Drukuj Powrót do artykułu

O. Georg Sporschill – jezuita i pionier działań socjalnych obchodzi 80. urodziny

23 lipca 2026 | 17:26 | ts | Wiedeń Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Elijah Wien - Eigenes Werk, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=129312717

Austriacki jezuita i działacz społeczny, ojciec Georg Sporschill, obchodzi  swoje 80. urodziny. Urodzony 26 lipca 1946 roku w Feldkirch, o. Sporschill od czasów studenckich żywił głęboką więź z potrzebującymi. Jak przyznaje, hasłem przewodnim jego życia było niezmiennie pytanie: „Gdzie jestem potrzebny, gdzie jest największa potrzeba?”. Za swoją pracę, w tym pracę z dziećmi ulicy w Europie Wschodniej i Romami w Siedmiogrodzie o. Sporschill otrzymał liczne nagrody międzynarodowe i krajowe. Jednak jego największym zaszczytem zawsze była i pozostaje możliwość dzielenia życia z ludźmi powierzonymi jego opiece, we wzajemnym szacunku i na równych prawach.

O. Georg Sporschill wstąpił do zakonu jezuitów w wieku 30 lat. Był redaktorem teologicznego czasopisma jezuickiego „Entschluss” („Decyzja”, poświęconego  chrześcijańskiej praktyce życia, wspólnocie i duchowości), inicjatorem dużego ruchu młodzieżowego; w Wiedniu zorganizował ośrodek młodzieżowy Caritas, punkt dystrybucji żywności Canisibus dla miejsc dotkniętych ubóstwem oraz projekt społeczno-ekonomiczny rynku pracy „Café Inigo”, chętnie uczęszczaną kawiarnię w centrum Wiednia.     

W 1991 r. został wysłany przez zakon jezuitów do Rumunii, by tam pomagać dzieciom ulicy. Przez ponad 10 lat pomagał rumuńskim bezdomnym i uratował setki ludzi. Zabierał je z dworców i ulic stolicy Rumunii i umieszczał w domach fundacji Concordia stwarzając im tam perspektywy na lepszą przyszłość. Ten pierwszy projekt socjalny Concordia upamiętnia bukareszteński Piață Concordiei (Plac Concordii). Obok Bukaresztu drugim centrum działalności Concordii w Rumunii była naftowa metropolia Ploeszti.

Z biegiem czasu otwierano kolejne ośrodki Concordii w innych krajach Europy Wschodniej, m.in. w Bułgarii i Mołdawii.  Na 10 dni przed świętami Bożego Narodzenia 2004 r. w mołdawskiej miejscowości Pîrîta  o. Sporschill otworzył pierwsze „miasteczko dzieci”, a potem powstawały kolejne ośrodki przeznaczone dla 300 osieroconych i opuszczonych dzieci.

We wszystkich założonych przez siebie domach i „miasteczkach” o. Sporschill starał się zapewnić bezdomnym dzieciom dach nad głową i przygotować do samodzielnego życia. „Te dzieci, wyrzucone na margines i pozbawione wszelkich praw, aby kiedyś mogły prowadzić normalne życie, potrzebują serca i wielkiej siły miłości ludzi, którym zaufają i którym uwierzą” – podkreślał austriacki jezuita ufając, że z biegiem lat wyrosną z nich „dzieci nadziei”, pragnące pomagać tam, gdzie jest jeszcze większa bieda.

Praca społeczna, jaką od 1991 r. prowadzi założona przez o. Sporschilla fundacja „Concordia”, polega na tworzeniu „grup rodzinnych, w których pod opieką osób dorosłych żyje dwanaścioro dzieci w różnym wieku. Dzieci uczęszczają do szkół publicznych lub do przedszkoli. Concordia kieruje rozwojem każdego z tych dzieci i stara się znajdować dla nich odpowiednie drogi kształcenia i usamodzielnienia. 

„Elijah” (Eliasz) – projekt pomocy Romo

O. Sporschill kierował stowarzyszeniem „Concordia” do 2011 roku. Od 2012 roku mieszka w rumuńskim Siedmiogrodzie  wśród Romów i dla nich. W rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress tłumaczył, że przekazał kierownictwo nowemu zespołowi, bo sam chciał „dotrzeć do środowiska, z którego pochodzą dzieci ulicy, do nie dających sobie rady i zaniedbanych rodzin romskich”. Udał się więc do romskich wiosek w dolinie Hârtibaciu w Siedmiogrodzie, gdzie wspierany przez niego  projekt pomocy „Elijah” (Eliasz), zapoczątkowała niemiecka teolog i pracownica socjalna Ruth Zenkert, z którą o. Sporschill współpracował jeszcze w Concordii.

