Bp Ważny o katechezie parafialnej: zaczynamy od małych kroków
10 czerwca 2026 | 14:21 | Maria Czerska (KAI) | Łomża Ⓒ Ⓟ
Fot. BP KEP– Katechezę parafialną zaczynamy od małych kroków – mówi bp Artur Ważny, przewodniczący Zespołu KEP ds. katechezy parafialnej. Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI, choć dokument nt. katechezy parafialnej czeka jeszcze na zatwierdzenie, podstawowe wytyczne są już znane i wszyscy zaproszeni są by już od września br. włączać się i rozwijać tę inicjatywę. – W katechezie parafialnej kluczowa jest świadomość, że my wszyscy, jako ochrzczeni jesteśmy zaproszeni do katechezy, do kształtowania siebie samych, ale też do odpowiedzialności za innych – podkreśla. Katecheza parafialna to jeden z tematów 405. zebrania plenarnego KEP, które odbywa się od 8 do 10 czerwca w Łomży.
Maria Czerska (KAI): Podczas spotkań biskupów powraca temat katechezy parafialnej. Czego tym razem dotyczyły rozmowy?
– Katecheza parafialna to nie zadanie dla kilku wybranych. To zaproszenie dla wszystkich ochrzczonych: do formowania siebie, ale też do odpowiedzialności za wiarę innych. Dlatego rozmawialiśmy z księżmi biskupami nie tylko o tym, co robić, ale jak zmieniać mentalność parafii, zarówno księży, jak i świeckich. Bo parafia nie jest widownią, na której jedni występują, a inni tylko patrzą. Jest wspólnotą, w której każdy może znaleźć swoje miejsce. Jedni będą prowadzić katechezę. Inni pomogą w organizacji, finansach, gościnności, zaproszeniach czy zwyczajnej obecności. A wszyscy mogą robić rzecz najważniejszą: modlić się za tych, którzy podejmują drogę formacji. Kluczowe jest też rozeznawanie i towarzyszenie. Nie chodzi o to, by człowieka „wpisać w program”, ale by go najpierw usłyszeć. Zobaczyć, gdzie jest – na jakim etapie wiary, życia, pytań i wątpliwości. Katecheza parafialna nie ma być zaliczaniem kolejnych punktów. Ma być drogą dojrzewania w wierze, cierpliwą, osobistą i wspólnotową.
Czy dokument nt. katechezy parafialnej został już zatwierdzony?
– Biskupi wnieśli do niego jeszcze kilka uwag. Proces decyzyjny trwa i potrzebuje czasu. Mamy jednak nadzieję, że podczas kolejnego spotkania KEP w październiku wytyczne zostaną przyjęte razem z dokumentem mówiącym o formacji katechistów, który został już opracowany i oczekuje na zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej.
Warto przy tym dodać, że dokument powstaje przy współpracy kilku komisji episkopalnych i specjalistów z różnych dziedzin. Ma to min. związek z tym, że katecheza parafialna ma być komplementarna do nauki religii w szkole. Bardzo to podkreślamy – katecheza dzieci w parafii nie ma zastępować religii w szkole. Jedna i druga jest ważna. Zależy nam natomiast, by w naszej dzisiejszej rzeczywistości społeczno – politycznej nie zaniedbywać katechezy w parafii i nie stawiać tylko i wyłącznie na szkołę, bo to nie wystarcza.
Choć zatwierdzenia dokumentu spodziewamy się dopiero w październiku, wytyczne są już znane. Zapoznali się z nimi biskupi, wydziały duszpasterskie, wydziały katechetyczne. Dlatego chcielibyśmy wszystkich zaprosić do tego, by pewne działania rozpocząć już do września br. Przygotowaliśmy skrót dokumentu w formie poradnika dla proboszczów. Można z niego wyczytać, m.in. od czego zacząć katechezę parafialną w jej poszczególnych wymiarach – w małej parafii, gdzie pracuje tylko jeden ksiądz, w średniej, ale też w dużej, gdzie można liczyć na większą grupę ludzi do pomocy.
Mamy już zebrane materiały do Vademecum, które zawierać będzie praktyczne rady, jak wdrażać konkretne programy oraz szereg dobrych pomysłów, których pojawia się coraz więcej.
Jak obecnie wygląda katecheza parafialna w Polsce?
– Każda diecezja jest inna i każda parafia jest inna. Polska jest ogromnie zróżnicowana, jeśli chodzi o poziom religijności – zarówno regionalnie jak i w poszczególnych środowiskach. (Stąd m.in. oczekiwanie księży biskupów, by pewne ogólne wytyczne pomóc dostosować do potrzeb konkretnych miejsc i konkretnych osób). Na pewno w każdej parafii funkcjonuje – lepiej lub gorzej – katecheza sakramentalna związana z przygotowaniem do Pierwszej Komunii i bierzmowania. Gorzej jest z katechezą chrzcielną. W większości parafii obecna jest w formie częściowej, czasem sprowadza się do 3 spotkań (lub nawet jednego) i to o charakterze informacyjnym.
