Drukuj Powrót do artykułu

Światowy Kongres Miłosierdzia o modlitwie: od cudownych uzdrowień do historii powołań

10 czerwca 2026 | 15:11 | WACOM VI, tom | Wilno Ⓒ Ⓟ

Czwarty dzień 6. Światowego Apostolskiego Kongresu Miłosierdzia poświęcony był modlitwie. Jego uczestnicy z różnych krajów dzielili się osobistymi historiami i świadectwami, ukazującymi, jak modlitwa staje się miejscem spotkania z Bożym miłosierdziem, pomaga przetrwać najtrudniejsze próby życia i przemienia się w służbę innym.

Uczestnicy kongresu wysłuchali wystąpień dr Donny Orsuto, profesor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, rodziny Kissell mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, wychowującej dwóch synów z rzadką chorobą genetyczną, Cynthii Leowardy, koordynatorki Apostolatu Bożego Miłosierdzia w Indonezji, ojca Pasqualino di Dio, włoskiego misjonarza miłosierdzia, oraz ojca Chrisa Alara MIC, kapłana Zgromadzenia Księży Marianów.

Spotkanie rozpoczęło się się od wystąpienia ojca Michela Remery’ego z watykańskiej Dykasterii ds. Komunikacji, misjonarza miłosierdzia, który zachęcił uczestników, by nie zatrzymywali dla siebie daru Bożego miłosierdzia. Posługując się codziennym porównaniem, przypomniał, że kiedy ludzie odkrywają wspaniały przepis lub najlepszą restaurację, naturalnie chcą się tym podzielić z innymi. „Dziś, tu w Wilnie, chcemy podzielić się z całym światem najwspanialszą nowiną. Wszyscy jesteście misjonarzami Bożego Miłosierdzia” – powiedział kapłan.

– Modlitwa dociera tam, gdzie nie docierają ani nasze stopy, ani nasze słowa, ani nasze czyny. Modlitwa dociera wszędzie i dociera do każdego – podkreślił.

Dr Donna Orsuto: Modlitwa to relacja

Pierwsze wystąpienie na temat „Miłosierdzia i modlitwy” wygłosiła dr Donna Orsuto, profesor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, która zwróciła uwagę, że wiele osób przestaje się modlić nie dlatego, że traci wiarę w Boga, ale dlatego, że się męczą, rozpraszają lub zaczynają wątpić w skuteczność modlitwy. Jednak samo pragnienie modlitwy jest już znakiem, że Bóg jest blisko. „Modlitwa to nie tylko zadanie do wykonania. To relacja, którą należy pielęgnować. Bóg przychodzi do nas pierwszy i z miłością czeka na naszą odpowiedź” – powiedziała profesor, przypominając, że zanim jeszcze zaczniemy szukać Boga, On już tam jest.

Wyjaśniając tę ​​relację, Orsuto odniosła się do ewangelicznej historii kobiety przyłapanej na cudzołóstwie, którą tłum był gotów potępić, sprowadzając całe jej życie do jednego grzechu. „A co z nami? Czy my również sprowadzamy innych do jednego z ich grzechów?” – pytała prelegentka. I stwierdziła, że ​​pierwszym odruchem modlitwy jest pozwolić Bogu spojrzeć na nas miłosiernym spojrzeniem i w ten sposób przywrócić nam godność. Prawdziwe spotkanie z miłosierdziem Boga to nie tylko osobiste doświadczenie. Bóg posyła człowieka, aby był świadkiem i orędownikiem dla innych. Przypominając naukę św. Teresy z Ávili, profesor wezwała nie tyle do myślenia, co do wielkiego kochania: – Kiedy się modlisz, rób to, co cię skłania do miłości, ponieważ modlitwa jest przede wszystkim przyjaźnią z Bogiem, z której rodzi się miłość do bliźniego – powiedziała Orsuto.

