Kard. Fernández krytykuje pojęcie wojny sprawiedliwej
27 czerwca 2026 | 14:32 | SIR, st | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Arzobispado de La Plata/FacebookNajważniejszą nowością encykliki Magnifica humanitas jest wezwanie do odejścia od teorii wojny sprawiedliwej – powiedział 26 czerwca po południu kard. Víctor Manuel Fernández, otwierając drugą sesję nadzwyczajnego konsystorza zwołanego przez papieża Leona XIV w Watykanie.
Jak podkreślił, doktryna wojny sprawiedliwej jest „zbyt często przywoływana w celu usprawiedliwienia każdej wojny”, o czym mowa w piątym rozdziale pierwszej encykliki Leona XIV. – Powstaje paradoks: społeczna doktryna Kościoła jest manipulowana po to, by zapewnić teoretyczne uzasadnienie najbardziej niesprawiedliwym wojnom. Zamiast im zapobiegać, pomaga je usprawiedliwiać – stwierdził prefekt Dykasterii do spraw Nauki Wiary.
Według encykliki prawo do uprawnionej obrony może być przywoływane jedynie wtedy, gdy jest rozumiane „w najwęższym sensie”, a więc nie jako uzasadnienie dla szeroko interpretowanych „wojen prewencyjnych”. Oznacza to, że nadal obowiązują kryteria uprawnionej obrony określone w Katechizmie Kościoła Katolickiego, zgodnie z którymi wojny nie można prowadzić bez końca wyłącznie w celu uniknięcia niesprawiedliwości, jeśli powoduje ona poważne i długotrwałe cierpienia ludności oraz nieustanne ofiary śmiertelne.
Kard. Fernández przypomniał również słowa konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes: „Wszelkie działania wojenne, które zmierzają, czy to do zniszczenie całych miast, czy też rozległych obszarów wraz z ich mieszkańcami, są przestępstwem przeciwko Bogu i samemu człowiekowi, które należy stanowczo i bez zwłoki potępić” (GS 80). Cytat ten odnosi się do działań wojennych powodujących zniszczenia wykraczające daleko poza granice uprawnionej obrony.
– Wydaje się, że zapomnieliśmy już o tym, czego naucza Sobór Watykański II – zauważył kardynał. Jego zdaniem zniszczenie całych miast nie może zostać uznane za działanie proporcjonalne. Jako przykład wskazał działania wojskowe w Strefie Gazy i na południu Libanu. Zwrócił uwagę na skalę zniszczeń, wysoki odsetek ofiar cywilnych, liczbę zabitych dzieci oraz zburzonych domów, oceniając, że można mówić o „całkowitym zniszczeniu”. Dodał jednocześnie, że zarówno Rosja, jak i Stany Zjednoczone w swoich działaniach wojennych odwołują się do argumentu samoobrony.
Kardynał skrytykował również koncepcję wojen prewencyjnych. Jak stwierdził, opierają się one na niepotwierdzonych przypuszczeniach dotyczących możliwej przyszłej agresji, co w praktyce prowadzi do usprawiedliwiania niemal każdej interwencji zbrojnej. – To ostatecznie usprawiedliwia wszystko, co widzieliśmy i nadal obserwujemy w Strefie Gazy, w Libanie, na Ukrainie oraz w innych miejscach – powiedział.
Zdaniem kard. Fernándeza w takich przypadkach działania wojenne przedstawiane są jako zgodne z kryteriami teologicznymi, w tym z katolicką doktryną wojny sprawiedliwej. Dlatego – jak podkreślił – encyklika postuluje nie tylko bardziej restrykcyjne stosowanie prawa do obrony własnej, lecz także doprecyzowanie samego pojęcia uprawionej obrony, tak aby było ono rozumiane wyłącznie w jego najściślejszym znaczeniu.
Odwołując się do piątego rozdziału encykliki Leona XIV Magnifica humanitas, kardynał zwrócił uwagę, że Ojciec Święty potępia „normalizację wojny” oraz „niepokojącą rehabilitację wojny jako narzędzia polityki międzynarodowej”, wiążąc je z „utratą pamięci historycznej”. Zdaniem prefekta Dykasterii Nauki Wiary samo pojęcie wojny sprawiedliwej wymaga dziś ponownego przemyślenia i doprecyzowania. W przeciwnym razie klasyczne kryteria tej doktryny stają się nieskuteczne i łatwe do instrumentalnego wykorzystania.
Kardynał odniósł się także do współczesnej kultury politycznej. Jego zdaniem przyzwolenie na wojny budowane jest poprzez długotrwałą walkę kulturową, prowadzącą do relatywizacji wartości i pozostawiającą szerokie pole działania przywódcom stosującym przemoc.
– Przemoc, cynizm i złośliwe ataki słowne ze strony przywódców politycznych w niektórych krajach osiągnęły poziomy niewyobrażalne jeszcze niedawno – powiedział. Dodał, że biskupi nie mogą akceptować ciągłego dyskredytowania osób o odmiennych poglądach, rozpowszechniania kłamstw bez ponoszenia odpowiedzialności oraz podporządkowywania oceny wojny wyłącznie logice „politycznego realizmu” i walki o władzę.
Kard. Fernández skrytykował również – jego zdaniem – niespójność działań społeczności międzynarodowej, wskazując między innymi na politykę Unii Europejskiej. Zauważył, że UE nakłada sankcje na jedne państwa oraz wspiera finansowo i militarnie inne, nie reagując w taki sam sposób na pozostałe konflikty, których skutki dla ludności cywilnej bywają równie lub nawet bardziej dramatyczne.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

