Górale-parafianie gościli dzieci i młodzieży z Betlejem
09 lipca 2026 | 18:16 | jg | Poronin Ⓒ Ⓟ
Fot. Jan GłąbińskiPonad 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży z Domu Pokoju w Betlejem gościła od 6 do 9 lipca w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Poroninie koło Zakopanego. Goście z Ziemi Świętej mieszkali w domach u górali, poznawali atrakcje turystyczne w regionie, udali się do tatrzańskiego sanktuarium na Wiktorówkach.
Do Poronina goście z Betlejem przyjechali z siostrą Szczepaną Hrehorowicz, elżbietanką z prowincji poznańskiej, pełniącą funkcję przełożonej Dom Pokoju w Betlejem. – W naszej grupie są osoby z bardzo ubogich rodzin, często to sieroty. Zostali pokrzywdzeni przez los, przez różne sytuacje. Staramy się wszystko robić, także poprzez ich przyjazd do Polski, by dobrze im się żyło, by przygotować ich jak najlepiej do dorosłości. Stawiamy m.in. na bardzo wysoki poziom edukacji – zaznacza s. Hrehorowicz.
Siostra Szczepana Hrehorowicz zwraca uwagę jeszcze na jeden ważny cel przyjazdu do Polski grupy z Betlejem. – Chodzi nam też o to, by pokazywać naszym podopiecznym lepszy świat niż ten, z którym stykają się w Betlejem i w Palestynie – podkreśla elżbietanka. Przekazała również, że grupę dzieci i młodzieży z Domu Pokoju w Betlejem zaprosiła do przyjazdu do Polski diecezja świdnicka. – Jednak sam przylot obfitował w wiele wyzwań logistycznych. Oczywiście nie było szans na zgodę na lot z Tel Awiwu do Polski. Mieliśmy lecieć z Amannu w Jordanii do Poznania, ale rejs został odwołany. Ks. prof. Jarosław Lipniak pomógł nam jednak na tyle skutecznie, że nasza wyprawa doszła do skutku. Polecieliśmy przez Turcję, a potem do Berlina i stamtąd już przejechaliśmy do pierwszego punktu naszego zwiedzania, czyli Kołobrzegu – wspomina s. Szczepana.
Siostra Szczepana skomentowała też konflikt między Izraelem a Palestyną. – W obu narodach jest wola współpracy, pokoju. Niestety, są tacy, którzy „u góry” za nich decydują inaczej. Przekłada się to na biedę, nikły ruch turystyczny biorąc pod uwagę fakt, że 90 procent mieszkańców w Betlejem utrzymuje się dzięki pielgrzymom – podkreśla zakonnica.
Grupa dzieci i młodzieży z Betlejem przywiozła do Polski aż 150 kilogramów dewocjonaliów wykonanych z drzewa oliwnego. – Takie właśnie sprzedajemy tam pamiątki, z tego się m.in. utrzymują rodziny. Niestety, obecnie jest to utrudnione, dlatego chcemy te dewocjonalia rozprowadzić w Polsce – zaznacza s. Szczepana. – Wiem, że wróciły już regularne połączenia do Ziemi Świętej, dlatego zachęcam do pielgrzymowania. U nas nie ma wojny, jest po prostu trudna sytuacji. My się cały czas modlimy o pokój. Ludzie, którzy utrzymują się z obsługi pielgrzymów będą ogromnie wdzięczni za każdego turystę – dodaje elżbietanka.
W grupie dzieci i młodzieży z Betlejem była pani Rania, która świetnie posługuje się językiem polskim. – Trafiłam do sióstr elżbietanek już jako mało dziecko. Teraz jako osoba dorosła pracuję w Domu Pokoju w Betlejem. Dużo się modlimy o pokój, dziękujemy też bardzo za gościnność. Doświadczamy tylu ciekawych chwil. Dla nas to jest niewyobrażalne, że w lipcu może padać deszcz, kiedy w Betlejem w wakacje temperatura sięga 40 stopni. Mnie osobiście bardzo podoba się przyroda w Polsce, wszędzie jest tak ładnie zielono – mówi Rania. – Chciałbym tu jeszcze wrócić. Góry są piękne – mówiła z kolei 15-letnia Karolina, też świetnie posługująca się językiem polskim.
Ks. Dariusz Guziak, proboszcz parafii pw. Marii Magdaleny w Poroninie dziękuje wszystkim parafianom za tak wielką hojność wobec gości z Betlejem. – Dzieci i młodzież z Ziemi Świętej trafiły do kilku domów rodzin z naszej parafii, które niemal natychmiast odpowiedziały na moją prośbę w czasie niedzielnych ogłoszeń. To się nazywa góralska gościnność – cieszy się ks. Dariusz. Duchowny pielgrzymował z grupą z Betlejem m.in. do sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach.
Kilka osób z grupy dzieci i młodzieży z Palestyny mieszkało w domu znanej i cenionej artystki Hanki Rybki. – To był piękny czas, który pozwolił się nam nieco zatrzymać w tym pędzie różnych spraw. Oni opowiadali nam o swoim życiu, a my dzieliliśmy się z nimi naszą codziennością. Dzięki takim spotkaniom człowiek otwiera nie tylko swój dom, ale przede wszystkim swoje serce. Mam wrażenie, że świat robi się wtedy taki mały. Dla mnie osobiście to były też chwile, kiedy znikły podziały, nie oddzielały nas żadne granice. Staliśmy się jedną wielką rodziną. Jestem bardzo wdzięczna księdzu proboszczowi Dariuszowi Guziakowi, że zaprosił grupę dzieci i młodzieży z Ziemi Świętej do Poronina. To też było takim naszym dobrym zaangażowaniem w życie parafii, łączyło nas wszystkich – podkreśla Hanka Rybka.
Zanim goście z Ziemi Świętej przyjechali do Poronina, to wcześniej odwiedzili Kołobrzeg, Gdańsk, Warszawę. Z Podhala udali się do Krakowa, a swój pobyt w naszym kraju zakończą w Kotlinie Kłodzkiej i Wałbrzychu.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.











