Papież z przygodami zakończył podróż apostolską do Hiszpanii
12 czerwca 2026 | 20:50 | elpais.com, pb | San Cristóbal de la Laguna Ⓒ Ⓟ
Fot. IMAGO/VATICAN MEDIA/CPP/Imago Stock and People/East NewsZ przygodami Leon XIV zakończył podróż apostolską do Hiszpanii. Choć odbyła się ceremonia pożegnalna z udziałem króla Filipa VI, to z powodu problemu z silnikiem samolotu papież nie mógł odlecieć z Wysp Kanaryjskich do Rzymu.
Wcześniej na lotnisku Tenerife Norte-Los Rodeos w San Cristóbal de la Laguna papieża pożegnał król Filip, z którym Ojciec Święty odbył w salonie portu lotniczego dwudziestopięciominutową rozmowę. Wśród żegnających byli przedstawiciele rządu centralnego i władz Wysp Kanaryjskich, a także przewodniczący episkopatu Hiszpanii i dwaj kanaryjscy biskupi.
Papież wsiadł do samolotu, zamknięto drzwi, lecz maszyna nie odleciała z powodu usterki technicznej, zgłoszonej przez kapitana. Po pewnym czasie wszedł do samolotu król Filip VI i wraz z nim Leon XIV wrócił na płytę lotniska. Obaj udali się do terminalu portu lotniczego. Po kwadransie z samolotu wyszło również kilku watykańskich hierarchów towarzyszących papieżowi w podróży do Hiszpanii. Na pokładzie pozostała reszta świty papieskiej i 80 dziennikarzy.
„Bardzo mi przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Nasz zespół konserwacyjny proponuje odholowanie samolotu i zawrócenie go, ponieważ problem z silnikiem prawdopodobnie był spowodowany przez tylny wiatr” – poinformował kapitan, cytowany przez dziennik „El País”. Taki manewr został wykonany. „To lotnisko położone na trudnym terenie, bardzo narażonym na wiatr, a dziś wieje bardzo mocno. Takie sytuacje czasami zdarzają się na tym pasie startowym” – uspokajała załoga samolotu osoby pozostające na jego pokładzie.
Wiatr już wcześniej powodował problemy z czerwonym dywanem, po którym papież szedł do samolotu – dywan podnosił się z powodu podmuchów, tak że w pewnym momencie trzeba go było przymocować do ziemi.
Po upływie trzech kwadransów okazało się jednak, że doszło do awarii technicznej, której naprawa „zajmie sporo czasu”, więc poinformowano, że wszyscy muszą opuścić pokład i czekać na inny samolot, który jeszcze dziś przyleci po nich z Madrytu. Natomiast papież z najbliższymi współpracownikami odleci do Rzymu wojskowym samolotem Falcon 45. Grupy Sił Powietrznych, którym przyleciał na Wyspy Kanaryjskie król Hiszpanii.
Ostatecznie Ojciec Święty opuścił Teneryfę krótko po godzinie 18.00 czasu lokalnego (19.00 czasu polskiego) ponownie żegnany na płycie lotniska przez Filipa VI. Tym samym zakończyła się siedmiodniowa wizyta apostolska Leona XVI w Hiszpanii, rozpoczęta 6 czerwca. W jej trakcie papież odwiedził Madryt, Barcelonę, Montserrat oraz Wyspy Kanaryjskie.
Samolot z papieżem na pokładzie spodziewany jest w Rzymie o godzinie 23.00. Ponieważ towarzyszący Leonowi XIV dziennikarze polecą innym samolotem, nie odbędzie się tradycyjna już konferencja prasowa Ojca Świętego, odbywana w drodze powrotnej z podróży apostolskiej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