Nazwa projektu nawiązuje do biblijnego „proroka ognia” Eliasza. W komentarzu gościnnym w najnowszym wydaniu tygodnika katolickiegoSonntagsblatt” wydawanego w regionie austriackiej Styrii o. Sporschill napisał: „Chcieliśmy dotrzeć do korzeni, tam, skąd się bierze ten bolesny problem. (…) Prorok Eliasz przywrócił do życia zmarłe dziecko biednej wdowy. Poprosił jednak wdowę o coś. Z resztek mąki i oliwy, które miała w garnku, miała upiec dla niego chleb. Pokazał w ten sposób wdowie, że nie jest ubogą obdarowaną, ale gospodynią”. 

Brak wykształcenia, bezrobocie i brak perspektyw charakteryzują życie wielu Romów, z których zdecydowanie zbyt wielu wciąż nie potrafi czytać ani pisać. Dziesięcioosobowe rodziny żyją w niewyobrażalnych warunkach w rozpadających się domach i barakach, w których jest tylko jeden pokój. “To, że dziewczęta wychodzą za mąż w wieku 13 lat, a potem często od razu zachodzą w ciążę, jest całkiem normalne”, powiedział o. Sporschill w rozmowie z Kathpress. „Elijah” koncentruje się przede wszystkim na tym, aby położyć kres zaniedbaniu dzieci, umożliwieniu im uczęszczania do szkoły oraz nauczeniu ich podstawowych zasad higieny i uregulowanego planu dnia. Odwiedzamy ludzi w ich domach i spędzamy z nimi dużo czasu. A potem staramy się dotrzeć do dzieci. Oferujemy im ciepłe posiłki lub dostęp do toalet w naszych centrach społecznościowych i staramy się motywować je do chodzenia do szkoły” – powiedział o.  Sporschill.

Aby zdobyć zaufanie Romów, „Elijah” założył dwie szkoły muzyczne, między innymi w Nou i Hosman, w których obecnie uczy się około 300 dzieci. O. Sporschill: „Dwanaście lat temu w naszych wioskach nie było głosu ani instrumentu muzycznego, a teraz setki dzieci grają na instrumentach”. Romowie mają szczególny talent muzyczny. Opanowanie gry na instrumencie muzycznym daje dzieciom poczucie własnej wartości, a uczęszczanie do szkoły muzycznej jest często pierwszym krokiem przejścia do zwykłej szkoły. 

Dzięki edukacji muzycznej „Elijah”, z biegiem lat rozwinął się szeroki wachlarz usług wsparcia. Powstały żłobki, ośrodki socjalne, gabinety lekarskie, korepetycje, programy szkoleń zawodowych, obiekty sportowe, centra rodzinne, żłobki dla pracujących matek, plac budowy do remontów domów, warsztat garncarski i tkacki, usługi wsparcia rodzin, akademik w pobliskim Sybinie, projekt pomocy ulicznej w Bukareszcie i wiele innych. W ciągu ostatnich 14 lat praktycznie co roku dodawano nową placówkę. Wielu młodych ludzi ukończyło naukę dzięki zajęciom pozalekcyjnym, a niektórzy nawet poszli na studia. “Wszystko to jest możliwe tylko dzięki licznym, lojalnym darczyńcom”, podkreślił o. Sporschill.

Obecnie Stowarzyszenie „Elijah” prowadzi między innymi cztery ośrodki socjalne, szkoły muzyczne, kluby młodzieżowe, zajęcia pozalekcyjne, korepetycje, szkolenia i projekty zatrudnienia, akademik, dom matki z dzieckiem, projekt pomocy ulicznej w Bukareszcie oraz udziela wsparcia przy budowie i remoncie domów . W programach „Elijah” pracuje łącznie 80 Rumunów, również kilkoro Romów. Wsparciem są też wolontariusze z Austrii.  

Skierowanie uwagi na „duchowych spadkobierców”  

W najnowszym raporcie rocznym programu „Elijah”, o. Sporschill pisze, że z okazji swoich 80. urodzin chce bardziej skupić się na swoich „duchowych spadkobiercach”. Starotestamentowy prorok Eliasz, który ma ogromne znaczenie zarówno w judaizmie, jak i chrześcijaństwie i jest uważany za pomocnika w potrzebie, a także za wzór do naśladowania w pracy socjalnej, „pozostawił po sobie 50 silnych uczniów”. Eliasz jest również wzorem do naśladowania dla przedsiębiorców w tym względzie: „Dobrzy przedsiębiorcy mają następców” – powiedział austriacki jezuita„ Kto się od ciebie uczy? Kto dzieli z tobą zadanie? Kim są twoi spadkobiercy?”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.