Asyż i tysiące młodych czekają na papieża Leona XIV
22 lipca 2026 | 18:11 | KAP, tom | Asyż Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej StaneckiKolejny punkt kulminacyjny Roku Jubileuszowego św. Franciszka z Asyżu: 6 sierpnia papież Leon XIV odwiedzi to miasto w środkowych Włoszech. Na zakończenie trzydniowego festiwalu młodzieży „Go!” spotka się z tysiącami młodych ludzi z całego świata – niezależnie od ich religii i wyznania.
O godz. 10.30 papież odprawi Mszę św. w Bazylice Matki Bożej Anielskiej. Wewnątrz kościoła znajduje się mała kaplica Porcjunkuli, w pobliżu której 800 lat temu, 4 października 1226 r., zmarł Franciszek (1182-1226). Według franciszkanów i diecezji asyskiej, do tej pory zarejestrowało się około 2200 młodych ludzi. Pochodzą z Włoch, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Polski i wielu innych krajów europejskich, a także ze Stanów Zjednoczonych, Wietnamu i Sudanu Południowego.
To, że Papież nie odwiedzi w tym roku Bazyliki św. Franciszka w Górnym Mieście, nie jest pewne, mówi brat Thomas Freidel, który od prawie 20 lat pełni funkcję kapelana pielgrzymów niemieckojęzycznych w Asyżu. W listopadzie Leon XIV krótko modlił się przy grobie świętego i spotkał się z Konferencją Episkopatu Włoch, która obradowała w Asyżu.
Utrzymujący się napływ gości w Roku św. Franciszka
Br. Freidel zwraca uwagę, że napływ pielgrzymów i gości nie słabnie w tym roku, mimo że obecnie jest nieco spokojniej po gorączkowym okresie Wielkanocy i Zesłania Ducha Świętego. „Dla wielu ludzi, niezależnie od tego, czy są wierzący, czy nie, św. Franciszek jest postacią tęsknoty, ucieleśniającą ważne wartości: pokój, sprawiedliwość, odpowiedzialność za stworzenie i więź z Bogiem” – mówi zakonnik.
Oczekuje się, że w 2026 roku liczba około pięciu milionów turystów zostanie przekroczona. „Tylko w maju oprowadziłem 2300 osób z krajów niemieckojęzycznych” – mówi br. Freidel. Rezerwacje trwają aż do listopada. „Obserwujemy coraz więcej dni szczytowych z liczbą odwiedzających sięgającą nawet 18 000”.
Na przykład wiosną, kiedy przez cztery tygodnie w wyjątkowy sposób wystawiano szczątki świętego, to niezwykłe wydarzenie przyciągnęło ponad 370 000 osób. „Dla ludzi Asyż to coś więcej niż tylko katolickie miejsce pielgrzymkowe: sztuka, wiara, zachwycające krajobrazy, przyroda – to właśnie ta ogromna różnorodność przyciąga” – podkreśla. Franciszek z Asyżu, ze swoim przesłaniem o ubogim, zaangażowanym Kościele, również u wielu budzi skojarzenia z nowoczesnością i wiarygodnością.
Do grobu Carla Acutisa przybywają również tłumy
Czy istnieje tu swoista „konkurencja” z św. Carlo Acutisem (1991-2006), pierwszym kanonizowanym millenialsem, którego szczątki można oglądać w szklanej trumnie w pobliskim kościele Matki Bożej Większej? „Postrzegamy to raczej jako uzupełnienie Asyżu, ponieważ świadectwo wiary tego czciciela św. Franciszka może dotrzeć również do wielu młodych ludzi” – mówi br. Freidel. „Jedno jest jednak pewne: każdy z nas, braci posługujących w bazylice, musi dziesięć razy dziennie odpowiadać na pytanie: Gdzie jest grób Acutisa?”.
Wiele grup łączy wizytę u św. Franciszka z Asyżu z dodatkową wycieczką do grobu młodego „apostoła internetu” Acutisa. Jednak ani papież Franciszek (2013-2025), ani jego następca jeszcze tam nie byli – zauważa br. Freidel.
Wieczorem 3 października, w 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu, w kaplicy Porcjunkuli upamiętniona zostanie godzina jego śmierci. Oczekuje się, że 4 października na placu przed dolnym kościołem bazyliki wezmą udział liczni biskupi i członkowie zakonów, a także prezydent Włoch Sergio Mattarella i ambasadorzy z wielu krajów, ale nie papież.
Wiele wskazuje jednak na to, że przybędzie on do Umbrii na kolejne ważne wydarzenie: 40. rocznicę międzyreligijnej modlitwy o pokój w Asyżu, która odbędzie się 27 października. Br. Freidel zapowiada, że spodziewana jest jego obecność na uroczystościach w Bazylice św. Franciszka.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