Katecheza dorosłych nie jest dziś powszechnie obecna w parafiach. Ale to nie znaczy, że jej nie ma. Przeciwnie, w tej przestrzeni dzieje się bardzo wiele. Podejmują ją wspólnoty, ośrodki formacyjne, szkoły ewangelizacji. Wiele inicjatyw rodzi się spontanicznie, oddolnie, z konkretnego głodu wiary i potrzeby zrozumienia tego, w co wierzymy. Znam historię grupy 30 kobiet, które zafascynowały się pisaniem ikon. Z czasem ta fascynacja przerodziła się w lepsze poznanie naszego Miłosiernego Boga. Poprosiły proboszcza, by prowadził dla nich katechezę dla dorosłych i wyjaśniał dogmaty, które są niejako obecne w ikonach. To pokazuje bardzo ważną rzecz: katecheza często zaczyna się nie od programu, ale od pragnienia. Od pytania. Od zachwytu. Od momentu, w którym człowiek czuje, że chce poznać Tego, któremu ufa.
Przypomnijmy, jak ma być ta nowa wizja katechezy parafialnej?
– Tradycyjnie mówiąc „katecheza” myśleliśmy przede wszystkim o dzieciach i młodzieży. Teraz, obok dzieci i młodzieży, podkreślamy rolę dorosłych, rolę rodziców, również jako tych zaangażowanych w katechezę własnych dzieci – katechezę chrzcielną, przygotowanie do życia wiary, katechezę eucharystyczną i katechezę bierzmowania (tak chcemy ją teraz nazywać). Proponujemy też katechezę ewangelizacyjną oraz katechezę dla dorosłych, wspierającą rozwój i dojrzewanie w wierze. Każda z tych typów katechez powinna mieć wymiar kerygmatyczny, być związana z doświadczeniem wiary i przeżywaniem jej we wspólnocie. Katecheza związana z przygotowaniem do sakramentów nie powinna kończyć się wraz z przyjęciem sakramentu, ale być elementem stałej formacji.
W rozmowie z Księżmi Biskupami pojawiła się koncepcja odpowiadania na różne potrzeby niejako na różnych poziomach. Na poziomie diecezji widzimy konieczność zadbania o ośrodki katechumenalne dla osób nieochrzczonych – zarówno dorosłych jak i starszych dzieci. Mamy coraz więcej takich osób. Diecezja powinna też zadbać o formację katechistów, animatorów i liderów, którzy potem mogliby prowadzić lub uczestniczyć w prowadzeniu katechez na poziomie parafii. Rolą diecezji jest też prowadzenie np. szkół biblijnych, które dawałyby formacją stałą katechistom oraz nadzór doktrynalny i kompetencyjny nad osobami zaangażowanymi w katechezę parafialną.
Być może na poziomie dekanatu czy większych parafii w regionie (zwłaszcza, gdy w małych parafiach nie mamy takich możliwości) powinny być tworzone centra katechezy dorosłych – ośrodki mistagogiczne, kerygmatyczne czy ewangelizacyjne, z których mogliby korzystać ludzie, którzy potrzebują pewnego rozbudzenia wiary; tacy, którzy choć są ochrzczeni, jeszcze nie odkryli osobowej relacji z Jezusem.
I wreszcie parafia, dom, do którego wraca się po światło. To ona, na ile to możliwe, powinna pozostawać sercem katechezy. Bo wiara dojrzewa najpiękniej tam, gdzie człowiek nie jest anonimowy.
Jak realizować tę wizję? Od czego zacząć?
– Od małych kroków. Mamy już przecież środowisko osób, które przeszły formację i już teraz mogą służyć wsparciem. Można zacząć od lektorów, od starszych ministrantów, od rodzin, które są w Domowym Kościele, od liderów, animatorów w różnych wspólnotach. Warto się z nimi spotkać, zebrać razem, pojechać na rekolekcje, stworzyć zespół. Warto (w ramach takiego zespołu i nie tylko) rozpocząć od rozeznania – porozmawiać, jaka jest kondycja duchowa wiernych w parafii, czego oczekują, jakie mają pragnienia, ile dzieci w tym roku przygotowuje się do Pierwszej Komunii, ilu młodych do bierzmowania.
Z takim wstępnie uformowanym zespołem można już rozpocząć pracę. Można też np. pojechać do jakiejś innej parafii, która prowadzi jakiś model katechezy parafialnej, spotkać się, porozmawiać, zainspirować a nawet poprosić o pomoc w tym wstępnym procesie.
