Lublin a Bitwa pod Grunwaldem
15 lipca 2026 | 13:54 | KUL | Lublin Ⓒ Ⓟ
„Bitwa pod Grunwaldem”, obraz Jana Matejki | Fot. WikipediaCo łączy Bitwę pod Grunwaldem z Lublinem? Otóż w Lublinie znajduje się wotum ufundowane przez Władysława Jagiełłę – jeden z najcenniejszych zabytków miasta. To XV-wieczny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Zwycięskiej przy ul. Gabriela Narutowicza.
Wygraną bitwę z krzyżakami z 15 lipca 1410 roku król Władysław Jagiełło wykorzystał propagandowo. Przedstawiał siebie jako chrześcijańskiego władcę, który dzięki Bożej pomocy odniósł wielkie zwycięstwo. – Po bitwie pod Grunwaldem ofiarował kościołom i klasztorom wota dziękczynne. Były one podziękowaniem Bożej opatrzności za pomoc, a z drugiej, pokazywały króla jako potężnego zwycięzcę – mówi prof. KUL Agnieszka Januszek-Sieradzka z Instytutu Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Najsłynniejsze wota to dwa relikwiarze zdobyte na krzyżakach. Jeden trafił do kościoła św. Floriana w Krakowie, a drugi do Gniezna. Niezwykle cenny gotycki krzyż otrzymała kolegiata w Sandomierzu. Niestety, nie zachowały się zdobyczne chorągwie krzyżackie wywieszone przy grobie św. Stanisława w katedrze na Wawelu.
– Ale szczególne wotum grunwaldzkie związane jest z Lublinem. To jeden z najcenniejszych zabytków miasta, czyli kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Zwycięskiej powstały w latach 1412-1426 – mówi historyczka prof. Januszek-Sieradzka.
Według legendy świątynię budowali jeńcy krzyżaccy spod Grunwaldu. Gotycka bryła budynku przetrwała do naszych czasów. To świadek historii Lublina, bo z chodnika wchodzi się do niego kilka stopni w dół – o tyle urósł Lublin przez 600 lat. – Kościół miał duże znaczenie ideologiczne i symboliczne, ponieważ do powstałego obok klasztoru król sprowadził bardzo specyficzny zakon – Brygidki. – To zakon założony pod koniec XIV wieku przez szwedzką świętą Brygidę- dodaje prof. Januszek-Sieradzka. Święta Brygida w swoich objawieniach głosiła, że nadejdzie władca, który rozgromi krzyżaków, czyli rycerzy którzy zamiast nawracać miłością i Ewangelią, nawracają ogniem, mieczem i przemocą,
– Trudno się dziwić, że Władysław Jagiełło w tym dzielnym władcy widział siebie. W ramach wdzięczności świętej Brygidzie za tę dobrą dla króla i państwa przepowiednię sprowadził zakon do Lublina – mówi historyczka.
Modły za Jagiellonów
W kościele można oglądać także cenne zabytki – XV-wieczny obraz świętej Brygidy w ołtarzu głównym, a także niezwykłe XV-wieczne freski. Najprawdopodobniej przedstawiają one triumfalny wjazd króla Władysława Jagiełły do Lublina po zwycięstwie grunwaldzkim.
Dlaczego Władysław Jagiełło wybrał miasto nad Bystrzycą, chociaż początkowo myślał o wzniesieniu kościoła i klasztoru w miejscu bitwy? – Nie mamy bardzo racjonalnego wytłumaczenia poza tym, że lubił to miasto i dobrze mu się kojarzyło, bo to właśnie w Lublinie formalnie Władysław Jagiełło został wybrany na króla Polski – wyjaśnia prof. Januszek-Sieradzka.
Brygidki zamieszkiwały klasztor do XIX wieku, potem przejęły go siostry wizytki, a od 1917 roku mieszkają w nim i pracują siostry Urszulanki. – Siostry przebywające w klasztorze ufundowanym przez króla zobowiązane są do wieczystej modlitwy za swojego fundatora. Siostry Urszulanki kontynuują tę tradycję i do dzisiaj w murach lubelskiego klasztoru wznoszą się modlitwy za dusze członków jagiellońskiej rodziny – mówi historyczka.
Nowoczesna bitwa średniowiecznej Europy
Bitwa z 15 lipca 1410 roku w zbiorowej wyobraźni Polaków została ukształtowana przez XIX-wieczny obraz Jana Matejki z charakterystycznym, ubranym w czerwień księciem Witoldem w jego centrum. A także przez film Aleksandra Forda z 1960 roku z kultowymi scenami: przekazania dwóch nagich mieczy oraz „Bogurodzicą” odśpiewaną przez rycerstwo.
Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie został sprowadzony przez Konrada Mazowieckiego w 1226 roku, aby pomóc w walce z pogańskimi Prusami. Aż do roku 1309 nie widziano w krzyżakach wielkiego zagrożenia. – Ale był to zakon i państwo niezwykle agresywne, nastawione na rozwój terytorialny. Szybko, bo już w XIII wieku zaczął zagrażać Polsce i Litwie – mówi prof. Agnieszka Januszek-Sieradzka.
Bitwa pod Grunwaldem była kulminacyjnym momentem długotrwałego konfliktu polsko-krzyżackiego. Przyjmuje się, że armia polsko-litewska z posiłkami tatarskimi i najemnikami, między innymi czeskimi, liczyła około 30-35 tys. żołnierzy. Armia krzyżacka – 21-25 tys. żołnierzy.
Bitwa trwała kilka godzin, a szala zwycięstwa przychylała się z jednej strony na drugą.
W jej trakcie zastosowano wiele bardzo nowoczesnych i oryginalnych rozwiązań. Jednym z nich był specyficzny sposób dowodzenia. – W przeciwieństwie do głównodowodzącego wojsk krzyżackich, czyli wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, Władysław Jagiełło osobiście w bitwie nie uczestniczył – mówi historyczka. – Król dowodził z pewnej odległości, co, jak się okazało, było fenomenalnym rozwiązaniem. Dawało mu inną perspektywę i pozwoliło , aby w odpowiednim momencie zareagować niezwykle skutecznym manewrem.
Było to pozorne opuszczenie pola bitwy przez Litwinów. – Przez wiele lat, głównie dzięki Janowi Długoszowi, pokutowało takie przekonanie, że Litwini uciekli z pola walki. Dzisiaj wiemy, że był to bardzo sprytny, zręczny manewr taktyczny, który dał zwycięstwo wojskom polsko-litewskim – mówi historyczka. W kluczowym momencie walecznym duchem wykazały się trzy półki smoleńskie, złożone głównie z Rusinów pod dowództwem brata króla Władysława Jagieła, Semena Olgierdowicza.
Polacy skutecznie wykorzystali ukształtowania terenu oraz pogodę, a nawet porę rozpoczęcia walki. – Przed bitwą przeprawa przez Wisłę wojsk polsko-litewskich dokonała się z użyciem bardzo nowoczesnego wynalazku, czyli tzw. mostu łyżwowego. Były to połączone ze sobą łodzie, na których ułożono specjalny podest, który umożliwił transport ludzi i i sprzętu.
W bitwie poległo około 8 tys. rycerzy zakonu, w tym Wielki Mistrz i około 6 tys. żołnierzy walczących po stronie polsko-litewskiej. – Wybitny brytyjski historyk Robert Frost uważa, że zwycięstwo pod Grunwaldem było początkiem końca Zakonu Krzyżackiego, przyczyniło się do jego kryzysu wewnętrznego dzięki czemu możliwe było jego późniejsze pokonanie – mówi prof. Agnieszka Januszek-Sieradzka.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

