Bomby i konflikty powodują więcej wysiedleń niż klęski żywiołowe
11 czerwca 2026 | 15:01 | rj, Avvenire | Genewa Ⓒ Ⓟ
Fot. Emad El Byed / UnsplashW 2025 roku po raz pierwszy konflikty zbrojne zmusiły do ucieczki więcej osób niż ekstremalne zjawiska naturalne: ponad 80 milionów na całym świecie. Prawie połowa z uchodźców mieszkała w zaledwie pięciu krajach.
W obliczu wojny, która wybucha tuż za progiem, lub zmian klimatycznych, które zagrażają bezpieczeństwu życia, pakuje się walizki i ucieka. Najczęściej jednak ludzie starają się pozostać w granicach własnego kraju, pozostawiając długie i ryzykowne podróże, takie jak te do Europy, tym, którzy mają siłę i środki, by je podjąć. Na całym świecie liczba osób wewnętrznie przesiedlonych, zmuszonych do szukania schronienia z dala od swoich domów pozostaje bardzo wysoka.
Dramatyczna dekada
Szacuje się, że pod koniec 2025 r. było 82,2 mln uchodźców w 104 krajach. To liczba dwukrotnie większa niż dziesięć lat temu, kiedy odnotowano 38,9 mln. Dramatyczną nowością jest to, że obecnie gwałtowność ataków i siła przemocy wywołanych przez człowieka jest bardziej niszczycielska niż siły natury. W ubiegłym roku konflikty spowodowały bowiem rekordowe przemieszczenia ludności (32,3 mln nowych lub powtórnych wysiedleń), przewyższając po raz pierwszy w historii te spowodowane klęskami żywiołowymi (29,9 mln). Wskazuje na to najnowszy raport globalny opublikowany przez Internal Displacement Monitoring Centre w Genewie (IDMC), jedno z najbardziej autorytatywnych źródeł danych na ten temat.
Rośnie liczba wysiedleń z powodu wojen
Zwrot w kierunku przyczyn związanych z przemocą wywołaną przez człowieka był gwałtowny: wewnętrzne przesiedlenia spowodowane wybuchem wojen wzrosły o 60 proc. w porównaniu z rokiem 2024. Jest to bezpośrednia konsekwencja ataku na Iran (tzw. wojna dwunastodniowa w czerwcu 2025 r.), podczas którego IDMC odnotowało około 10 mln przemieszczeń w granicach tego kraju w ciągu kilku dni, ale także nasilenia starć między siłami bezpieczeństwa a ugrupowaniem zbrojnym M23 w Demokratycznej Republice Konga, gdzie odnotowano 9,7 mln przypadków wysiedleń. „Nigdy wcześniej nie odnotowaliśmy tak ogromnej liczby przesiedleń związanych z konfliktami” – skomentowała Tracy Lucas, dyrektor IDMC. „Często są to te same osoby, które zmuszone są opuszczać swoje domy wielokrotnie”.
Kongo, Sudan, Iran
Raport z jednej strony szacuje każdy przypadek, z powodu którego dana osoba ucieka, być może wielokrotnie w ciągu kilku miesięcy, ale z drugiej strony uwzględnia również łączną liczbę osób żyjących jako przesiedleńcy na koniec każdego roku. „Od Demokratycznej Republiki Konga po Sudan, od Iranu po Liban, obserwujemy dalszy wzrost liczby milionów przesiedleńców, którzy dołączają do poprzednich rekordowych liczb” – powiedział Jan Egeland, sekretarz generalny Norweskiej Rady ds. Uchodźców, której częścią jest IDMC. W raporcie czytamy, że walki na ulicach i w okolicach miast takich jak Goma w Demokratycznej Republice Konga, El-Fasher w Sudanie i Teheranu w Iranie znacząco wpłynęły na globalne dane.
Niewielki spadek liczby uchodźców
W porównaniu z rokiem 2024 liczba krajów, w których odnotowano przesiedlenia związane z konfliktami międzynarodowymi, wzrosła z sześciu do trzynastu. Nie ucieka się bowiem tylko z Ukrainy, Strefy Gazy czy Libanu. Są też tacy, którzy uciekają z powodu zaostrzenia się napięć granicznych między Kambodżą a Tajlandią, Pakistanem a Afganistanem oraz Pakistanem a Indiami. Prawie połowa wszystkich osób przesiedlonych z powodu działań wojennych mieszka jednak w zaledwie pięciu krajach, przy czym wspomniany już Sudan gości największą liczbę przesiedleńców trzeci rok z rzędu, a za nim plasują się Kolumbia, Syria, Jemen i Afganistan. Chociaż liczba wewnętrznych przesiedleńców (licząc tym razem zarówno tych z powodu wojen, jak i klęsk żywiołowych) jest bardzo bliska historycznego szczytu odnotowanego w 2024 r., w tym roku odnotowano jej niewielki spadek. Niekoniecznie jest to dobra wiadomość, ponieważ spadek ten wynika częściowo z powrotów do domów, które odbywały się w warunkach pełnych ryzyka lub bardzo niepewnych pod względem dostępności podstawowych usług (jak w niektórych rejonach Sudanu i Syrii).
Zawieszenie broni nie wystarcza
Raport IDMC poświęca również uwagę konfliktowi w Strefie Gazy, który w 2025 r. spowodował prawie 2,7 mln przesiedleń (mowa o zmianie miejsca, a nie liczbie osób). Liczba ta, co prawda, spadła w porównaniu z 3,2 mln w 2024 r. Jednak łamane zawieszenie broni osiągnięte w październiku oraz okupacja połowy terytorium przez Izrael pod koniec grudnia nadal uniemożliwiały powrót do rodzinnych wsi prawie 2 mln osób. Nie tylko w tej dotkniętej cierpieniem enklawie, ale wszędzie na świecie osoby wewnętrznie przesiedlone ryzykują, że pozostaną w tej sytuacji przez długi czas, jeśli nadal na drodze do prawdziwego pokoju będą istnieć przeszkody nie do pokonania. Nawet po złożeniu broni i zawarciu pokoju trwałe zakończenie przesiedleń ludności może wymagać lat oczekiwania i długotrwałych cierpień.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

