Prymas: jest kandydat na przewodniczącego komisji niezależnych ekspertów, początek jej prac możliwy jeszcze w tym roku
10 czerwca 2026 | 22:52 | Łukasz Kasper (KAI) | Łomża Ⓒ Ⓟ
Fot. BP KEPKandydat na przewodniczącego Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele w Polsce wyraził już wstępną zgodę na objęcie tej funkcji – poinformował w rozmowie z KAI Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas zakończonego w środę 405. zebrania plenarnego Episkopatu w Łomży. Jak podkreśla, priorytetem jest zapewnienie pełnej niezależności Komisji, która ma przygotować publiczny raport o skali zjawiska, mechanizmach nadużyć oraz rekomendacjach służących dalszemu wzmacnianiu ochrony dzieci i młodzieży. Początek jej prac jest zatem możliwy jeszcze w tym roku.
KAI: Księże Prymasie, podczas marcowego zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski powołano Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce. Na jakim etapie jest obecnie proces wyboru jej przewodniczącego?
Abp Wojciech Polak: Prowadziłem rozeznanie w tej sprawie i udało się znaleźć kandydata na przewodniczącego, który wyraził wstępną zgodę na objęcie tej funkcji. Nie mogę jednak ujawnić jego nazwiska, ponieważ zgodnie ze statutem Komisji kandydatura ta musi zostać przez Przewodniczącego KEP przedstawiona najpierw Radzie Stałej KEP, następnie wymaga akceptacji Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych. Dopiero później kandydat zostanie zaprezentowany biskupom podczas zebrania plenarnego – przypuszczam, że wraz z zespołem współpracowników, których sam dobierze.
Podczas obecnego zebrania plenarnego poświęciliśmy wiele czasu pracom nad projektem porozumienia regulującego zasady współpracy Komisji z poszczególnymi jurysdykcjami kościelnymi. Już wcześniej uznaliśmy, że dokument ten nie może zostać ostatecznie przyjęty bez udziału przyszłego przewodniczącego Komisji. Musi on współtworzyć jego ostateczny kształt. Obecnie dysponujemy jednak roboczą wersją tekstu, która została dopracowana, zwłaszcza w najbardziej dyskusyjnych kwestiach. Po licznych konsultacjach udało się osiągnąć w tej sprawie szeroki konsensus.
Dokument ten będzie punktem wyjścia do dalszej pracy wraz z przewodniczącym Komisji. Po jego wyborze chcemy wspólnie dopracować porozumienie tak, aby gwarantowało pełną niezależność badań oraz swobodę działania Komisji. Zasada niezależności – również wobec biskupów, którzy zlecają jej wykonanie tego zadania – jest tutaj fundamentalna. Chodzi również o precyzyjne określenie możliwości prowadzenia badań, w tym dostępu do materiałów archiwalnych zgodnie z prawem państwowym i kanonicznym. Liczę, że wraz z przyjęciem kandydatury przewodniczącego biskupi zaakceptują także wypracowane przez niego porozumienie, które będzie regulowało praktyczne zasady funkcjonowania Komisji.
Nadal oczekujemy również na odpowiedź Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącą statutu Komisji. Chcemy, aby była ona niezależna także w wymiarze formalnoprawnym – choć powołana przez Konferencję Episkopatu Polski, ma funkcjonować również na gruncie prawa państwowego. Dlatego czekamy na stanowisko ministerstwa, które pozwoli uznać statut za ostatecznie zatwierdzony.
W marcu Ksiądz Prymas podkreślał, że przewodniczącym Komisji powinna zostać osoba ciesząca się uznanym autorytetem publicznym, a zarazem posiadająca odpowiednie kompetencje i doświadczenie. Jak istotne są te kryteria, zwłaszcza z perspektywy osób skrzywdzonych oraz opinii publicznej?
– Są one fundamentalne. Przewodniczący musi być osobą wiarygodną, obdarzoną autorytetem społecznym i publicznym, ale jednocześnie posiadać odpowiednie kompetencje do kierowania tak złożonym przedsięwzięciem badawczym. Tego rodzaju zadanie wymaga wiedzy, doświadczenia oraz umiejętności organizowania pracy zespołu.
