Brat Matthew z Taizé na Lednicy: Nie jesteście przyszłością Kościoła, jesteście Kościołem
06 czerwca 2026 | 16:58 | ar | Lednica Ⓒ Ⓟ
„Nie jesteście przyszłością Kościoła. Dzięki waszemu chrztowi już dziś jesteście Kościołem” – powiedział brat Matthew z Taizé podczas 30. Spotkania Młodych Lednica 2000. Tegoroczne wydarzenie na Polach Lednickich odbywa się pod hasłem „GENESIS”, które zaprasza uczestników do powrotu do źródeł wiary, historii i powołania.
Brat Matthew przypomniał swoją pierwszą wizytę w Polsce w 1989 r., w czasie wielkich przemian społecznych i politycznych. Jak mówił, podczas pierwszej Mszy św., w której uczestniczył w Polsce, zrozumiał z kazania jedynie słowa po łacinie: „Sancta Polonia, semper catholica” – „Święta Polsko, zawsze katolicka”. Nawiązał także do słów przypominanych przez św. Jana Pawła II: „Sancta Polonia, semper fidelis” – „Święta Polsko, zawsze wierna”.
Duchowny pytał młodych, kim są i co ich naprawdę określa. Zaznaczył, że wielu z nich otrzymało wiarę w Jezusa od rodziców lub dziadków, ale przychodzi moment, gdy to, co odziedziczone, musi stać się osobistym wyborem.
„W jaki sposób wykorzystacie to, co otrzymaliście? Zdecydowana większość obecnych tutaj została ochrzczona, najprawdopodobniej jeszcze w dzieciństwie. Jak będziecie żyć chrztem, który został wam dany?” – pytał brat Matthew.
Odwołując się do opisu chrztu Jezusa w Jordanie z Ewangelii według św. Łukasza, wskazał, że Chrystus nie potrzebował nawrócenia, a jednak wszedł do wody razem z ludźmi. Jak tłumaczył, Jezus nie przyszedł, aby osądzać, lecz aby ukazać, że każdy człowiek jest godny Bożej miłości.
Brat Matthew podkreślił, że słowa wypowiedziane nad Jordanem: „Ty jesteś moim umiłowanym Synem, w Tobie mam upodobanie”, należą do najważniejszych słów Biblii. Przez Jezusa i przez chrzest Bóg mówi każdemu człowiekowi, że jest Jego umiłowanym synem lub córką.
Zwrócił uwagę, że współczesny człowiek często próbuje zapracować na swoją tożsamość i wartość, między innymi przez ocenę innych. Wiara pokazuje jednak inną drogę. „Jesteśmy kochani nie ze względu na to, co zrobiliśmy, lecz po prostu dlatego, że jesteśmy” – mówił.
Brat Matthew zaznaczył, że chrzest jest darem, który pozostawia w człowieku trwały ślad. Choć przyjmowany jest tylko raz, wierzący są zaproszeni, aby pamiętać o nim każdego dnia. Jak mówił, z chrztu wypływa głęboka wolność, której człowiekowi nie może odebrać żadna zewnętrzna sytuacja.
„Wasi dziadkowie wiedzieli, że nawet pod okupacją czy w warunkach wrogiego systemu istnieje coś, czego człowiekowi nie można odebrać. Jest to wolność wynikająca ze świadomości, że jesteśmy kochani przez Boga, który kocha nas bezwarunkowo” – podkreślił.
Duchowny przypomniał również, że przez chrzest chrześcijanin wchodzi do wspólnoty przekraczającej granice czasu, państw i wyznań. Jak zaznaczył, Kościół jest większy niż to, co można zobaczyć ludzkimi oczami, większy niż kraj urodzenia i większy niż pojedyncze wyznanie chrześcijańskie.
„Czyż nie jest to dobra nowina? Nie jesteśmy sami. Nie musimy żyć w izolacji. Dzięki wierze i dzięki chrztowi jesteśmy połączeni z niezliczoną liczbą ludzi” – powiedział brat Matthew.
Odwołując się do doświadczenia Taizé, wskazał, że młodzi pochodzący z różnych krajów i Kościołów odkrywają tam, iż nie są sobie obcy. Łączy ich jedna tożsamość – chrzest. Duch Święty, który zstąpił na Jezusa, zstępuje także na każdego ochrzczonego i czyni możliwą komunię między ludźmi.
Brat Matthew mówił także o powołaniu wszystkich ochrzczonych. Przywołał słowa francuskiej dominikanki Anne Lécu, według której prawdziwie konsekrowanym życiem jest życie chrzcielne. Nawiązał również do nauczania Soboru Watykańskiego II o udziale wszystkich ochrzczonych w misji Chrystusa.
Podkreślił, że powołanie nie jest zarezerwowane wyłącznie dla księży, biskupów, sióstr zakonnych czy braci zakonnych. Każdy ochrzczony ma swoją rolę w Kościele i świecie, niezależnie od wykonywanego zawodu czy życiowego stanu.
„Nie istnieje powołanie wyższe ani niższe. Każdy z nas jest powołany” – mówił brat Matthew.
W dalszej części wystąpienia wskazał, że chrzest prowadzi do podążania za Jezusem i do dawania siebie innym tak, jak On oddał siebie. Przywołał także słowa kard. Jean-Paula Vesco, arcybiskupa Algieru, o radości płynącej z daru z siebie i o wspólnotach, które stają się misyjne, gdy są miejscami przyjęcia, odpoczynku, miłości i bezinteresownego dawania.
Brat Matthew odniósł się również do Synodu o synodalności, nazywając go „cichą rewolucją w Kościele”. Jak mówił, oznacza on poważne potraktowanie powołania wynikającego z chrztu i zaproszenie wszystkich do wzajemnego słuchania oraz wspólnego rozeznawania.
Przypomniał swoje doświadczenie spotkania przygotowującego Synod w Pradze. W małej grupie, w której byli duchowni, osoby konsekrowane i młodzi, każdy miał czas na wypowiedź, a wszyscy uważnie słuchali siebie nawzajem. „Pomyślałem wtedy: jeśli taki jest Kościół, chcę do niego należeć!” – powiedział.
Na zakończenie brat Matthew zachęcił młodych, aby stali się częścią tej przemiany. Podkreślił, że wymaga ona czasu i cierpliwości, ale droga będzie się otwierać, jeśli chrześcijanie pozwolą prowadzić się miłości, którą zostali obdarowani.
„Nie jesteście przyszłością Kościoła. Dzięki waszemu chrztowi już dziś jesteście Kościołem” – podsumował.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


