Madryt: pół miliona młodych na czuwaniu modlitewnym z papieżem
07 czerwca 2026 | 02:31 | vatican.va, rj, pb | Madryt Ⓒ Ⓟ
Ideologie przemijają, podczas gdy prawda trwa – wskazał Leon XIV podczas czuwania modlitewnego z młodzieżą na Placu Limy w Madrycie. „Bądźcie misjonarzami Ewangelii wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów, dobrze wiedząc, że nasza wiara jest stylem życia, który znajduje swoje wypełnienie w miłości” – zachęcił młodych hiszpańskich katolików, wskazując, że w ten sposób zmienią historię.
Papież przyjechał na Plaza de Lima w towarzystwie arcybiskupa Madrytu kard. José Cobo Cano. Przejechał w papamobile wśród rozentuzjazmowanej młodzieży, przez dwadzieścia minut błogosławiąc i pozdrawiając 500 tysięcy zebranych, którzy krzyczeli „Esta es la juventud del papa!” (To jest młodzież papieża). „Moi rodzice widzieli Jana Pawła II, kiedy przyjechał do Hiszpanii. Dorastałam, słuchając tych historii i chciałam przeżyć [to samo] i usłyszeć papieża mojego pokolenia” – powiedziała Gema, studentka medycyny z Murcji, dziennikowi „ABC”.
Ojciec Święty wszedł na podium ołtarzowe wraz z kilkorgiem młodych ludzi, którzy usiedli wokół niego. Witając Leona XIV kard. Cobo Cano przedstawił „młodzież Jezusa Chrystusa”, „młodzież Kościoła”, „młodzież papieża”. Zaznaczył, że niebo w Madrycie ma szczególne barwy i dlatego mówi się: „Z Madrytu do nieba”. „I właśnie to chcemy dzisiaj uczynić wszyscy razem: patrzeć w niebo, patrzeć w górę i podnosić oczy, aby rozpoznać w Tobie tego, który umacnia nas w wierze. Podnosić oczy, aby nie pozostawać zamkniętymi w teraźniejszości ani w rozpaczy. Podnosić oczy, aby rozpoznać to, co Duch Święty nieustannie czyni w swoim Kościele. Podnosić oczy, aby słuchać głosu Pana, który nieustannie pyta każdego młodego człowieka: «Dla kogo jest twe życie?»” – powiedział hierarcha.
Stwierdził, iż młodzi przychodzą do Kościoła z pragnieniem sensu, wspólnoty i spotkania z Chrystusem. Są młodzi ludzie pełni radości i zaangażowania. „Są też tacy, którzy przeżywają chwile cierpienia, migranci niosący ze sobą historie zmagań i nadziei, młodzi ludzie dotknięci niepewnością lub samotnością. Szczególnie boli nas cierpienie tych, którzy stracili nadzieję w życiu i widzą w samobójstwie wyjście z sytuacji” – wyznał arcybiskup Madrytu.
W tym kontekście podkreślił potrzebę słów papieża, aby uczyć się, jak budować Kościół bliski młodym, zdolny towarzyszyć, wspierać i otwierać drogi powołania oraz misji. Zaznaczył, iż spojrzenie w niebo oznacza dziś odkrycie na nowo, że Bóg nadal powołuje, że każdy człowiek jest naszym bratem, a każde życie ma wartość.
„Ojcze Święty, dziękujemy za przybycie, aby pomóc nam podnieść oczy. Dziękujemy za utwierdzenie nas w wierze, za dodanie otuchy w misji i za przypomnienie, że Duch nadal działa, a Kościół nadal jest posłany. To jest Jego dom. Dzisiaj możemy powiedzieć razem z Chrystusem, z Kościołem: z Madrytu do nieba. Dziękujemy, Ojcze Święty, za obecność, za umacnianie nas w wierze i przypomnienie, że Duch Święty nadal prowadzi Kościół” – powiedział kard. Cobo Cano. Młodzież potwierdziła jego słowa okrzykami „Papa Leone!”.
Po pełnych śpiewu, tańca, kolorowych strojów i makijaży fragmentach rockowego musicalu „Godspell” z 1971 roku, opartego na Ewangelii wg św. Mateusza, wyrażającego marzenia i niepokoje młodych ludzi, rozpoczęła się rozmowa Ojca Świętego z młodzieżą. Papież odpowiedział na sześć pytań, jakie mu zadali siedzący wokół niego uczestnicy czuwania.
Pierwsze dotyczyło tego, jacy inni święci – oprócz Augustyna – byli dla niego „pomocą w rozwoju życia chrześcijańskiego”. Wymienił trzech: Jana Chryzostoma, Tomasza z Villanuevy i Turybiusza z Mogrovejo. „Kontemplując życie tych świętych, podobnie jak św. Augustyn, mówiłem sobie: jeśli ich było na to stać, dlaczego ja nie miałbym potrafić? To pytanie chętnie powierzam również wam, zachęcając was do wybierania takich wzorów dobrego życia, które będą pociągające zarówno dla was samych, jak i dla innych” – powiedział Ojciec Święty.
Drugie pytanie dotyczyło lat spędzonych przez obecnego papieża jako misjonarz w Peru. W odpowiedzi wspomniał on „świadectwo wiary ludzi naznaczonych wieloma trudnościami, a jednocześnie pełnych nadziei”. „To właśnie spotkanie z ranami i radościami ludzi sprawiło, że wzrastałem na drodze naśladowania Jezusa. Głosząc Go innym, sam również byłem przemieniany przez Ewangelię, (…) doświadczając, że słowo Pana niesie pokój tam, gdzie panuje konflikt, i staje się dla wszystkich źródłem pojednania i sprawiedliwości” – podkreślił Leon XIV.
