Kard. Grzegorz Ryś podczas święceń w Kalwarii Zebrzydowskiej: głoście słowo Boże, nie swoje
13 czerwca 2026 | 18:00 | pra | Kalwaria Zebrzydowska Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej– Niech słowo Ewangelii będzie pierwszym słowem, którym reagujecie na każdą ludzką sytuację – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas udzielania sakramentu święceń w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. W liturgiczne święto św. Antoniego z Padwy, kapłana i doktora Kościoła święcenia prezbiteratu przyjęli o. dk. Dyzma i o. dk. Florian a święcenia diakonatu – br. Leopold i br. Elias.
Na początku Mszy św. metropolitę krakowskiego, wszystkich braci bernardynów z klasztorów w Polsce i za granicą, a także kapłanów diecezjalnych oraz rodziny przyjmujących święcenia w kalwaryjskim sanktuarium powitał jego kustosz o. Cyprian Moryc OFM. Zachęcił wszystkich do modlitwy za braci przyjmujących dzisiaj święcenia, aby „w trudnym dla kapłanów czasie nie zabrakło wielkiej porcji łaski”.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że święcenia są dla misji. – Święcenia z definicji są służebne wobec innych. Diakonat to są święcenia do posługi, a święcenia kapłańskie uczynią was kapłanami służebnymi – mówił metropolita krakowski. Przywołał komentarz św. Antoniego do Ewangelii o ostatnim nakazie Jezusa. Zauważył, że choć w tekście jest wezwanie „idźcie na cały świat”, to Antoni zaznacza, że tym światem jest człowiek – „mniejszy świat”, mikrokosmos. W analogiczny sposób można opisać życie człowieka, które ma swoje wschód (gdy się rodzi), zachód (gdy umiera), ale też południe i północ. Południe jest dniem wielkiego szczęścia i powodzenia – takim dniem jest dzień święceń. Jego odwrotnością jest północ, kiedy człowiek jest doświadczany. Kard. Ryś zwrócił uwagę, że także ludzie, do których są posyłani nowo wyświęceni mają swoje momenty urodzin i śmierci, momenty wielkiego powodzenia i szczęścia, ale też momenty smutku, przerażenia, cierpienia, trudu. – Na każde z tych wymiarów ludzkiego życia jest słowo od Boga, jest Ewangelia, którą można głosić człowiekowi w każdej sytuacji. Kiedy się rodzi, kiedy umiera – można mu głosić dobrą nowinę. Kiedy przeżywa sukcesy i kiedy przeżywa absolutne klęski i dramaty – można mu głosić dobrą nowinę. To jest nasze posłanie – mówił metropolita krakowski.
Zaznaczył, że w sytuacjach dla człowieka najbardziej znaczących, takich jak narodziny i śmierć, jak sukces i jak cierpienie, nie ma dobrego słowa od człowieka. – Niech słowo Ewangelii będzie pierwszym słowem, którym reagujecie na każdą ludzką sytuację – przekonywał kardynał zachęcając do wytrwałej medytacji nad Bożym Słowem, aby przeniknęło życie i myślenie nowo wyświęconych.
Stwierdził, że najmocniejszy fragment homilii św. Antoniego jest ten, gdy mówi, że Bóg ma tę zdolność i chęć w Jezusie Chrystusie, w Duchu Świętym czynić człowieka nowym stworzeniem. Człowiek w grzechu śmiertelnym jest niczym, ale Bóg może go stworzyć na nowo. Metropolita zauważył, że to słowo może zgorszyć, bo człowieka w grzechu nazywa zerem, ale dobra nowina polega na tym, że kiedy jesteś niczym, to Bóg może cię stworzyć od nowa, żebyś był naprawdę kimś. – To jest Ewangelia, którą będziecie nieść ludziom. „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”. Jesteście przede wszystkim posłani do tych, którzy się źle mają. Jesteście posłani do tych, którzy są w grzechu, którzy się sami zredukowali do niczego – mówił kardynał podkreślając, że kapłani są posłani do grzeszników po to, aby pokazać im nieskończoną miłość i miłosierdzie Boga, który chce ich na nowo stworzyć, uczynić ich przepięknymi ludźmi, nowym stworzeniem.
Metropolita za św. Antonim zauważył, że nowe stworzenie dokonuje się wtedy, kiedy człowiek uwierzy. Antoni wyprowadza słowo „wierzyć” – „credere” od dwóch słów „cor” i „dare” – „dać serce”. – Kiedy człowiek może o sobie powiedzieć, że naprawdę jest wierzący? Nie wtedy, kiedy wie, że Bóg istnieje. Wszystkie diabły to wiedzą, że Bóg istnieje. Człowiek może powiedzieć o sobie, że jest wierzący, kiedy – rozpoznając tę szaloną i darmową miłość Boga do kogoś, kto jest niczym – chce odpowiedzieć taką samą miłością i dać serce. (…) Wiara co do swej istoty jest miłością, jest daniem serca, oddaniem osoby – wyjaśniał metropolita. – Jeśli Bóg jest miłością, w odpowiedzi potrzebujesz dać serce. I kiedy dajesz serce, to doświadczenie miłości czyni cię nowym stworzeniem – dodawał podkreślając, że dzień święceń jest dniem wiary i nie chodzi w nim o wiarę, że Bóg jest, ale właśnie o dawanie serca.
Kardynał zachęcił, by bracia zapamiętali, że przyjmowali święcenia w święto św. Antoniego. – Niech jego wstawiennictwo uczyni was ludźmi słowa. Ale właśnie takiego słowa, które jest od Boga i które potem Bóg będzie potwierdzał znakami w waszym życiu. Wy głoście słowo Boże, nie swoje. Będziecie widzieć, jak Bóg potwierdza znakami słowo Boże – życzył metropolita.
Przed błogosławieństwem kardynałowi za udzielenie święceń podziękował minister prowincjalny o. Egidiusz Włodarczyk OFM. Wyraził też wdzięczność rodzinom nowo wyświęconych braci, wspólnotom parafialnym, z których pochodzą, formatorom i wychowawcom z seminarium. Podkreślił rolę czci i posłuszeństwa biskupowi i przełożonemu, jakie przyrzekają nowo wyświęceni kapłani.
W imieniu nowo wyświęconych br. Elias podziękował kardynałowi, rodzinom, przełożonym i wykładowcom, przyjaciołom i współbraciom. – Dziękujemy, że w tym wyjątkowym dniu jesteście z nami – powiedział.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

