WACOM VI: uzależnienie od seksu wyzwaniem dla Kościoła i społeczeństwa
09 czerwca 2026 | 20:18 | tom | Wilno Ⓒ Ⓟ
Strony z pornografią niezmiennie plasują się wśród najchętniej odwiedzanych witryn zarówno na świecie, jak i na Litwie. Różne statystyki wskazują, że około 95 proc. mężczyzn oglądało pornografię przynajmniej raz. Ważne jest, aby pamiętać, że około 5 proc. osób oglądających pornografię zmaga się z kompulsywnymi zaburzeniami zachowania seksualnego (KZS). Podczas VI Światowego Apostolskiego Kongresu Miłosierdzia (WACOM VI), doradca ds. uzależnień Simon Schwarz wyjaśnił, czym jest to zaburzenie, jak wpływa na jednostki i jak członkowie rodziny i przyjaciele mogą wspierać osoby, które się z nim zmagają.
Co to oznacza dla osób dotkniętych tym problemem?
Simon pracuje głównie z mężczyznami, którzy szukają pomocy, ponieważ nie potrafią już kontrolować swoich zachowań seksualnych. Doświadczają intensywnych i nawracających popędów seksualnych, impulsów i zachowań, które wydają się niemożliwe do opanowania. W wielu przypadkach korzystanie z pornografii, które zaczęło się jako sporadyczna aktywność, na przykład raz w miesiącu, stopniowo eskaluje, aż pochłania od sześciu do ośmiu godzin dziennie, często kosztem pracy, czasu spędzanego z rodziną i snu.
Jak to się zaczyna?
Dlaczego prawie 5 proc. populacji zmaga się z tym zaburzeniem? Dlaczego problem ten stał się bardziej widoczny w ciągu ostatnich piętnastu lat? Simon wskazał na trzy kluczowe czynniki napędzające konsumpcję pornografii: przystępność cenową, anonimowość i dostępność. Internet dramatycznie wzmocnił wszystkie trzy.
Na Litwie dzieci po raz pierwszy stykają się z pornografią w wieku około 12-13 lat. Simon regularnie spotyka młodych mężczyzn, którzy nie ukończyli jeszcze dwudziestu lat, ale zgłaszają, że zmagają się z tym problemem od prawie dekady. „Im wcześniej ktoś zaczyna, tym większe prawdopodobieństwo, że się uzależni” – wyjaśnia Simon. „W okresie dojrzewania mózg wciąż się rozwija i jest bardzo elastyczny. Niestety, jest to również idealny moment na rozwój uzależnienia”.
Media społecznościowe również przyczyniły się do tego problemu. W jednym z badań naukowcy stworzyli konta na TikToku dla 13-letnich użytkowników i odkryli, że po zaledwie dziesięciu minutach korzystania platforma zaczęła polecać treści o charakterze seksualnym.
Pornografia jest atrakcyjna, ponieważ często pełni funkcję emocjonalną. Może przynieść chwilową ulgę w lęku, stresie, samotności lub bolesnych wspomnieniach. Dla osób, które doświadczyły traumy, pornografia może stać się sposobem na odwrócenie uwagi od trudnych emocji i natrętnych myśli.
W niektórych przypadkach pornografia i kompulsywne zachowania seksualne tworzą poczucie więzi, podnoszą samoocenę, a nawet dają iluzję bycia kochanym. Simon zauważa, że pornografia często staje się mechanizmem radzenia sobie w okresach kryzysu, takich jak doświadczenia znęcania się lub odrzucenia społecznego.
Podkreśla jednak, że nie jest to zdrowy sposób na regulowanie emocji. „Pornografia i zachowania seksualne mogą być niezwykle potężnymi narzędziami do radzenia sobie z naszymi emocjami i uczuciami” – mówi Simon. „Ale mają one wysoką cenę. Uciekamy od problemów i emocji, z którymi nie chcemy się mierzyć”.
Iluzja związku
Dyskusja po wykładzie poruszyła kolejne ważne pytanie: Czy pornografia przyczynia się do narastającej epidemii samotności? Simon uważa, że tak. Pornografia często utrudnia prawdziwe związki, ponieważ kreuje nierealistyczne oczekiwania dotyczące seksu i intymności.