Pytany, co „może nam pomóc rozpoznać głos Boga pośród tak wielu innych głosów”, papież zalecił „przede wszystkim milczenie”. „Uwalniając się od zgiełku tysięcy głosów, dostrzegamy, że jedne zwodzą nasze pragnienia, inne kupują nas, nie dając prawdziwego pokarmu, jeszcze inne przemawiają w imię własnego interesu. W ciszy rozumiemy, że ideologie przemijają, podczas gdy prawda trwa” – przekonywał Leon XIV. Zapewnił, że Bóg nas słucha i odpowie nam, dlatego w modlitwie mamy wyrażać to, co nosimy w sercu. Ale także my powinniśmy „słuchać Jego żywego Słowa, którym jest Chrystus”. „Jego głos nadal rozbrzmiewa w Kościele, który jest Jego Ciałem” – zaznaczył Ojciec Święty.
Kolejne pytanie brzmiało: „Jak my, również poszukujący, możemy towarzyszyć innym w procesie odkrywania piękna wiary?”. Dzielcie się „swoją drogą duchową, dając o niej świadectwo spójnością życia”, zalecił papież. „Jeśli będziecie modlić się z miłością, młodzi docenią znaczenie modlitwy. Jeśli będziecie pałać wiarą, przekażecie jej żywy ogień” – wskazał Leon XIV. Zauważył, że bliską obecność Jezusa dostrzega się nawet w naszych upadkach, również wtedy, gdy stajemy się wyciągniętą dłonią i braterskim uściskiem, aby wspierać się nawzajem w drodze.
Odpowiadając na pytanie, jak młodzi chrześcijanie, mogą „żyć w sposób zaangażowany w dzisiejszym społeczeństwie”, Ojciec Święty przywołał słowa ze starożytnego Listu do Diogneta: „Czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”. „Taki jest nasz sposób życia: uczniowie Jezusa są zawsze współcześni swoim czasom, ale nigdy nie są więźniami przemijającego czasu. Jesteśmy wolni w Chrystusie! (…) Jesteśmy wolni od mód, ponieważ jesteśmy uczniami prawdy; jesteśmy otwarci na przyszłość, ponieważ wiemy, że nie czeka nas śmierć. Przeciwnie, sens historii osiąga swoje spełnienie w wiecznej komunii życia, którą Bóg przygotowuje dla wszystkich” – podkreślił Leon XIV. Zachęcił młodzież „do nadawania społeczeństwu nowego kierunku, stając się protagonistami przemiany, poczynając od waszych codziennych więzi, od tego, czym żyjecie w rodzinie, na uniwersytecie i w pracy”, jak również do „dawania świadectwa Chrystusowi w świecie, także w rzeczywistości cyfrowej, aby przekazywać wartości i piękno Ewangelii”.
Proszony o wskazanie konkretnej misji „młodym ludziom Kościoła”, zachęcił ich, by byli razem solą ziemi i światłem świata. „Aby tak żyć, trzeba najpierw umieć odczytywać współczesne społeczeństwo i żyć mądrze, by następnie przemieniać je jako świadkowie Ewangelii. Młody chrześcijanin staje się bowiem światłem zarówno w radości, jak i w doświadczeniu próby, nadając smak rzeczywistości, ponieważ zamieszkuje ją jako człowiek, który czerpie radość życia z własnego wnętrza, nie oczekując, że smak ten zapewnią mu bogactwo, przyjemność czy władza. Taka jest nasza wolność: ma ona źródło w wierze i potrafi dawać światło oraz dobry smak każdemu społeczeństwu, każdemu ludzkiemu doświadczeniu” – tłumaczył papież. Zachęcił młodych, by „wobec pustki obojętności i konformizmu, wobec przemocy wojny i kłamstwa”, sami byli „iskrą nowego człowieczeństwa”.
Posłał ich z misją, by byli „mężczyznami i kobietami z krwi i kości”, „pragnącymi życia uczciwego i prawego, ponieważ chętnie czynią innym to, co chcieliby, by inni czynili im”, a także by idąc za przykładem Apostołów i pierwszych chrześcijan, będących mieszkańcami świata pogańskiego, byli „misjonarzami Ewangelii wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów, dobrze wiedząc, że nasza wiara jest stylem życia, który znajduje swoje wypełnienie w miłości”. „To właśnie ona, drodzy młodzi, jest cnotą, która bardziej niż jakakolwiek inna zmienia historię” – zapewnił Leon XIV.
Na prośbę młodzieży Ojciec Święty podpisał się na tyle ikony krzyża, ustawionej przy ołtarzu. Rozpoczęła się czterdziestominutowa adoracja eucharystyczna, zakończona błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Z Placu Limy Leon XIV odjechał do Nuncjatury Apostolskiej, gdzie spędzi noc.
Plac Limy (Plaza de Lima) to ruchliwy węzłem komunikacyjnym otoczonym nowoczesnymi wieżowcami, sklepami i deptakami, położony przy arterii Paseo de la Castellana. Słynie z tego, że znajduje się tam kultowy stadion Santiago Bernabéu Realu Madryt, ulubionego klubu piłkarskiego kard. Roberta Prevosta, obecnego papieża Leona XIV.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