Moc Koronki do Miłosierdzia Bożego

Wzruszające świadectwo dla uczestników kongresu przekazała za pośrednictwem nagrania wideo rodzina Kissell ze Stanów Zjednoczonych, mająca trzech synów, z których dwóch cierpi na rzadką genetyczną chorobę skóry. Choroba ta sprawia, że ​​skóra jest niezwykle delikatna: nawet najmniejszy dotyk, tarcie czy wstrząs mogą powodować bolesne pęcherze i pęknięcia skóry, przypominające poważne oparzenia. Rodzice przyznali, że po usłyszeniu diagnozy poczuli się zdruzgotani i pytali Boga, dlaczego to cierpienie spotkało ich rodzinę. Jednak to właśnie w najtrudniejszym okresie swojego życia odkryli Boże miłosierdzie poprzez modlitwę, a zwłaszcza poprzez „Dzienniczek” św. Faustyny ​​i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. „Zaczęliśmy czytać o bezgranicznym miłosierdziu Jezusa i Jego przesłaniu, że ludzkie cierpienie nie jest bez znaczenia, jeśli połączymy je z Jego cierpieniem na krzyżu” – powiedział ojciec Carsona, David.

Carson, jeden z chorych synów, szczególnie pokochał Koronkę do Miłosierdzia Bożego i zaczął ją odmawiać w audycjach internetowych „Modlitwa z Carsonem”, które docierają obecnie do ludzi na całym świecie. Rodzina otrzymała niezliczone świadectwa osób, które dzięki wierze i radości chłopca odnalazły nadzieję, powróciły do ​​Kościoła lub zostały umocnione w chwilach próby. „Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, jak bardzo Jezus ich kocha i jak miłosierny jest” – powiedział Carson.

Rodzina nadal modli się o zdrowie synów, ale mówi, że największym cudem jest duchowe uzdrowienie i nadzieja, które Bóg dał tysiącom ludzi dzięki ich świadectwu. Swoje świadectwo zakończyli słowami: „Jezu, ufam Tobie”.

Cynthia Leowardy, koordynatorka Apostolatu Miłosierdzia Bożego w Indonezji, również dała świadectwo o mocy Koronki do Miłosierdzia Bożego. Powiedziała, że ​​po raz pierwszy zetknęła się z modlitwą w 1993 roku w Singapurze, kiedy lekarze odkryli guz w jej piersi i planowali wykonać biopsję. Zaczęła odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego, uczestniczyć w adoracji Najświętszego Sakramentu i uczestniczyć w codziennej Mszy św., a tydzień później otrzymała niespodziewaną wiadomość od lekarza – guz zniknął. „Chwała Panu – wciąż jestem zdrowa” – wyznała. To doświadczenie zainspirowało ją do szerzenia orędzia Miłosierdzia Bożego i modlitwy za chorych i cierpiących.

Później, mieszkając w Kanadzie, Cynthia doświadczyła kolejnej trudnej próby, jej najmłodsza córka zachorowała na anoreksję. Jednocześnie poczuła silne powołanie od Boga, aby wrócić do Indonezji i zaangażować się w Misję Bożego Miłosierdzia. Tam spotkała ciężko chorego ks. Marcelina i zaprosiła go do odmawiania nowenny Koronki do Miłosierdzia Bożego. Kilka dni później stan zdrowia księdza zaczął się zauważalnie poprawiać i mógł on kontynuować posługę kapłańską. Po tym wydarzeniu obchody Niedzieli Miłosierdzia Bożego stały się w jego diecezji bardziej intensywne. Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego jest uroczyście obchodzona w trzech indonezyjskich diecezjach i stała się ważnym elementem życia duszpasterskiego, a stan zdrowia jej córki również zaczął się poprawiać. To umocniło wiarę rodziny i stało się kolejnym znakiem, że Bóg działa poprzez wierną modlitwę i zaufanie do Jego miłosierdzie.