Przewodniczący sam dobierze swoich współpracowników. Jednym z podstawowych zadań Komisji będzie wysłuchiwanie osób skrzywdzonych, dlatego w jej składzie muszą znaleźć się osoby posiadające odpowiednie przygotowanie i doświadczenie. Gdy określaliśmy profil członków Komisji, wskazywaliśmy m.in. na psychologów, socjologów, historyków, prawników kanonicznych i świeckich oraz osoby mające doświadczenie w pracy z osobami skrzywdzonymi.
Oczekujemy pracy kompleksowej. Nie chodzi o to, by przewodniczący posiadał wszystkie niezbędne kompetencje osobiście, lecz by potrafił stworzyć zespół zdolny do przeprowadzenia rzetelnych badań. Liczymy na raport, który nie tylko pokaże skalę i charakter zjawiska wykorzystania seksualnego w Kościele w Polsce, ale także sformułuje konkretne rekomendacje dotyczące dalszych działań.
Warto podkreślić, że Komisja nie będzie zajmowała się prowadzeniem postępowań dotyczących poszczególnych przypadków przestępstw. Nie posiada uprawnień śledczych ani procesowych. Jeżeli jednak w toku swojej pracy otrzyma informacje o czynach wymagających zgłoszenia, będzie zobowiązana – jak każdy obywatel – przekazać je odpowiednim organom państwowym i kościelnym. Naszym celem jest przede wszystkim uzyskanie pogłębionego raportu badawczego, który po ponad 10 latach doświadczeń pozwoli wyznaczyć kolejne kroki w zakresie ochrony dzieci i młodzieży, dorosłych w sytuacji podatności na zranienie oraz wsparcie osób skrzywdzonych, zwłaszcza tych, które wcześniej nie zgłosiły doznanej krzywdy i nie otrzymały właściwej pomocy.
Zadaniem Komisji będzie zbadanie zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele w Polsce od 1945 roku do dziś, a także analiza sposobów działania sprawców oraz reakcji instytucji kościelnych. Czy można powiedzieć, że będzie nawiązywała w swoim raporcie do opracowań Biura Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży?
Od kilku lat publikujemy raporty przygotowywane przez Biuro Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży we współpracy z Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego SAC. Stanowią one ważne źródło wiedzy, jednak mają przede wszystkim charakter ilościowy. Powstały również opracowania i analizy bazujące na tych danych.
Oczekujemy, że praca Komisji dostarczy znacznie bardziej pogłębionych i szczegółowych odpowiedzi. Jej zadaniem będzie analiza jakościowa, pozwalająca lepiej zrozumieć mechanizmy i uwarunkowania badanego zjawiska.
Prace Komisji zostały zaplanowane na trzy lata, z możliwością przedłużenia tego okresu. Raport końcowy ma zostać przedstawiony Episkopatowi i upubliczniony. Czy oznacza to pełną transparentność wyników prac?
Tak. Zgodnie z przyjętymi zasadami raport ma zostać opublikowany w całości. Zakładana jest pełna transparentność jego treści.
Czy przewiduje się publikowanie raportów cząstkowych lub okresowych sprawozdań, które pozwalałyby opinii publicznej śledzić postępy prac Komisji?
Kwestia komunikacji z mediami będzie w dużej mierze należała do kompetencji przewodniczącego Komisji. Statut określa te zagadnienia w sposób dość precyzyjny. Trzeba jednak pamiętać, że rzetelność i wiarygodność prac Komisji wymagają zapewnienia jej odpowiednich warunków do spokojnego prowadzenia badań przez przewidziany trzyletni okres.
Rzeczywistość Kościoła w Polsce jest bardzo złożona. Obejmuje zarówno diecezje, jak i liczne jurysdykcje zakonne. Opracowanie odpowiedniej metodologii badań będzie zatem jednym z pierwszych i najważniejszych zadań przewodniczącego oraz zespołu ekspertów. Nie chciałbym dziś przesądzać o szczegółowych rozwiązaniach, ponieważ nie należy to do moich kompetencji.
