Spotkanie Mężczyzn św. Józefa z Marcinem Jakimowiczem w Krakowie
18 czerwca 2026 | 11:39 | luk | Kraków Ⓒ Ⓟ
W Sanktuarium św. Józefa w Krakowie-Podgórzu odbyło się kolejne spotkanie Mężczyzn Świętego Józefa. Gościem wspólnoty był Marcin Jakimowicz – dziennikarz, autor książek i wieloletni lider wspólnotowy.
Wydarzenie odbyło się w środę pod hasłem „Męskie synostwo. Od wyrobnika do syna”. Uczestnicy najpierw zgromadzili się na Eucharystii, podczas której homilię wygłosił ks. Mirosław Żak, który wskazał, że bez Ducha Świętego współczesny człowiek nie może prawdziwie wzrastać duchowo i w modlitwie. Jako przykład podał Elizeusza, ucznia Eliasza.
– Elizeusz ma świadomość własnej niewystarczalności. Wie, że bez Bożej pomocy nie będzie w stanie wypełnić swojej misji. Dlatego nie prosi o większą wiedzę, wpływy czy władzę, ale właśnie o Ducha Bożego – zaznaczył.
Marcin Jakimowicz zwrócił uwagę, że wielu chrześcijan przeżywa swoją relację z Bogiem, myśląc, że modlitwa to próba zwrócenia na siebie Bożej uwagi. Nazwał taką postawę mentalnością najemnika.
– Człowiek stara się zrobić coś więcej, odmówić jeszcze jedną nowennę, podjąć kolejne wyrzeczenie, aby Bóg wreszcie raczył zauważyć jego sytuację. To jakby najemnik pracujący na akceptację – ocenił, zaznaczając, że całkiem odmienna postawa to świadomość bycia synem Bożym, który wie, że jest kochany.
Dodał, że najbardziej charakterystyczną cechą takiej relacji z Bogiem jest wolność. – Jej przykładem jest Jezus. Chrystus nie działał według logiki religijnego legalizmu. Uzdrawiał w szabat, dotykał nieczystych, przekraczał schematy i nie bał się utraty zwolenników. Po mowie eucharystycznej wielu uczniów odeszło. Jezus nie zatrzymywał ich siłą. Nie tłumaczył się i nie negocjował. Spytał tylko dwunasty apostołów czy też chcą odejść. To objawia relację, która nie opiera się na przymusie – opisał.
Jakimowicz wspomniał także, że modlitwa nie jest walutą, którą wierzący płacą za Bożą łaskę. – Ojciec kocha swoje dzieci nie dlatego, że się starają, ale dlatego, że są jego dziećmi. Tak samo jest z Bogiem. Przestrzegam przed myśleniem, że jakaś wypełniona liczba praktyk religijnych może Go zmusić do działania, którego oczekujemy. Nowenny, posty czy pielgrzymki są cennymi narzędziami, ale nie stanowią ceny za Bożą miłość – wskazywał.
Na zakończenie zachęcił do tego, by zrozumieć, że Bóg nie chce słuchać naszych prób wynegocjowania własnej wartości. – On nie zgadza się na relację opartą na zasługach. Chrześcijaństwo rozpoczyna się tam, gdzie człowiek przestaje walczyć o status sługi i pozwala sobie przyjąć godność syna – podsumował Marcin Jakimowicz.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


