Drukuj Powrót do artykułu

Dzieci potrzebują rodziców bardziej niż ekranów

01 lipca 2026 | 14:26 | ar | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. pixabay.com

Wakacje sprzyjają odpoczynkowi, relacjom i nowym doświadczeniom. Jednocześnie więcej wolnego czasu sprawia, że telefon, tablet czy komputer mogą łatwo stać się dla dziecka głównym sposobem spędzania dnia. Eksperci przypominają, że w korzystaniu z ekranów najważniejsze nie jest całkowite odcięcie dzieci od technologii, ale jasne zasady i równowaga między światem online i offline.

Technologia potrzebuje granic

Zmiana rytmu dnia, brak szkoły i mniej obowiązków powodują, że dzieci częściej sięgają po urządzenia ekranowe. Telefon lub tablet bywają najprostszą odpowiedzią na nudę, samotność albo brak pomysłu na spędzenie dnia. Właśnie dlatego wakacje mogą być dobrym momentem, by porozmawiać z dzieckiem o tym, kiedy i w jaki sposób korzysta z ekranów.

O znaczeniu jasnych zasad mówiła w rozmowie z KAI prof. Monika Przybysz, medioznawca z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zwracała uwagę, że przekazanie dziecku smartfona oznacza także odpowiedzialność dorosłych za możliwe konsekwencje.

– Pamiętajmy, że kiedy wręczamy dziecku smartfona, to my, dorośli, musimy być gotowi na problemy. Naprawdę lepiej słuchać narzekań dziecka, które tłumaczy, że wszyscy rówieśnicy mają już smartfony, niż wysłuchiwać później ciągłych próśb o przedłużenie czasu przed ekranem lub zmagać się poważniejszymi problemami, jak np. te natury psychicznej – powiedziała prof. Monika Przybysz.

Domowe Zasady Ekranowe na wakacje

Do świadomego planowania czasu dzieci przed ekranami zachęca Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w ramach kampanii „Domowe Zasady Ekranowe na wakacje”. Organizacja przypomina, że wakacyjny odpoczynek powinien dawać dzieciom przestrzeń na bliskość, aktywność, samodzielność i budowanie wspomnień.

– Wakacje nie są po to, by całkowicie eliminować technologie z życia dzieci. Warto jednak zadbać o proporcje. Ekran może być częścią dnia, ale nie powinien zastępować relacji, ruchu, odpoczynku czy kontaktu z rówieśnikami – podkreśla Łukasz Wojtasik, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w internecie w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Fundacja zachęca, by nie koncentrować się wyłącznie na liczbie minut spędzonych przed ekranem, ale spojrzeć szerzej na cały dzień dziecka. Ważne, by znalazło się w nim miejsce na sen, ruch, rozmowę, zabawę, kontakty społeczne i własne pomysły.

Pierwszym wakacyjnym wyzwaniem dla wielu rodzin jest podróż. Wielogodzinna jazda samochodem czy lot samolotem często skłaniają rodziców do podania dziecku telefonu lub tabletu. Eksperci Fundacji przypominają jednak, że droga na wakacje może być także czasem rozmowy, wspólnej zabawy, słuchania muzyki czy obserwowania świata za oknem, a chwile pozornego „nicnierobienia” i nudy pomagają dzieciom rozwijać kreatywność, uczą samodzielnego organizowania czasu i radzenia sobie z dyskomfortem.

Rodzice są pierwszym przykładem

Prof. Przybysz podkreślała w rozmowie z KAI, że dzieci uczą się korzystania z technologii przede wszystkim przez obserwowanie dorosłych. – Najmłodsi najlepiej uczą się przez przykład. Jeśli chcemy, żeby dziecko nie spało z telefonem, musimy także zabrać ten telefon z naszej sypialni – podkreśliła. Jak wskazywała, korzystanie ze smartfona przed snem pogarsza jakość odpoczynku. – Smartfony to złodzieje naszego snu. Niewyspanie prowadzi do problemów z impulsywnością, utratą kontroli… – zaznaczyła.

Ekspertka zachęcała do ograniczania bodźców cyfrowych. – Powinniśmy zadbać o ustanowienie pewnych granic. Wprowadzić czas, w którym wyłączamy przepływ danych lub chociaż powiadomienia z aplikacji, które ciągle nas pobudzają, co powoduje destabilizację układu nerwowego – mówiła.

Dla dziecka szczególne znaczenie mają zwykłe momenty bliskości: wspólne posiłki, spacery, rozmowy czy gry planszowe. To one budują poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zwraca też uwagę na zwyczaj stałego dokumentowania wypoczynku. Zdjęcia i filmy pomagają zachować wspomnienia, ale nagrywanie każdej chwili może odciągać uwagę od jej przeżywania.

Wakacje poza ekranem

Letnie wyjazdy bez rodziców, takie jak kolonie i obozy, są dla dzieci ważną lekcją samodzielności i budowania relacji z rówieśnikami. Stały dostęp do telefonu może jednak utrudniać wejście w grupę i pełne przeżywanie nowych doświadczeń, dlatego także przed wyjazdem warto ustalić zasady kontaktu oraz korzystania z urządzeń ekranowych.

Ograniczenia w używaniu telefonów wprowadzają organizatorzy wielu letnich wyjazdów. Przykładem są obozy harcerskie, podczas których uczestnicy uczą się odpowiedzialności i współtworzenia codziennego życia wspólnoty. – Młodzi ludzie będą budować, planować, organizować i odpowiadać za wiele elementów obozowego życia. Dzięki temu odkryją, że potrafią więcej, niż wcześniej sądzili. To właśnie w takich sytuacjach rodzi się pewność siebie, odpowiedzialność i gotowość do działania – czyli to, czego uczymy w ZHP, a co zostaje na całe życie – mówi harcmistrzyni Martyna Kowacka, naczelniczka Związku Harcerstwa Polskiego.

Przed wyjazdem warto również porozmawiać z dzieckiem o tęsknocie i trudniejszych emocjach, tak aby telefon nie był jedynym sposobem radzenia sobie z nimi. Wartościowe wakacje nie muszą oznaczać dalekiego wyjazdu. Spotkania z rówieśnikami, ruch na świeżym powietrzu, rodzinne rytuały czy odkrywanie najbliższej okolicy mogą stać się równie ważnymi wspomnieniami jak kolonie i podróże. Planując letni czas, warto zadbać nie tylko o ograniczenie ekranów, ale przede wszystkim o miejsce na relacje, aktywność i odpoczynek offline.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.