Czy Komisja mogłaby w jakimś stopniu inspirować się doświadczeniami komisji działającej w diecezji sosnowieckiej? Pytam również w kontekście wcześniejszych dyskusji dotyczących możliwości funkcjonowania obok Komisji ogólnopolskiej także komisji powoływanych w poszczególnych diecezjach, na przykład w archidiecezji łódzkiej.
O metodologii pracy zdecydują osoby tworzące Komisję. Będą one miały w tym zakresie pełną autonomię, a biskupi nie będą narzucać żadnych rozwiązań. Jestem jednak przekonany, że dla przygotowania możliwie pełnego raportu konieczna będzie współpraca zarówno z Komisją działającą w Sosnowcu, jak i z Komisją funkcjonującą w Łodzi. Ich doświadczenia oraz wyniki prowadzonych prac mogą okazać się bardzo cennym wkładem w badania prowadzone na szczeblu ogólnopolskim.
Na obecnym etapie trudno przesądzać, w jaki sposób konkretne ustalenia tych komisji zostaną wykorzystane. To będzie już zadanie przewodniczącego i zespołu ekspertów. Właśnie dlatego tak istotne są jego kompetencje, doświadczenie badawcze oraz umiejętność wypracowania kompleksowej metodologii działania.
Zakładano od początku, że osoby skrzywdzone nie będą członkami Komisji. Jaką rolę przewidziano dla nich w jej pracach? Czy możliwe jest ich zaangażowanie w charakterze konsultantów lub doradców?
Statut i zasady działania Komisji od początku przewidują rolę osób skrzywdzonych. Jedną z podstawowych metod pracy Komisji będzie ich wysłuchiwanie. Osoby, które zechcą podzielić się swoim trudnym doświadczeniem, będą miały taką możliwość.
Nie można również wykluczyć innych form współpracy, np. w formie grup doradczych lub eksperckich. Jeśli przewodniczący lub zespół ekspertów uznają, że potrzebny jest głos osób posiadających szczególne doświadczenie lub wiedzę wynikającą z perspektywy osób skrzywdzonych, będą mogli zwrócić się do nich o pomoc czy konsultację.
Czy, zdaniem Księdza Prymasa, realne jest rozpoczęcie działalności Komisji w pełnym składzie jeszcze w tym roku?
Jest to możliwe. Jeśli kandydat na przewodniczącego uzyska akceptację Rady Stałej KEP, konferencji przełożonych zakonów męskich i żeńskich, a następnie zostanie przedstawiony podczas październikowego zebrania plenarnego, będzie można przejść do kolejnych etapów.
Równolegle powinny zostać zakończone prace nad porozumieniem regulującym zasady współpracy Komisji z kościelnymi jurysdykcjami. W przygotowaniu tego dokumentu będą uczestniczyć przewodniczący Komisji oraz przedstawiciele Episkopatu.
Zakładam również, że po uzyskaniu wstępnej akceptacji kandydat przedstawi skład swojego zespołu. Jeśli dodatkowo otrzymamy oczekiwaną odpowiedź Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącą statutu Komisji, wówczas wszystkie niezbędne decyzje mogłyby zostać podjęte podczas październikowego zebrania plenarnego. W takim scenariuszu Komisja mogłaby rozpocząć działalność jeszcze w tym roku.
A więc przed Komisją wciąż pozostaje wiele kwestii organizacyjnych i formalnych do uzgodnienia.
Tak, ale od lat staramy się działać w sposób odpowiedzialny. Być może niektórzy oceniają, że postępujemy zbyt wolno, jednak zależy nam przede wszystkim na solidności i wiarygodności podejmowanych działań.
Chcemy, aby nie było żadnych wątpliwości co do powagi tego procesu – zarówno w odniesieniu do osób skrzywdzonych, jak i do działań służących oczyszczeniu Kościoła oraz dalszemu rozwijaniu systemu ochrony dzieci i młodzieży.
Najbardziej oczekuję od Komisji rekomendacji, które pozwolą nam wyciągnąć wnioski z doświadczeń minionych lat. Chodzi o to, aby nie powielać popełnionych błędów, ale wypracowywać skuteczne rozwiązania gwarantujące, że Kościół pozostanie miejscem bezpiecznym dla dzieci i młodzieży.
Dziękuję za rozmowę.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

