Niezwykłe powstańcze wota na Jasnej Górze
01 sierpnia 2026 | 13:51 | mir, BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna Góra / FacebookZłota róża dla Maryi od Powstańca i godło, na którym w koronie orła umieszczono kamienie ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek – to jedne z najbardziej wymownych darów wotywnych ofiarowanych na Jasną Górę przez ocalonych. Dziś w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego w Sanktuarium Królowej Polski zanoszona jest modlitwa za rodaków walczących o wolność ojczyzny. W 82. rocznicę od wybuchu największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez Niemców Europie także wieża jasnogórska rozbłyśnie na biało-czerwono. W godzinie Apelu Jasnogórskiego paulini zapraszają do modlitwy za Ojczyznę.
Niech przemówią wota…
Złotą różę, szczególne wotum za uratowanie życia w czasie Powstania Warszawskiego złożył na Jasnej Górze w 2008 roku Marian Lewandowski, jeden z uczestników walk 1944 r. Róża została umieszczona w Muzeum 600-lecia. – To jest to, co można było dać z serca – mówił wówczas wzruszony sędziwy Powstaniec. Było to podziękowanie dla Matki Bożej za uratowane nie tylko jego życia, ale i wszystkich, którymi dowodził. Lewandowski służył w Zgrupowaniu „Waligóra”. – Przy wykonywaniu mojego rozkazu przez całe Powstanie Warszawskie nie zginął ani jeden żołnierz. Ale szkopom zadawali duże straty. Ja byłem ranny, ale przeżyłem. Jestem tutaj z obowiązku wdzięczności dla Matki Bożej i Pana Jezusa- wyznał. To było zgrupowanie ‘Waligóry’, najpierw na Woli, potem w Śródmieściu – opowiadał wówczas.
Na wprost wejścia do skarbca można zobaczyć wiszące godło. To wotum mieszkańców Warszawy powstałe z ich osobistych ocalałych pamiątek. Umieszczone w koronie orła kamienie, pochodzą ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek. Na rewersie napis: Starówka – serce Warszawy. Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, Matce Narodu Polskiego 15.08.1946 r. Historię ryngrafu odkryto w 2020r., kiedy pod kierownictwem konserwatora czyszczono dary wotywne.
S. Faustyna Masin, jasnogórska podkreśla, że skarbiec to nie tylko pamiątki, wota i biżuteria, ale przede wszystkim dar i historia ludzkich serc. – Męstwo naszych przodków z XX w. daje nam nadzieję na lepszą przyszłość naszego narodu, że nie zabraknie w naszym narodzie ludzi tak oddanych ojczyźnie, że swoje serca, są w stanie złożyć w darze dla Polski, która jest silna dzięki wierze i dzięki wielkiej więzi z Jasną Górą – mówi przewodniczka.
„Szła wierna Warszawa”
Przez cały okres okupacji, nawet w czasie Powstania Warszawskiego, kontynuowana była Warszawska Pielgrzymka Piesza. W latach wojennych tworzyła ją każdorazowo niewielka grupa: od 60 do 80 osób. Wyruszali niezależnie od siebie i bez wzajemnego kontaktu. Wędrowano z trudnościami, z krzyżem ukrytym pod ubraniami, ale nigdy, przez cały okres okupacji, nikogo nie aresztowano. Grupami w latach 1940-1943 kierował Stanisław Żaboklicki. W 1944r. uczestniczył w powstaniu.
W pamiętnym sierpniu małe grupy pątników przedzierały się – od Lasu Sekocińskiego czy Tarczyna, a inne przez Puszczę Mariańską i Smardzewice do Częstochowy. Na Jasnej Górze nie było oficjalnego powitania. Paulini wiedzieli, ze przyszła pielgrzymka warszawska, o. Justyn rozdawał pątnikom pamiątkowe obrazki Matki Bożej.
Prof. Michał Królikowski: projekt Kościelnej Komisji przygotowany bez zrozumienia otoczenia prawnego działającego państwa
Mieszkańcy Częstochowy od początku wybuchu Powstania Warszawskiego interesowali się jego losami. Za wsparcie dla walczącej Warszawy 6 sierpnia 1944 r. Niemcy wydali rozkaz na mocy którego miano aresztować i wymordować niemal 10 tys. mieszkańców Częstochowy.
Częstochowianie dzielili się z nimi wszystkim, co mieli. Nie było domu i rodziny, która nie przyjęłaby warszawiaków wysiedlanych ze stolicy. Pomagali także tym, którzy uciekali z transportów do Rzeszy, bo warszawskie transporty ludności cywilnej i powstańców wywożonych do Niemiec szły właśnie przez Częstochowę. Ludzie uciekali, gdy pociągi stały na bocznicy. Najpierw pomagali kolejarze. Przynosili wodę, jedzenie. Potem w miasto poszła wiadomość: „Przyjechała Warszawa”. Zabierali Warszawiaków do swoich domów, pomocy udzielali też paulini z Jasnej Góry.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