Ks. Pasqualino di Dio: Troszcz się o innych

Włoski ksiądz, misjonarz miłosierdzia, ks. Pasqualino di Dio podzielił się swoim doświadczeniem posługi ubogim, bezdomnym i chorym. W świadectwie podkreślił, że Boże miłosierdzie nie jest jedynie teoretycznym pojęciem czy abstrakcyjną ideą, ale żywą rzeczywistością, która dotyka ludzi w ich cierpieniu i pomaga im odnaleźć nadzieję. – Bóg przebacza. Bóg kocha. To uzdrawia naszą przyszłość – powiedział kapłan, zachęcając do spojrzenia na krzyż Chrystusa jako niewyczerpane źródło miłosierdzia.

Ks. Pasqualino zachęcał, by nie ograniczać się do osobistego doświadczenia Bożego przebaczenia, ale przekuwać je w konkretną służbę innym. Według niego prawdziwe zaufanie Bogu objawia się w zdolności troszczenia się o ludzi wokół nas i niesienia im nadziei. – Pamiętajcie, że Bóg przebacza. Ale na tym nie poprzestawajcie. Znajdujcie siłę i radość w trosce o innych na tym świecie – powiedział kapłan. Zakończył swoje świadectwo wezwaniem do dalszego ufania Bożemu miłosierdziu i wraz z uczestnikami kongresu powtórzył słowa modlitwy św. Faustyny: „Jezu, ufam Tobie”.

Ks. Chris Alar: ludzkość nie znajdzie pokoju bez Bożego miłosierdzia

Ostatnie świadectwo dał prowincjał Zgromadzenia Księży Marianów z USA, autor bestsellerów „Po samobójstwie: Nadzieja dla nich i dla Ciebie” oraz „Jak zrozumieć Boże Miłosierdzie”. Ks. Chris Alar MIC podkreślił, że Boże miłosierdzie nie jest jedną z wielu Jego cech. To Jego najważniejsza cecha. „Czym jest Boże Miłosierdzie? To miłość w działaniu. Bóg, który czyni coś dla twojego bólu, mojego bólu, naszego cierpienia. On działa. To jest Boże Miłosierdzie” – powiedział kapłan.

Mówiąc o pierwszym obrazie Jezusa Miłosiernego namalowanym w Wilnie, ks. Alar przypomniał porównanie, jakiego dokonali naukowcy z Całunem Turyńskim. Według niego, gdy twarz z obrazu namalowanego przez Eugeniusza Kazimirowskiego w 1934 roku została nałożona na wizerunek Całunu Turyńskiego, oczy, nos, usta, broda i włosy pasowały bardzo dokładnie. „Jak malarz w Wilnie w 1934 roku mógł namalować dokładny odpowiednik twarzy z Całunu Turyńskiego? Z pewnością nie mógł. Siostra Faustyna mogła to opisać tylko dlatego, że widziała prawdziwego Jezusa” – powiedział.

Ks. Ch. Alar podzielił się również osobistą historią, która doprowadziła go do powołania. Zanim został księdzem, był inżynierem, prowadził firmę i był zaręczony, ale jego rodzina była zdruzgotana samobójstwem babci. „Myślałem, że jest zgubiona. Myślałem, że jest w piekle” – wspominał. Po odkryciu orędzia Bożego Miłosierdzia i uświadomieniu sobie, że Bóg dociera do człowieka nawet w ostatniej chwili jego życia i że nasze modlitwy nie są ograniczone czasem, kapłan na nowo spojrzał na nadzieję i zbawienie.

„Kiedy to zrozumiałem, moje życie się odmieniło. Porzuciłem pracę, zrezygnowałem z narzeczeństwa i zostałem księdzem, aby głosić to orędzie” – wyznał. Kończąc świadectwo, ks. Alar przypomniał słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Ludzkość nie znajdzie ukojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do Mojego miłosierdzia”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.