Ołomuniec: rehabilitacja hierarchy po latach
15 czerwca 2026 | 18:25 | st | Ołomuniec Ⓒ Ⓟ
8 czerwca 2026 r. Sąd Okręgowy w Ołomuńcu wydał orzeczenie, w którym przyznał rehabilitację sądową Józefowi Karolowi Matochy, byłemu arcybiskupowi ołomunieckiemu i metropolicie morawskiemu. Po dziesiątkach lat oficjalnie uznał tym samym bezprawność jego wieloletniego internowania i naprawił krzywdę wyrządzoną biskupowi, który w izolacji reżimu komunistycznego spędził 11 lat aż do swojej śmierci.
Orzeczenie sądu opiera się na ustawie o rehabilitacji sądowej i potwierdza, że arcybiskup Matocha był w latach 1950–1961 ofiarą bezprawnego pozbawienia wolności osobistej. Mimo że nigdy nie został formalnie skazany, jego przymusowy pobyt w Pałacu Arcybiskupim w Ołomuńcu pod stałym nadzorem Służby Bezpieczeństwa (StB) został uznany za formę uwięzienia.
Rehabilitacja abp Matochy następuje po podobnych procesach dotyczących kardynała Josefa Berana oraz ks. Josefa Toufara.
Wniosek do sądu złożyła Prokuratura Okręgowa w Ołomuńcu. Postępowanie sądowe opierało się na dowodach dotyczących drastycznych warunków, w jakich arcybiskup był przetrzymywany od Wielkanocy 1950 roku aż do swej śmierci: odłączono mu telefon, skonfiskowano radio, nie wolno mu było czytać gazet ani opuszczać swojej rezydencji, a według zeznań świadków odmawiano mu nawet podstawowej opieki medycznej i przez całe 11 lat lekarz mógł go zbadać tylko raz, krótko przed śmiercią. Reżim uniemożliwiał mu również kontakt z rodziną i nie pozwolił mu nawet uczestniczyć w pogrzebie jego najstarszej siostry.
Bezkrwawe męczeństwo w pałacu
„Bardzo się cieszę, że po tylu latach udało się doprowadzić ten proces do końca i osiągnąć sprawiedliwość również w zakresie prawa cywilnego. Arcybiskup Matocha jest nieustannie obecny w naszym pałacu i w sercach wiernych – goście, którzy do nas przychodzą, są często poruszeni, gdy uświadamiają sobie, że te piękne pomieszczenia przez jedenaście lat były jego więzieniem. Ta rehabilitacja jest ważnym znakiem nie tylko dla Kościoła, ale dla całego społeczeństwa, że nie wolno zapomnieć o bohaterstwie i cierpieniu ludzi, którzy nie dali się złamać” – powiedział obecny arcybiskup ołomuniecki, Josef Nuzík.
Josef Karel Matocha pochodził z rodziny kowala, w której było 11 dzieci. Urodził się 14 maja 1888 roku w Pitinie koło Uherskiego Brodu. Jako kleryk i student wydziału teologicznego w Ołomuńcu został wysłany na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie w 1911 roku uzyskał doktorat z filozofii, 15 czerwca 1914 roku został wyświęcony na kapłana, a w 1915 roku uzyskał stopień doktora teologii. Po powrocie do ojczyzny pracował w latach 1915-1919 jako wikary w Sobotinie koło Šumperku, oraz jako kapelan szpitala wojskowego w Rużomberku, a następnie przez dwa lata jako profesor dogmatyki i filozofii na Wydziale Teologicznym w Nitrze. W latach 1931-1939 wykładał jako profesor zwyczajny na Wydziale Teologicznym w Ołomuńcu, a po okupacji w latach 1945-1948 na tej uczelni filozofię chrześcijańską i dogmatykę spekulatywną. Dwukrotnie był dziekanem wydziału. W marcu 1948 r. papież Pius XII mianował go arcybiskupem Ołomuńca. Od razu rozpoczął wizytację archidiecezji, kilka razy dziennie wygłaszał kazania i przemówienia, odwiedzał szkoły i zakłady pracy. Troszczył się także o powołania do kapłaństwa. Dlatego regularnie odwiedzał kleryków w seminarium duchownym. W kurii biskupiej utworzył biuro duszpasterskie, ponieważ widział potrzebę nowego rozwoju duszpasterstwa. W 1949 r. potajemnie wyświęcił na biskupa Franciszka Tomaszka, późniejszego arcybiskupa Pragi i kardynała.
Abp Matocha mógł jednak sprawować swój urząd tylko do Wielkanocy 1950 r., kiedy to został bezprawnie internowany i odizolowany przez komunistyczne władze państwowe. Jego współpracownicy zostali aresztowani i osadzeni w więzieniu. Arcybiskup Matocha nie mógł opuszczać swojego miejsca zamieszkania i był stale inwigilowany przez funkcjonariuszy StB. Miał jedynie pokój dzienny, biuro i sypialnię – to była cała jego przestrzeń. Potem były już tylko sporadyczne spacery po ogrodzie pałacu arcybiskupiego, na które nie zawsze dostawał pozwolenie.
Komunistyczne organa bezpieczeństwa ściśle kontrolowały wizyty. Z reguły raz w miesiącu mógł go odwiedzać wikariusz generalny, ks. Josef Glogar, który w miejsce internowanego arcybiskupa sprawował faktyczną władzę nad diecezją. „Przez pewien czas mógł do niego przychodzić fryzjer, ale po pewnym okresie zabroniono mu, bo podobno przynosił informacje z zewnątrz. Od tego czasu arcybiskup był strzyżony przez funkcjonariusza” – opisuje warunki internowania były arcybiskup ołomuniecki, a następnie praski, Jan Graubner. Także odwiedziny spowiednika podlegały ograniczeniom. „Zawsze pozwalano mu przyjeżdżać na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Ale jak pokazują archiwa Urzędu Bezpieczeństwa Państwowego, także zakaz odwiedzin spowiednika był karą za niezłomność arcybiskupa” – mówi abp Graubner. Mimo ciągłej presji i jedenastu lat faktycznego więzienia, abp Matocha nie poddał się i nie uległ komunistycznej władzy.
Zmarł 2 listopada 1961 r., a do jego śmierci zasadniczo przyczyniło się celowe odmówienie niezbędnej opieki medycznej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


