Drukuj Powrót do artykułu

Bp Robert Chrząszcz do członków Ruchu Światło-Życie

30 lipca 2026 | 20:37 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Bystra Podhalańska Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP Archidiecezji Krakowskiej

– Każda wspólnota zaczyna trochę chorować, gdy ludzie w tej wspólnocie pytają: „Co ja z tego będę miał?” Ale taka wspólnota zaczyna dojrzewać wtedy, gdy tam pytają, czym mogę służyć, w jaki sposób z moimi talentami mogę się przydać tej wspólnocie – mówił bp Robert Chrząszcz podczas Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie w Bystrej Podhalańskiej.

Na początku Mszy św. Moderator Diecezjalny Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej ks. Ryszard Gacek powitał bp. Roberta Chrząszcza oraz przedstawił grupy oazowe zgromadzone na Dniu Wspólnoty w Bystrej Podhalańskiej.

W czasie homilii krakowski biskup pomocniczy nazwał pytanie Jezusa do Piotra nad Jeziorem Tyberiadzkim sercem dzisiejszej Ewangelii, ale także przeżywanego przez oazę Dnia Wspólnoty. – Wspólnota nie rodzi się najpierw z organizacji, programu, kalendarza, podziału obowiązków czy wspólnego działania. Ona rodzi się z odpowiedzi na pytanie: „Czy mnie kochasz?” – stwierdził. Zwrócił uwagę na trudną historię Piotra, która poprzedziła to pytanie Jezusa. – Z jednej strony miał wolę iść za Chrystusem, a z drugiej strony w godzinie próby wycofał się. Właśnie takiego Piotra Pan Jezus nie przekreśla, znając doskonale historię jego życia, nie upokarza go, nie wypomina mu. Leczy go pytaniem o miłość – dodał biskup, podkreślając, że dzięki miłości do Jezusa można zostawić przeszłość i zacząć wszystko od nowa.

W tym kontekście wskazał na wspólnotę, która nie jest miejscem dla tych, którzy nigdy nie upadli, nie zwątpili czy nie zawiedli. – Wspólnota Kościoła jest miejscem dla wszystkich, których Jezus podnosi, oczyszcza i posyła. Dla tych, którzy pozwalają się dotknąć tej Chrystusowej miłości i na tę Chrystusową miłość chcą odpowiedzieć swoją miłością – mówił. Bp Robert Chrząszcz zauważył, że Piotr trzy razy zaparł się Jezusa i trzy razy usłyszał pytanie o miłość. – Tam, gdzie była rana, Pan Jezus wprowadza łaskę. Każde to zapewnienie miłości przez Piotra jest jakby uleczeniem tej rany, jaką on miał w sobie. Tam, gdzie była słabość, pojawia się nowe powołanie. Jezus mówi: „Paś baranki moje, paś owce moje” – przypomniał biskup, zaznaczając, że do uczestników liturgii Jezus stawia to samo pytanie o miłość wobec całej wspólnoty, ponieważ we wspólnocie jeszcze bardziej można zobaczyć działanie Boga, a dzięki temu łatwiej odnaleźć drogę do osobistej z Nim relacji. – Wspólnota jest bardzo potrzebna. Ona jest katalizatorem, wyzwalaczem. Ale tak naprawdę każdy z nas musi dojść do osobistej relacji z Jezusem – podkreślił.

Przywołał też moment zesłania Ducha Świętego na Apostołów. – To jest bardzo piękny obraz wspólnoty – różni ludzie z własnymi problemami, różnymi lękami, ograniczeniami, temperamentami, ale trwający razem przed Bogiem. I właśnie tam zaczyna się cud Pięćdziesiątnicy. Duch Święty może objawić swoją moc – mówił biskup pomocniczy zauważając, że Duch Święty nie usuwa różnorodności narodów zgromadzonych wówczas w Jerozolimie. – Każdy słyszy wielkie dzieła Boże w swoim języku, bo Pan Bóg jest w stanie dotrzeć do każdego z nas. Tylko potrzeba otworzyć swoje serce – zaznaczył. Przypomniał także słowa św. Pawła: „Różne są dary łaski, ale ten sam Bóg”. – Dar nie jest po to, by się nim wywyższać. Dar jest po to, by służyć. Nie otrzymaliśmy Ducha Świętego dla prywatnej chwały, ale dla wspólnego dobra. Każda wspólnota zaczyna trochę chorować, gdy ludzie w tej wspólnocie pytają: „Co ja z tego będę miał?” Ale taka wspólnota zaczyna dojrzewać wtedy, gdy tam pytają, czym mogę służyć, w jaki sposób z moimi talentami mogę się przydać tej wspólnocie – podkreślił biskup.

Zaznaczył, że Dzień Wspólnoty jest równocześnie Dniem Posłania. W tym kontekście zachęcił, by doświadczenie z czasu rekolekcji zmieniło życie osobiste i sposób patrzenia na relacje z innymi ludźmi. Podkreślił też wagę świadectwa dawanego w swoim środowisku życia. – Bóg nie szuka ludzi bez historii; szuka ludzi, którzy pośród swojej historii, czasami bardzo niechlubnej, czasami bardzo wstydliwej, potrafią powiedzieć: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham, mimo że nie jestem idealny, mimo że mam tyle za uszami, mimo że oczywiście mógłbym być lepszy. Ale wiem, że Twoja miłość jest w stanie mi pomóc, bo ja Cię naprawdę kocham” – mówił biskup pomocniczy jeszcze raz odwołując się do historii św. Piotra.

Na koniec bp Robert Chrząszcz zachęcał do modlitwy o jedność wspólnoty i o to, aby każdy odnalazł swoje miejsce w Kościele – „nie miejsce honorowe, gdzie będzie mógł błyszczeć, ale miejsce służby, gdzie Pan Bóg chce go mieć; nie miejsce rywalizacji, ale miejsce odpowiedzialności”.

Przed błogosławieństwem ks. Ryszard Gacek podziękował biskupowi, duszpasterzom z Bystrej Podhalańskiej a także wszystkim moderatorom i animatorom oazowym.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.