Takie są początki. Jak mówi prorok Zachariasz – z takich małych początków trzeba się cieszyć. Na początku jesteśmy przerażeni, bo jest mało, a chcielibyśmy od razu wiele. Tymczasem to jest pierwotny zaczyn, który rozwija się i pączkuje. Gdy formacja się odbywa, katecheza jest prowadzona, zawsze jakaś grupa ludzi zostaje, chce się włączyć. Zespół się powiększa, potem pojawia się kolejny. Mamy już dwa zespoły, trzy zespoły i okazuje się, że możemy wprowadzać kolejne typy katechez.
Pamiętam moją parafię sprzed lat. Tam to się tak rozkręciło, że pojawiły się plany budowy auli koło domu katechetycznego, bo było za mało miejsca. Ludzie chcieli organizować spotkania, konferencje, szkolenia. Wszystko „działo się samo”. Zmiana mentalności zapala serce a rozpalone serce zmienia mentalność.
Katecheza parafialna to też szereg wyzwań organizacyjnych i logistycznych. Jak to robić? Czy są jakieś praktyczne pomysły, którymi mógłby się Ksiądz Biskup podzielić?
– Rozmawialiśmy też o tym z Księżmi Biskupami. Niektórzy dzielili się swoimi doświadczeniami funkcjonujących już dobrych praktyk. W wielu małych ośrodkach problemy lokalowe udaje się rozwiązać dzięki bardzo dobrej współpracy ze szkołami, które wieczorami wynajmują lub udostępniają sale. Odpowiednie sale są też przygotowywane w wielu miejscach w parafiach. Pojawiła się sugestia, by niektóre ze spotkań, zwłaszcza w małych grupach, mogły być prowadzone w domach. Mowa była np. o spotkaniach do bierzmowania. Spotkanie w domu, w przyjaznej atmosferze, z możliwością bliższego poznania wierzącej rodziny – dlaczego nie? W domach mogłyby się też odbywać spotkania dla rodzin.
Bardzo istotny jest wymiar modlitewny i wspólnotowy tych wszystkich działań. Była mowa m.in. o tym, by cykl katechez rozpoczynał się uroczyście podczas normalnej Mszy parafialnej, tak, by pokazać parafianom, że to jest nasze wspólne dzieło.
Praca katechistów, animatorów, liderów też powinna się rozpoczynać uroczyście, w formie posłania, z błogosławieństwem. Ważne jest podkreślenie jej misyjnego wymiaru. Powinno się też organizować stałe spotkania tych osób, by mogły się formować, ale też podzielić tym, co przeżywają prowadząc katechezę. Warto organizować też wyjazdy rekolekcyjne, które są okazją nie tylko do rozwoju duchowego, ale też budowania relacji.
W katechezę parafialną można angażować wszystkich. Ktoś może upiec ciasto dla młodych, którzy mają spotkanie, ktoś może zorganizować krzesła, zająć się powitaniem przychodzących, by każdy poczuł się gościnnie przyjęty.
Pięknym pomysłem jest duchowa adopcja. Wyobraźmy sobie, że w jakiejś parafii rozpoczyna się np. katecheza związana z przygotowaniem do bierzmowania. Proboszcz rozdaje chętnym parafianom karteczki z imionami młodych i prosi o objęcie ich modlitwą.
Bardzo ważna jest troska o najmniejsze dzieci, o zorganizowanie przestrzeni dla nich i opiekę na czas, gdy rodzice są zajęci, np. własną formacją albo towarzyszeniem starszym dzieciom w katechezie eucharystycznej.
Kluczowe jest poczucie, że to jest nasza sprawa, moja sprawa. Odpowiedzialność. Ta odpowiedzialność ma też wymiar finansowy. Zbieramy na remont organów czy na ogrzewanie w kościele. Dlaczego nie zbierać np. na wsparcie wyjazdu rekolekcyjnego dla młodych, których na to nie stać?
Tych pomysłów jest bardzo wiele. Niektóre wydają się proste i banalne. Ale często w tych prostych pomysłach jest klucz do sukcesu. Ale wierzę, że w tych pomysłach jest Bóg.
Kiedy mogłyby odbywać się katechezy?
– Wydaje nam się, że najodpowiedniejszy dzień to niedziela. Ważne w tym kontekście jest odpowiednie zaplanowanie Mszy św. oraz czasu pomiędzy nimi. Oczywiście możliwe są też inne terminy, zwłaszcza gdy dysponujemy liczniejszym zespołem katechetycznym.
Czy po oficjalnym zatwierdzeniu dokumentu nt. katechezy parafialnej możemy się spodziewać jakiejś inauguracji tej inicjatywy w Kościele w Polsce?
– Patrzymy raczej na to jak na pewien proces, który będzie się rozwijał stopniowo. Zależy nam natomiast, by mówić o tym wiernym i by wszystkich do tego zapraszać. To byłoby piękne, gdybyśmy stopniowo stawali się wszyscy uczniami – misjonarzami, takimi jak pierwsi chrześcijanie. Oni nie mieli strategii komunikacji. Mieli radość wiary tak wielką, że świat nie mógł jej nie usłyszeć.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

