasza Konferencja Episkopatu właśnie rozpoczęła drogę duszpasterską, która ma następujące priorytety: głoszenie Ewangelii i wtajemniczanie w życie chrześcijańskie; uczestnictwo w niedzielnej Mszy św.; rozeznanie dotyczące obecności Kościoła na poszczególnych terytoriach oraz braku duchownych i parafian (prawie połowa z naszych 23 tys. parafii znajduje się w małych miejscowościach); promowanie zespołów formacyjnych; wiara w społeczeństwie pluralistycznym; przyjmowanie, ochrona i integracja migrantów, począwszy od tych przybyłych z Ameryki Łacińskiej; świadectwo miłości Chrystusa w świecie. Jak to wszystko zrealizować? Pomocne są dwa wymiary przekrojowe: życie jako powołanie i impuls synodalności.
Papież złoży hołd Gaudíemu. Niektórzy marzą o jego kanonizacji.
Gaudí jest bez wątpienia geniuszem ze względu na swoją niezwykłą kreatywność i przenikliwą zdolność obserwacji natury oraz przekształcania jej w inspirację dla swoich zaskakujących projektów i rozwiązań architektonicznych. Biorąc pod uwagę jego życie, oddanie pracy i bliźnim, mógłby z powodzeniem zostać świętym. Istnieje pytanie, które wielu zadaje sobie zarówno w Kościele, jak i poza nim: czy można być katolikiem i człowiekiem nowoczesnym? Odpowiedź przychodzi z Sagrada Família, którą papież odwiedzi w środę. Ponieważ bazylika, która od ponad wieku jest w budowie w Barcelonie, opowiada o wierności tradycji i otwartości na nowoczesność, bez przeciwstawiania tych dwóch wymiarów. Każdego roku miliony ludzi przyciąga piękno bazyliki, które jest blaskiem prawdy i wezwaniem do dobra. W kościele Gaudiego spotyka się wierność tradycji i otwartość na wyzwania współczesności.
Tym wyzwaniem jest presja migracyjna, papież doświadczy jej na Wyspach Kanaryjskich?
Leon XIV będzie na Gran Canarii i Teneryfie To najbardziej wysunięta na południe brama Europy, która stawia nas wszystkich przed wyzwaniem bliskości. Twarz każdego migranta, a tym bardziej tego, kto ginie na Atlantyku, jest krzykiem, który musi wstrząsnąć naszymi sumieniami. Dobro wspólne wymaga rozeznania w całej Europie, zajmując się głębokimi przyczynami zjawiska migracji w krajach pochodzenia, naszą sytuacją demograficzną, a następnie przyjęciem, wsparciem i integracją tych, którzy przybywają. Obecność Leona XIV ma być przede wszystkim ostrzeżeniem, tak jak miała nim być obecność papieża Franciszka, który zamierzał udać się na Wyspy Kanaryjskie i uczynić je jednym z etapów swojej „pielgrzymki” szlakami migrantów, po Lampedusie i Lesbos. Tym, którzy twierdzą, że Kościół powinien poświęcać więcej uwagi duszom, a mniej tym, którzy pukają do naszych granic, odpowiadam, że ubodzy, w tym migranci, są sakramentem Chrystusa i reprezentują Jego osobę pośród nas. „Ojcze nasz”, „Przyjdź królestwo twoje”, „Bądź wola twoja” to słowa modlitwy, których uczy nas Pan i które niosą ze sobą wezwanie do braterstwa, do walki o sprawiedliwość, do posłuszeństwa głosowi Ojca, który wzywa nas, byśmy zechcieli pochylić się nad ranami ludzkości.
Premier Pedro Sánchez został przyjęty przez Leona XIV na audiencji w Watykanie. Po raz pierwszy papież przemówi przed hiszpańskim parlamentem, co nie obywa się bez kontrowersji. Jak zapewnić w Europie zdrowy laicyzm, nie zapominając o chrześcijańskich korzeniach?
Społeczeństwo europejskie, będące dzieckiem chrześcijaństwa, przeżywa głęboki kryzys, do tego stopnia, że mówi się o duchowym kryzysie demokracji. Została ona zredukowana do społeczeństwa zamkniętego na życie i dysponującego skromnymi zasobami etycznymi, by stawić czoła wyzwaniom transhumanizmu i posthumanizmu, jakie stawia sztuczna inteligencja, o czym przypomniał papież w encyklice „Magnifica humanitas”. Nie można żyć bez korzeni. Koniecznością jest ewangelizacja naszej wolności poprzez oferowanie Ewangelii jako łaski, a nie jako elementu władzy. Nowością jest nauka bycia narodem, przez duże „N”, wśród innych narodów oraz zmierzenie się z problemami „cyfrowego” człowieka, który nie jest już zsekularyzowany, ale „postzsekularyzowany” i szuka Kogoś, kto wesprze go w niepewności i samotności. Ponadto należy ułatwiać dialog, aby dojść do propozycji i rozwiązań opartych na godności ludzkiej i dobru wspólnym.
W Afryce papież prosił, aby w wierze nie oddzielać spraw duchowych od społecznych. Czy istnieje ryzyko powstania wiary prywatnej?
Ryzyko polega na wierze oderwanej od rzeczywistości, która nie pojmuje pełnego znaczenia Boga wkraczającego w historię. Indywidualizm nie potrafi zrozumieć, że życie duchowe wpływa na wszystko, czym jesteśmy: na sumienie, relacje osobiste oraz relacje rodzinne, gospodarcze, polityczne i społeczne, których jesteśmy częścią i bez których nasze istnienie byłoby niewytłumaczalne.
Hiszpania wyraźnie opowiedziała się przeciwko wojnom w regionie Morza Śródziemnego. Czy należy wysłuchać wołania narodów, które wzywają do pokoju?
Oczywiście. Obecne konflikty są częścią naszego życia osobistego i społecznego. Niezbędne jest odpowiedzieć na to wołanie, rozbrajając nasze słowa i nasze działania, wywierając presję moralną, sprzyjając praktykowaniu politycznej miłości na rzecz pokoju.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