Filmy pornograficzne przedstawiają aktorów, którzy są stale szczęśliwi, atrakcyjni i namiętnie angażują się w aktywność seksualną. Prawdziwe związki są o wiele bardziej złożone, a intymność w życiu realnym nie zawsze jest pełna blasku i intensywnej namiętności.
Kiedy pornografia staje się głównym źródłem informacji o związkach, może tworzyć nierealistyczne standardy zarówno dla seksu, jak i partnerstwa. Z jednej strony młodzi ludzie mogą zacząć zadawać sobie pytania: Czy jestem wystarczająco atrakcyjny? Czy jestem wystarczająco pożądany? Czy będę w stanie zadowolić mojego przyszłego partnera?
Z drugiej strony, pornografia może sprawiać wrażenie zaspokajania potrzeby więzi, sprawiając, że prawdziwe związki wydają się nadmiernie skomplikowane, wymagające i ryzykowne emocjonalnie. Budowanie prawdziwego związku wymaga wrażliwości, zaangażowania i zaangażowania, cech, których pornografia nie wymaga.
Co można zrobić?
Opierając się na swoim doświadczeniu w terapii, Simon zaproponował kilka praktycznych zaleceń dla osób poszukujących wolności od kompulsywnych zachowań seksualnych:
Bądź szczery wobec siebie. Najtrudniejszym krokiem jest przyznanie, że sytuacja nie jest już pod twoją kontrolą. Jest to również najważniejszy krok.
Rozmowa o problemie. Powrót do zdrowia często zaczyna się, gdy kończy się ukrywanie. Otwarcie się na problem umożliwia zmianę.
Ogranicz dostęp. Korzystaj z technologii w kreatywny sposób, instalując oprogramowanie filtrujące treści i inne narzędzia do rozliczania, aby zmniejszyć ryzyko narażenia na pokusy.
Jeśli te środki nie wystarczą, Simon zdecydowanie zachęca do skorzystania z profesjonalnej pomocy. „Może być trudno pokonać to samemu” – mówi. „Jeśli nic się nie zmieni, problem prawdopodobnie się pogłębi”.
Opierając się na swoim doświadczeniu w terapii, Simon ostrzega, że rezygnacja z pornografii może być bolesna. Porównuje ten proces do żałoby, ponieważ pornografia często działa jak „lojalny przyjaciel”, który dawał ukojenie w chwilach cierpienia.
Pornografia i Kościół
Omawiając rolę Kościoła w rozwiązywaniu tego problemu, Simon podkreślił potrzebę bardziej otwartych rozmów na temat seksualności.
Kościół musi nie tylko nauczać o wartości czystości, ale także zdawać sobie sprawę z tego, jak trudne może być życie w czystości. Musi również zacząć rozmawiać z dziećmi o seksualności, zanim zetkną się z pornografią online.
W odniesieniu do tych, którzy już się z tym zmagają, Simon podkreśla, że wstyd nie jest rozwiązaniem. „Musimy zrozumieć, że osoby zmagające się z problemami seksualnymi noszą w sobie ogromny wstyd” – mówi. „Nie musimy go pogłębiać. To tylko ich od nich odsunie”.
Zamiast tego zachęca chrześcijan, aby pomagali ludziom przyjąć Boże miłosierdzie za ich grzechy seksualne. „Często spotykam mężczyzn, którzy czują, że ofiara Chrystusa na krzyżu nie wystarczy, aby im przebaczyć” – wyjaśnia Simon. „Misją Kościoła jest głoszenie, że ofiara Chrystusa jest wystarczająca”.
Jednocześnie Simon przyznaje, że sam Kościół nie jest odporny na grzechy seksualne. „Kościół popełnił poważne błędy w kwestii niewłaściwego zachowania seksualnego” – mówi. „Litwa nie jest pod tym względem wyjątkiem. Musimy chronić ofiary, słuchać ich i traktować ich historie poważnie”.
Apostoł Paweł poruszał kwestię niemoralności seksualnej w swoich listach do wczesnego Kościoła, przypominając wierzącym, że nie jest to nowa walka. Pozostaje ona ciągłym wyzwaniem, wymagającym czujności, pokory i odpowiedzialności.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


